Fajnie, że piłkarze nie zawideli w drugim meczu. Było to, co chciałem czyli dobra gra jak równy z równym.
Nie obwiniam Janasa za porażkę, tylko piłkarzy, bo to oni załatwili nam i sobie pierwszy mecz.
Teraz należy czekać na pierwszą bramkę i liczyć na trzecie miejsce w grupie, żeby było lepiej niż 4 lata temu


