MŚ 2006: Polacy na mundialu

Awatar użytkownika
Martinho
Internetowy napinacz
Posty: 4676
Rejestracja: 21 lut 2006, 9:16
Reputacja: 0
Kibicuję: cloner

Post autor: Martinho » 06 cze 2006, 15:02

Ja mam takie pytanie: Czemu w tym temacie piszecie o Marquezie, Puyolu i Barsie :?: Dziekuje za szczera, wyczerpujaca i kulturalna odpowiedz.

Panowie (nie napisze chlopaki, bo jak to juz ktos wczoraj powiexzial ze chlopaki to w agencji) i panie (panienki tez nie, jw.) ja nie pojmuje jak mozecie miec tak czarne mysli jak macie... Popatrzcie w jakiej formie jest Kostaryka ktora caly czas przegrywa mecze i Ekwador ktory rowniez nie blyszczy. Ponadto nad tymi drugimi mamy przewage psychologiczna w postaci 3:0 z Barcelony (nie no teraz to ja o Barcelonie pisze :twisted: ) wiec bedzie nam nieco latwiej dzieki temu. Jezeli z Ekwadoru wylaczymy Hurtado i de la Cruza to droga do bramki bedzie stala otworem. Trzeba uwazac na tego Tenorio, Jacus (Bak) zrob cos z nim :!: Janas dzisiaj zamknal mecz z Saksonia, moze wlasnie cos przygotowuje na Ekwador... Watpie zeby cos to bylo wielkiego, no ale moze nas czyms zaskoczyc (moze Rasiak w obronie :shock: ). Bodajze trener EkwadoruSuarez powiedzial ze gramy pilke niezbyt dobra, a swoja skutecznosc zawdzieczamy szybkim napastnikom. Beda opni chcieli wylaczyc naszych atakujacych, co moze odwrocic uwage od Szymka i Krzynowka ktorzy moga przywalic z dystansu. Na temat samego meczu z Ekwadorem napisze w piatek kiedy bedzie bardziej czuc atmosfere meczu ;)

Wróć do „Piłka nożna na świecie”