piwus pisze:Przed nami okres niełatwy. Na przygotowania wydano ponad milion franków szwajcarskich, zapewniono treningi przy zamkniętych drzwiach, dla zbudowania morale w zespole sprowadzono na sparing szwajcarskiego czwartoligowca... na nic. Wszystko przekreślił mecz z Kolumbią
To czy wszystko na nic okaże się na MŚ
Niewątpliwie dzisiejszy mecz z Chorwacją będzie miał bardzo ważne znaczenie. Do mistrzostw 6 dni więc na korekty w ustawieniu w składzie nie ma czasu. W zasadzie dzisiaj w podstawowej "11" zastosowałbym jedną zmianę. Do ataku wchodzi Irek Ieleń, natomiast boisko opuszcza Kosa i na prawą stronę przenosi się Ebi. Piwus napisałeś, że forma kadry uzależniona jest od formy Żurawia, ale myślę, że gdy prawdziwą szanse dostanie Ieleń to pokaże na co go stać. Niemcy ograli wczoraj Kolumbie 3-0 i przeciw nim trzeba zagrać szybkościowo. Zdaje sobie sprawę, że nie jesteśmy lepszymi sprinterami od szwabów, ale trzeba przynajmniej spróbować im dorównać i Irek w tym pomoże. Ekwador to podobny styl co Kolumbia, ale nie sugerowałbym się wynikiem ostatniego meczu towarzyskiego. Gorzej ze stylem bo ten był fatalny. Zabrakło nie tylko prostopadłych piłek Mirka, ale i dynamicznych rajdów Krzynia lewą stroną, czy lepszej gry Smolarka (szczerze powiem, że się niepokoje o jego formę) na prawej stronie. Równie dobrze możemy wziąć wynik z poprzedniego roku Polska-Ekwador w Barcelonie na deszczu. Ale to nie ma sensu. Od tamtej pory minęło ponad pół roku. Z Kostaryką zagramy albo o awans albo ... o nic. Jeśli przegramy dwa pierwsze mecze to powtórzy się Korea w ostatnim meczu z USA gdzie graliśmy o honor.
Szanse są spore. Ale nie zapominajmy, że nikt przed nami się nie położy i powie "prosimy o najmniejszy wymiar kary". Zwycięstwa na Mundialu trzeba wydrzeć i mam nadzieje, że nasi to wiedzą, a nie tylko rzucają słowa na wiatr.


