Tylko jaki jest sens walczyc z Brazylia zaraz po wyjsciu z grupy skoro mozna uniknac reprezentacji kanarkowych i spotkac sie z nimi w pozniejszej fazie?Vianuch pisze: Jeśli trzymasz za Italię to chyba chcesz, żeby była najlepsza, a nie, żeby doszła jak najdalej.
Tutaj trzeba kalkulowac.Ktos moze powiedziec ze lepiej wyeliminowac Brazylie od razu ale dla mnie to malo prawdopodobne.Nie na tym etapie.Brazylijczycy moim zdaniem nie sa bez formy tylko sie oszczedzaja.Niech sie zmecza z silnymi druzynami a w finale trafia na Wlochow
Chociaz dalej mi sie wydaje tak jak napisalem na poczatku tego topicu ze Wlosi raczej zawioda (ale nie dzisiaj i nie w fazie grupowej tylko w fazie pucharowej co zaprzecza mojemu optymistycznemu twierdzeniu powyzej ze moga spotkac sie z Brazylia w finale ale wybaczcie ta sprzecznosc myslowa).Nie z tak grajacym Tottim.Wtedy nie widziedzialem ze Pirlo sie przebudzi ale od Tottiego zalezy naprawde duzo.To on musi sie obudzic i poprowadzic Italie.Del Piero tego nie zrobi (sorry Maestro i inni fani Starej Damy
Forza Azzurri.
edit: prawdopodobny sklad Wlochow:
Buffon - Zaccardo Cannavaro Nesta Zambrotta - De Rossi Totti Pirlo Perrotta - Toni Gilardino.


