Denerwuje mnie takie gadanie . Jezeli mamy z głowy to nie musisz już oglądać meczy reprezentacji jeśli nie chcesz ( tak wiem że tego nie powiedzialeś i nie chce zebys wypominal ze wysuwam błędne wnioski ). Faktycznie nie zagraliśmy szałowo ale to nie znaczy że jedziemy do domu . Po tych ostatnich sparingach widać była że nie mamy ustabilizowanej formy i myśle że własnie to jest najwieksza zmora naszej reprezentacji . Tą porażkę możemy tłumaczyć w dwojaki sposób. Jedna z przyczyn tego iz uleglismy moze byc wlasnie hustawka formy jaka prezentuje kadra Janasa a druga to moze to ze nie potrafimy grac przeciwko latynoskim druzynom . Gramy bardzo ale to bardzo po europejsku a wiec brak szybkich wymian , gry na jeden kontakt . Nasza gra opiera sie na jednym , dwoch zawodnikach ktorzy ciagna reprezentacje . W meczu z Ewkadorem takowym piłkarzem był Smolarek. Musze przyznac ze bardzo mi sie podobal w tym meczu . Walczyl , staral sie jak tylko mógł . Sam jednak meczu wygrac nie moze . Zero pomocy ze strony Zurawskiego czy Szymkowiaka . Nic nie grali takze ci , którzy zbierali pochwały po sobotnim meczu a wiec Sobolewski i Radomski . Moze nie oczekiwalem od nich kreacji , tworznie gry jednak za malo bylo wsparcia z ich strony . Mogli podejsc blizej , stworzyc przewage liczebna . Tego nie bylo i nie ma za co ich pochwalic tak naprawde . Nawet w destrucji na kolana nie rzucili . Kilka wyluskanych pilek , nic wiecej .Martinho pisze:No i mistrzostwa mamy z glowy... Szkoda bo tylu kibicow przyjechalo na mecz do Gelsenkirchen... Juz tylko cud moze nam pomoc w awansie...Czemu Jelen nie gral od poczatku
Musze powiedziec ze trener ekwadorski idealnie rozpracowal Jansa pomimo tego iz ten nie chcial zdradzac zadnych szczegołow dotyczacych meczu . Wiedzial dokladnie ze jest duza luka pomiedzy poszczegolnymi formacjami . Fajnie to wymyslil
Mysle ze powinismy zmienic taktyke na mecz z Niemcami . Dwoch uzupelniajacych sie napastnikow to standard . Po meczu z Kostaryka widac ze nie sa pewni siebie . Jezeli nie poprawia swojej gry i nie skoryguja bledow z pierwszego meczu to powinnismy miec jakies szanse .
Musimy podejsc do tego meczu maximum skoncentrowani . Napewno jezeli udaloby sie nam to , to nie byloby mowy o zadnym cudzie . Trzeba wziasc sie ostro do pracy i pokazac ze jeszcze Polska nie zlozyla broni .



