MŚ 2006: Polacy na mundialu

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post autor: Babel » 20 cze 2006, 18:23

piwus pisze:Mam potrzeba Guusa Hiddinka, Bruce'a Areny, żeby wszedł do szatni rzucił parę fucków
Z opowieści jakiegoś piłkarza to pamiętam, że kilka k.... potrafił rzucić poseł z ramienia Samoobrony, abstynent Janusz Wójcik. "Jedziemy k... z frajernią" taki zwrot zapamietałem.
W sprawie naszej mentalności wątpie czy nawet Hiddink by coś zdziałał. Jedna szansa, że nowe pokolenia nie beda skażone mentalnością przegranego. Tak się składa, że jestem kibicem siatkówki i ten sam problem tkwi w naszych siatkarzach. Tylko ich chyba paraliżuje świadomość że mogą coś osiągnąc. Już nie raz przeciwnik leżał na łopatkach, gdy nagle przestali wierzyć i np. stanu 2-0 23-19 przegrywali tego seta, a potem cały mecz. Na MŚ potrafili zlać Włochów, by potem przegrać ze słabszą Portugalią i zamknąc sobie otwarta droge do pólfinałów. 2 lata temu na IO zlali Serbów, po czym zaczeli dziecinne kłotnie i skończyli na miejscach 5-8.
Chyba cos w tym jest, że sukcesy w Polskim sporcie sa zasługą wielkich indywidualności tj. Korzeniowski, Małysz. Polacy nie potrafią tworzyć grupy, ktora bedzie jednościa nie tylko na boisku.
Ostatnio zmieniony 20 cze 2006, 18:24 przez Babel, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”