Chlopaczek pisze:To co jedziemy po mistrza?
Wyjscie z grupy to minimum polaczone z maksimum.Za kazda kolejna runde poczynajac od awansu do cwiercfinalu Polacy powinni calowac Janasa po rekach jak nie przymierzajac Benia podczas jego niedawnego nawiedzenia Polski.
Trzeba znac swoje miejsce w szeregu.Pofantazjowac fajnie ale po wyjsciu z grupy i wpadnieciu na Szwecje lub Anglie nasza jedyna nadzieja jest fakt iz "jest to turniej i liczy sie dyspozycja dnia".Wyeliminowanie Szwecji lub dumnych synow Albionu jest sprzeczne z prawami fizyki
Na wygrana z Niemcami tez za bardzo nie licze.Remis mnie usatysfakcjonuje.Gdyby jednak Niemcy nie wygrali pierwszego meczu to nie mamy co liczyc w spotkaniu z nimi na zwyciestwo bo jest to sprzeczne z podstawowa zasada Mistrzostw Swiata ktora brzmi ze gospodarz musi awansowac dalej inaczej straci na tym caly turniej.
Konkluzja jest taka.Z Rasiakiem czy bez Rasiaka z Dudkiem czy bez niego wyjscie z grupy i powrot do Polski.
Jesli stanie sie inaczej (tyczy sie to zarowno braku awansu z fazy grupowej jak rowniez przejscie do fazy cwiercfinalowej i wyzszej) bede bardzo zdziwiony.



