
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rezus » 10 wrz 2026, 16:59
Rezus
j1mmy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rezus » 10 wrz 2026, 17:03
Rezus
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hannibal » 10 wrz 2026, 17:18
Hannibal

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 10 wrz 2026, 18:43
Ależ bardzo dobrze. Cieszę się, że tak myślisz.j1mmy pisze: ↑10 wrz 2026, 16:51Ha ha ha, ja powiem tak z mojej rocznej perspektywy i powiedzmy 3 letniej gdzie jeszcze była Danuta na głowie. Gdyby nie ta praca , która jest mi niezbędna do finansowania tego wszystkiego byłoby lajtowo.
Ja jako rodzic się spełniam i z pewnością nie jest tak ciężko jak to opisują kobity w internecie.
Czy brakuje mi czasu dla siebie? No tak ale to jest cena która po prostu płace i z tym zyję.
Ja wiem jak smakuje ten chleb i on jest naprawdę spoko.
A oglądać jak dziecko przełamuje własne ograniczenia i pokonuje własne lęki to już taki strzał dopaminy że szkoda gadać.
Włączyłeś się tu nie po to, by napisać cokolwiek wnoszącego do kulturalnej wymiany zdań. Zrobiłeś to tylko po to, by mnie pośrednio zaatakować/obrazić. I to nie pierwszy raz. Zastanów się, czy Twoi rodzice mogliby to uznać za swój sukces wychowawczy.
Kluchman

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Quercus » 10 wrz 2026, 23:00
Z jednej strony nie ma w Twojej wypowiedzi nic nieprawdziwego, z drugiej - poprzednie pokolenia jakoś te dzieci miały, niektórzy nawet po 3-4 i jakoś żyli.
Quercus

Post Wyświetl pojedynczy post autor: johny batonik » 10 wrz 2026, 23:27
johny batonik

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 11 wrz 2026, 0:01
Właśnie, "jakoś". Dziś wiele osób nie chce żyć "jakoś".
Wróć do pisania o pompach ciepła i piecach gazowych, bo na tym chociaż trochę się znasz i coś to wnosi. Jak zaczynasz pisać o mnie to nic się nie zmienia - bzdura goni bzdurę. Nie wiem, po co nadal próbujesz.johny batonik pisze: ↑10 wrz 2026, 23:27Kluchman to jest przecież typowy przedstawiciel lewej strony, feminista. W momencie gdy obecnie są najlepsze warunki do zakładania rodziny, czyli żyjemy w najlepszym miejscu na świecie, w Europie, masz bezpieczeństwo, rozwój medycyny, możesz wykonywać zawód jaki tylko chcesz - on stwierdzi, że kobiety nie chcą rodzić dzieci bo ich prawa są ograniczane, nie mają poczucia bezpieczeństwa, nie mają swojego mieszkania w wieku 25 lat i w ogóle to tworzenie nowego życia nie jest priorytetem w tych czasach.
Za 10 lat jak poziom życia wzroście jeszcze bardziej, wymyśli inny powód, wtedy może już nie mieszkania, a brak eutanazji. Kto wie.
Kluchman pisze: ↑06 sie 2026, 17:36Ogólnie to finanse są tylko jednym z powodów niskiej dzietności i to daleko od bycia na pierwszym miejscu. W samych finansach nie chodzi o to, by zapewnić transfery socjalne na dzieci, które będą bieżącym dochodem. Żeby finanse miały szanse wpłynąć na wzrost dzietności, zwłaszcza w klasie średniej, nie mogą stanowić źródła stresu. A pieniądze przestają być źródłem stresu w momencie, gdy wiesz, że nawet po utracie dochodów możesz spokojnie przeżyć przez rok bez obniżania standardu życia. I tu państwo realnie nie ma nic do rzeczy - wielu ludzi nie zbuduje sobie żadnego istotnego buforu bez względu na zarobki. Jak będą więcej zarabiać, to będą też więcej wydawać.
Dużo istotniejsze kwestie to:
- jakieś 30% gospodarstw domowych to single, w wieku 18-29 lat ponad 40%, a nie będzie więcej dzieci bez stałych związków;
- zmieniły się możliwości kobiet na rynku pracy i to dobrze, ale skutkiem są m.in. zmiany oczekiwań względem stałych partnerów, które nie zawsze są realistyczne (ogólnie osoby obu płci narzekają na "rynek matrymonialny");
- rodziny są mało stabilne: ślubów jest coraz mniej, przy czym w 2025 roku było ich 133 tysiące, a równolegle było 61 tysięcy rozwodów (przy takich statystykach też można się zastanowić, czy warto ryzykować: zostanie samotną matką / zostanie płatnikiem alimentów przy bardzo ograniczonych kontaktach z dzieckiem / podział majątku);
- mieszkania są mega drogie, zwłaszcza w dużych miastach, co bardzo ogranicza stabilizację życiową nawet przy przyzwoitych dochodach;
- oczekiwania względem stylu życia i priorytety (można nie chcieć dzieci bez względu na wszystko, a dostęp do edukacji i antykoncepcji daje taka możliwość);
- problemy z płodnością i zajściem w ciążę, które mogą dotyczyć nawet około 20% par (to bardzo dużo);
- ograniczone możliwości komfortowego utrzymania rodziny z jednej pensji (relatywnie niewiele osób zarabia tak dużo);
- zmiana modelu wychowywania dzieci (brak dużych sieci rodzinnych/społecznych wokół, które uczestniczyłyby w wychowywaniu dzieci jako "wioska", historycznie mamy nieproporcjonalnie duże obciążenie rodziców obowiązkami wychowawczymi);
- ograniczona dostępność do aborcji (wbrew pozorom to istotne przy podejmowaniu decyzji, bo wpływa np. na ryzyko urodzenia dziecka trwale niepełnosprawnego).
Już sama liczba singli w połączeniu ze skalą niepłodności sprawiają, że nawet ponad 40% osób (licząc w sposób bardzo uproszczony) realnie nie może mieć w najbliższym czasie (kolejnych) dzieci bez względu na skalę zachęt. A gdzie tu uwzględnić całą resztę? I pewnie jeszcze o czymś zapomniałem.
Więc ogólnie spadek dzietności jest naturalną konsekwencją tego, jak wyglądają obecne społeczeństwo i obecna gospodarka. Transfery socjalne mogą ułatwić/przyspieszyć decyzję o dziecku, gdy ktoś i tak już tego dziecka chce i ma do tego warunki, ale taki wpływ jest mało znaczący. Jeśli ktoś programy typu 800+ nazywa "prodemograficznymi" to albo jest kompletnie niezorientowany w realiach, albo cynicznie kłamie.
Kluchman
Quercus
Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 11 wrz 2026, 0:07
No tak.
cloner

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 11 wrz 2026, 0:10
Kluchman
Post Wyświetl pojedynczy post autor: venomik » 11 wrz 2026, 0:18
Z jednej strony na pewno tak.
venomik

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Quercus » 11 wrz 2026, 0:19
Quercus
Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 11 wrz 2026, 0:24
Ja identycznie.
cloner
Zygmunt-1
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio