MŚ 2006: Polacy na mundialu

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 10 cze 2006, 14:22

Szerszen pisze:Po co wszystko zwalac na taktyke?? Przeciez spisala sie ona wysmienicie w meczu z Chorwacja!! Nie jest tu winna taktyka lecz wykonawcy.
Nie czytałem wszystkich postów, więc nie wiem czy nie powtarzam tego co już zostało napisane.

Taktyka została zmieniona w ostatniej chwili praktycznie, poprzednią graliśmy szmat czasu. Nie może być tak, że raz coś wypali i tego się trzymamy, nawt nienabita strzelba wypala raz do roku. Co do tego, że mecz z Chorwacją wypalił... To było zasługą konsekwencji naszych w grze, zasłonięcia się za podwójną gardą i nonszalacji Chorwatów (nawiaem mówiąc Ekwador też nas olał w drugiej połowie, prawie nie biegając... a i tak strzelili drugą bramkę! Polsa nie jest aż tak słaba, co pokazał Brożek z Jeleniem; jakby pojawił się choćby Giza za Szymka i ta dwójka od początku, to byłby inny mecz! Taka mała dygresja ;)).W meczu z Chorwatami bramka nie padła "z gry", tylko ze stałego fragmentu; nie była zasługą taktyki! Ten mecz pokazał tylko, że potrafimy się okopać i bronić wyniku z mocniejszymi i pokazał dużą słabość polskiej drużyny - Maciej Żurawski nie jest snajperem ani lisem pola karnego (co wiedzieli wszyscy poza trenerem J.). Wystarczyło zagrać dwoma szybkimi napastnikami i Ekwadorczycy pogubiliby się, a zamiast tego mieliśmy 6 pomocników i zero z przodu. Poza tym w tej taktyce ważne są dośrodkowania z boku i skrzydła. Działo się coś na nich poza bezsensowną bieganiną?

Oczywicie jest to musztarda po obiedze, bo teraz każdy jest mądrzejszy od Janasa ;), ale prawdą jest, że zdawanie się w takim stopniu na fart i zasadę "tak jest bo ja tak chcę, więc tak jest dobrze", to kierowanie się jakimś fatalizmem, a nie logiką.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”