MŚ 2006: Polacy na mundialu

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 20 cze 2006, 22:01

Babel pisze:Z opowieści jakiegoś piłkarza to pamiętam, że kilka k.... potrafił rzucić poseł z ramienia Samoobrony, abstynent Janusz Wójcik. "Jedziemy k... z frajernią" taki zwrot zapamietałem.
Ale ja mialem myśli trenera, a nie Wójcika. On niech się lepiej zajmuje ustawą o wychowaniu w trzeźwości :mrgreen:.

Ja się zgadzam, że to wina tylko jednej osoby i to ona może jako jedyna brać odpowiedzialność za wyniki. Czekałem aż do końca by to napisać. Aż tak słabi nie jesteśmy, by nie móc strzelić nic z akcji przez cały mundial, tylko korzystając z błędów ustawienia obrony i wyjścia bramkarza do dośrodkowania a'la Majdan. Wystarczy spojrzeć na eliminacje i formę graczy poza reprezentacją. Ci opluwani przez clonera Żurawski, Szymkowiak czy Sobolewski mieli lepszą formę od Jelenia czy Smolarka w poprzedniej rundzie. Więc co się, co się, co się stao trenerze Janas?

Janasowi udało się "zepsuć" Żurawia. Już jest lepszy od Wernera (Liczki).

:brawo:

MLSoccer pisze:Mecz na slabym poziomie z obu stron Polska grala zle.Taki zawodnik jak Zurawski powinnien miec zakaz wstepu na jakiekolwiek boiska na swiecie ten pilkarz to dno co pokazal w 3 meczach w MS.Widac ze gra w slabej lidze gorszej niz polska i w dodatku woda sodowa i 'gwiazdorstwo' udazyly mu do lba.Mam nadzieje ze wiecej nie zagra dal Polski nigdy.
Przed pierwszym meczem napisałem, że cokolwiek się zdarzy, powinniśmy dziękować Bozi za to, że gramy na mundialu. Fieldy powiedział, że raczej Frankowi, ja dodam do niego Maćka, któremu wcale sodówka nie uderza do głowy. Wiem, że są emocje, ale oceniajmy racjonalnie a nie szukajmy kozła ofiarnego :shock:.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”