Najpierw oficjalny kanał reprezentacji Polski (ŁNP) 2 dni temu podaje, że Araśniewicz nie doznała urazu i wraca do treningu z drużyną - informacja poszła w świat podana przez międzynarodowych dziennikarzy (w kontekście jej dalszych występów w turnieju oraz w Europa Cup i Bundeslidze z Wolsburgiem), tymaczsem dziś Wolfsburg publikuje info, że Araśniewicz przeszła operację i nie będzie grać przez kilka miesięcy.
Szkoda Araśniewicz. Pozostaje życzyć zdrowia. Decyzja sztabu o wystawieniu młodej piłkarki w meczu o pietruszkę, zwłasza po tak intensywnych tygodniach w klubie (Bundesliga, kwalfikacje UWCL) niepojęta... no chyba, że trenerowi Kasperowiczowi pachnie posada Patalon i w pogoni za sukcesem rozum mu odebrało.



