MŚ 2006: Grupa E - Czechy, Ghana, USA, Włochy

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13039
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3328
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post autor: Chlopaczek » 12 cze 2006, 22:59

Ghana zagrala niezle.Niezle i niecelnie a na Wlochow to zdecydowanie za malo :lol:
Druga polowa juz nie tak dobra nie prowadzona w tak szybkim tempie jak pierwsza bo Italia grala swoje.Uwaznie w defensywie przy przejeciu kontra moze sie uda.I udalo sie.Troche zdziwilem sie ze wszedl Iaquinta nawet dziwilem sie ze w ogole na te mistrzostwa pojechal ale z Lippim jak widac sie nie dyskutuje bo to wielki trener jest :) Swoja droga wejscie Kuffoura (czytaj idioty) w nogi Vicenzo bylo strasznie chamskie.Jeszcze po gwizdku.To moglo nawet skonczyc sie bardzo powazna kontuzje.Przez chwile balem sie o napastnika Azzurrich ale na szczescie wszystko ok :) A Kuffour odwdzieczyl sie Iaquincie swietnym podaniem :P
Brawo dla Wlochow ktorzy dzisiaj byli bardzo dobrzy jako zespol.Prawie wszyscy zagrali na wysokim poziomie z malymi wyjatkami ktore przemilcze :) A jak jeszcze wroci do skladu Zambrotta :P
Szczegolne wyroznienie nalezy sie Pirlo.Dal chlopak rade.Pierwszy tak dobry mecz w jego wykonaniu w tym roku :shock:

edit:
Toudinho gra Wlochow lipna?Nawet nie warto komentowac.

Przypomnialo mi sie jeszcze.Jeden rzut karny Ghanie sie chyba nalezal.Po wejsciu De Rossiego.Ten drugi moim zdaniem nie.Gyan zanurkowal co bardzo wymownie pokazywala cala lawka rezerowa reprezentacji Italii :P

Forza Italia.
Ostatnio zmieniony 12 cze 2006, 23:03 przez Chlopaczek, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”