Kto zna mozliwosci Alexa lepiej niz Lippi?Chyba zaden inny trener.I teraz popatrzcie ze mimo wszystko Lippi stawia na tego "slabego" Tottiego.To nie moze byc przypadek.Trapattoni byl rowniez zakochany w Tottim i Francesco milosci selekcjonerow Italii nie zgasil nawet splunieciem.
Wiec moze warto sie zastanowic dlaczego mimo wszystko Lippi stawia i wierzy w Tottiego ktory biorac pod uwage skale jego mozliwosci gra wrecz upiornie (to ze jest przygotowany na 80% to chyba jakis zart chyba ze ma na mysli przygotowanie kondycyjne) a zostawia na lawce Del Piero.
Z drugiej strony trzeba rozwazyc czy stawianie na Tottiego nie jest bledem.Na razie nie jest w stanie pociagnac gry reprezentacji ale robi to za niego Pirlo (tak przy okazji ta wczorajsza kartka Tottiego to zasluga Pirlo wlasnie ktorego podanie bylo za krotkie).Widmo odpadniecia z turnieju male bo male ale jednak zajrzalo Italii w oczy.Na ich szczescie wszystko zalezy tym razem od nich a nie od jakis skandynawskich zespolow wiec wierze ze bedzie dobrze.
I w koncu czy wiara Lippiego okaze sie na tyle mocna zeby wystawic Tottiego na ostatni arcywazny mecz grupowy z Czechami.Obiektywnie rzecz biorac Francesco powinien sie zaznajomic z lawka rezerowych ale czy Marcelo sadzi tak samo?Chyba nie i Totti znowu zagra od pierwszej minuty.Na zmiane wejdzie Iaquinta chociaz widzialbym w jego miejsce Pepe.Na prawej obronie zagra Zaccardo chociaz moim zdaniem lepszy bylby Oddo.Co zrobic?
Kibicom Azzurrich w tym mnie pozostaje rowniez tylko wiara ale nie w Tottiego (chociaz w niego tez) ale przede wszystkim w geniusz trenerski Lippiego.
Forza Azzurri.


