przez jakies 11lat gry w pilke mialem nastepujace obwie:
1.Kornery - niezniszczalne, ale troszke za wiesniackie...
2.Pumy - jakies 8 lat temu...przejechalem w nich 2 sezony, byly nie do zdarcia, niestety noga urosla i buciki poszly w odstawke.
3.Reeboki - nie wiem co to za model ale dalem za nie 169zl, takie lekko kosmiczne z wygladu, wydawalo sie ze beda mi sluzyc, po 4 miechach syply sie na szyciu podeszwy - szmelc.
4.Obecnie gram we wkretach adidasa za 199zł niezaleznie od pogody czy mokro czy sucho zajebiscie sie w nich biega i kopie, twarda podeszwa i podbicie spelniaja sie w 100%.
od butow zalezy wiele...przynajmniej w moim wypadku...twarde podbicie to podstawa...inaczej boli mnie noga jak przykladowo wykopuje piatki...Martinho pisze: Nie widze sensu wydawania ponad banki za buty, jak kiedys napisalem " jesli umiesz grac w pilke to i nawet na boso mozesz grac".






