Ja śpię zwyczajowo po 6,5, więc jak schodzę poniżej 5 mam różne objawy: na plus to, że dużo lepiej się skupiam na robocie; na minus: bóle głowy i zjazd w połowie dnia.
Ogólnie powrót do rzeczywistości w roku szkolnym jeszcze daje mi w kość. Przez wakacje spałam po 8 godzin, teraz wychodzi mi tygodniowo kilkanaście godzin mniej – i jeszcze się nie przyzwyczaiłam.






