MŚ 2006: Polacy na mundialu

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 08 cze 2006, 18:53

W sumie cały temat rozpoczął Dariusz Wołowski z Wyborczej tutaj i to jest gruncie rzeczy dość prawdopodobne, bo o ile przewidywanie posunięć Janasa przypomina wróżenie z patyków, to jemu idzie całkiem nieźle. Już udało mu się przewidzieć przepychanie do pierwszego składu Kosowskiego, który na szczęście oblał egzamin tak fatalnie, że nie będziemy oglądać poprawki na mundialu :).

Szymka może nie być (jeden mecz Radomskiego może wystarczyć, by dać mu kredyt zaufania aż na pierwszy skład :roll:), nie bez kozery robi się taką szopkę z tajnymi treningami (i znowu Dariusz Wołowski, świetny dziś felieton "Mistrzostwa Świata a twierdza polska"). Z kolei jeśli chodzi o taktykę, to pojawiają się takie dziwne prognozy jak Żuraw w drugiej linii (zresztą widzę, że tutaj też się ludzie na to nastawiają). Jakby to pojawiło się pół roku temu, to powiedziałbym, że Janas nie ma na to jaj, ale rozwinął mu się od tego czasu kręgosłup. Więc napiszę tylko, że moim zdaniem to zły pomysł. Żuraw jest kreatywny, ale nie aż tak, by tracić go w linii napadu, ewentualnie mógłby zagrać tuż za dwoma napastnikami, ale aż tak ofensywnie nie zagramy. Gdyby Żuraw zostałby cofnięty, wtedy na ataku Grzegorz. Grał już na szpicy i pamiętamy, że był jak dziecko we mgle. Nie zmieniałby się pozycjami Żurawiem, bo w pomocy byłoby jeszcze gorzej. Niestety nasi pomocnicy mają problemy z wrzutkami z bocznych stref boiska, więc nie dostałby potrzebnych podań na głowę. A po co trzymać napastnika tylko przy stałych fragmentach gry? Mógłby w ataku grać jeszcze osamotniony Smolarek, któremu może już przeszedł kryzys strzelecki (4 bramki z amatorami, to żaden wyznacznik moim zdaniem), może nie. Identycznie jak w przypadku Szymkowiaka; może zagra dobrze, może nie.

Jeśli już Janasie zdecyduje się na grę bez Szymka (co pomysłem jest dziwnym, nawet jeśli on bez formy), to powinien zagrać klasycznie z Radomskim i Sobolem na środku i modlić się, by coś wymęczyli.
Z kolei na pytanie czy zdecydował już kto będzie w meczu z Ekwadorem strzegł polskiej bramki, [Paweł Janas] zirytowany odpowiedział: "Wiadomo. Łukasz Fabiański"
Uroczy człowiek :brawo: :roll:.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”