Co do Kasperczaka, powody, dla których według mnie nie będzie pracował:
1. Dobrze mu się żyje. 80 tys. euro za to, by człowiek nie trenował do czegoś zobowiązują.
2. Umowa nie w kij dmuchał. Obecnie sprawa chyba poszła do jakiejś międzynarodowej federacji. Zdziwię się, jak wcześniej niż za rok będzie decyzja.
3. Cupiał z Kasperczakiem nie trawią się i cały czas sprawdzają, kto wytrzyma dłużej. Do tej pory właśnie z powodu Cupiała i jego pieniędzy nie podjął pracy. A oferty były. Do Senegalu twierdzi, że się nie wybiera. Kasperczak mówił o swoich ambicjach trenowania kadry Polski, ale czy aż tak, by poddawać się jako pierwszy? Poza tym punkt pierwszy. Kasa z nieba.
4. A nawet jak się podda, to w umowie jest zapis, że Kasperczak nie ma prawa nawet negocjować z innymi. Ostatnio Kasperczak twierdził, że prowadził rozmowy z Olympique Marsylia, ale już przejście z powodu tego zapisu mogliby prawnicy Cupiała zablokować.



