MŚ 2006: Polacy na mundialu

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post autor: Yukasz » 20 cze 2006, 11:29

Diamen23 pisze:Engel przynajmniej w meczu o nic potrafił dać pograć rezerwowym , którzy zaprezentowali się bardzo dobrze , myślałem , że to samo zrobi Janas , myliłem się.
Wg Janasa do końca będą grali najlepsi :haha: szkoda że mamy tak słaba drużynę :cry:
el_nino pisze:Listkiewicz uważa że kandydatami na selekcjonera zostanie albo Majewski, albo bez zmian Janas.
Z dwojga złego to wolę juz Janasa, bo po co coś zmieniać jeśli ma być jeszcze gorzej. Właśnie się obawiałem kandydatury Majewskiego no ale jak zanmy Listkiewicza to możemy byc pewni że przyszły selekcjoner będzie jego kolesiem, bo tym człowiekie rządzą układy :evil:

Nie wiem czy dziś chcę zwycięstwa naszych :shock: jest mi już wszystko obojętne. Jak wygramy wysoko to zaraz na konferencji dowiemy się że mundial dla nas nie był wcale taki zły i nie mamy się czego wstydzić bo graliśmy coraz lepiej,... itp itd :zgon: Może lepiej przegrać z 'wielką' Kostaryką i wziąść się porządnie do pracy - szkolenie młodzieży, nowy trener z nową myślą, poważne traktowanie każdego przeciwnika i gra w każdym meczu na 200% bo na mundialu okazało się że jesteśmy słąbi,... itp itd Chyba fantazja mnie trochę ponosi a takie rzeczy to dostaniemy pewnie tylko w Erze póki wujek Listek nie odejdzie :won:

Dziś niech się dzieje wola nieba...


edit:

Myslę że na trenera zza granicy nie mamy co liczyć bo on nie pozwoli soba rządzic i będzie robił co będzie chciał niepytając się przy tym nikogo. I taki zreszta powinien być każdy trener ale każdy obcokrajowiec nie będzie się liczył ze zdaniem Listka i innych kolesi, będzie chciał (powinien) pokazać naszym działaczom jak zorganizować ligę i szkolenie aby nasze zwycięstwa nie były przypadkowe a wynikiem dobrego systemu. Może po siatkówce i koszu działacze powinni zatrudnić jakiegos obcokrajowca skoro tak jak w tamtych dyscyplinach stwierdzono że Polacy się nie nadają bo już praktycznie wszyscy mieli sznsę. Jakby PZPN chciał to i na niezłego trenera zagranicznego znalazłyby się pieniądze, tylko jeszcze trzeba chcieć, co raczej jest niemożliwe. Czyli jak nie dobry obcokrajowiec, lub Kasperczak to chyba jednak... Janas, którego zresztą nie chcę.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”