MŚ 2006: Grupa E - Czechy, Ghana, USA, Włochy

Awatar użytkownika
Riddick
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 391
Rejestracja: 27 wrz 2005, 9:17
Reputacja: 2

Post autor: Riddick » 18 cze 2006, 11:31

Co do gry Tottiego i Del Piero, to warto również zauważyć w jakich oni różnych momentach grali... Gdy grał Francesco to Włosi ograniczali się do bronienia, byli bardzo głęboko cofnęci a Amerykanie bardzo mądrze nie wchodzili zbyt głęboko na "terytorium wroga", w takich warunkach było bardzo ciężko coś ugrać, i widac było że żadnemu z pomocników nie grało się dobrze....

Totti w tym okresie był bardzo mało widoczny m.in. przez taką gre Włochów, ale i tak taki zawodnik jak on powinien zagrać lepiej... Jeśli chodzi o Del Piero to jak wchodził, to Italia miała jednego zawodnika więcej, tak więc miał o wiele bardziej ułatwione zadania, wniósł oczywiście ożywienie do gry, ale jeśli chodzi o jakieś zagrożenie bramki to zawiódł, jeden niezły strzał z dystansu, nie wykorzystał wspaniałego podania Pirlo, no i ta akcja gdzie Gattuso czekał, czekał i się nie doczekał stojąc 3 metry od bramki, to i tak o wiele więcej od Tottiego, ale....

Patrząc na to z jescze innej strony :idea: kiedy taki zawodnik jak Totti ma dojść do formy po kontuzji jak nie w rozrywkach grupowych? Marcelo Lippi ma większe ambicje niż awans do 1/8... Po takiej kontuzji trudno jest nie grając, nagle wejść na boisko i pokazać swoje mozliwości, toteż mysle że właśnie dlatego Lippi stawia na Tottiego, gdyż mecze grupowe mają mu pomóc dojść do formy gdyż w fazie pucharowej Totti w pełnej dyspozycji będzie wartościowszym piłkarzem od Del Piero... 8) 8)

EDIT:
Wogóle co do meczu, to wczoraj brakowało zawodnika Włochom który w ofensywie odciążyłby trochę Pirlo, przydałby się Camoranesi ze swoją techniką i szybkością... Włosi się poprostu ustawiali i czekali, co zrobi Andrea. :x

Wróć do „Piłka nożna na świecie”