Ależ bardzo dobrze. Cieszę się, że tak myślisz.j1mmy pisze: ↑10 wrz 2026, 16:51Ha ha ha, ja powiem tak z mojej rocznej perspektywy i powiedzmy 3 letniej gdzie jeszcze była Danuta na głowie. Gdyby nie ta praca , która jest mi niezbędna do finansowania tego wszystkiego byłoby lajtowo.
Ja jako rodzic się spełniam i z pewnością nie jest tak ciężko jak to opisują kobity w internecie.
Czy brakuje mi czasu dla siebie? No tak ale to jest cena która po prostu płace i z tym zyję.
Ja wiem jak smakuje ten chleb i on jest naprawdę spoko.
A oglądać jak dziecko przełamuje własne ograniczenia i pokonuje własne lęki to już taki strzał dopaminy że szkoda gadać.
Włączyłeś się tu nie po to, by napisać cokolwiek wnoszącego do kulturalnej wymiany zdań. Zrobiłeś to tylko po to, by mnie pośrednio zaatakować/obrazić. I to nie pierwszy raz. Zastanów się, czy Twoi rodzice mogliby to uznać za swój sukces wychowawczy.



