MŚ 2006: Grupa E - Czechy, Ghana, USA, Włochy

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post autor: RóżA » 17 cze 2006, 23:04

Ogólnie to jakaś taka kich a nie mecz. Niby Włosi atakowali, ale wiele z tego nie wynikało. O wiele groźniejsze były kontrataki USA. Gilardino w drugiej połowie praktycznie niewidoczny. Pirlo pokazał na co go stać. Ale po za nimi nikogo chyba nie można wyrużnić z drużyny Włoch. Keller :shock: W sumie to uratował Stany przed porażką. Aha zapomniałem napisać o niepodyktowanym karnym dla USA :]

Wróć do „Piłka nożna na świecie”