Szkoda mi ich trochę. Szczególnie po pierwszej połowie kiedy to grali nawet lepiej od Argentyńczyków. Druga połowa w wydaniu podopiecznych Pekermana to już raczej spokojne kontrolowanie gty chociaż nie wystrzegli się błędów i było trochę chaosu w obronie. Na ostatnie 10 minut mógł Pekerman wprowadzić Messiego. Przy dużym zaangażowaniu WKS w akcje ofensywne Leo miałby sporo miejsca. Riquelme w sumie dał radę. Zrobił co do niego należało.
Brawa przede wszystkim dla WKS bo bardzo podobała mi się ich gra. Dla Argentyńczyków też brawa w sumie. Obie ekipy sprezentowały nam bardzo ładny mecz. Oby więcej takich.


