Czy ja wiem... Oglądam mecze Meksyku ze szczególną uwagą i nie wiem, czy można pisać o Aztekach w ten sposób. Meksykanie mieli co prawda problemy tak z Iranem jak i Angolą, ale w meczu z arabami przełamali się i to w sposób dość spektakularny. Mecze takie jak ten z Angolą też się czasem zdarzają... A co do meczu z Portugalią to gdy już Meksykanie zaatakowali to potrafili naprawdę wiele zdziałać, a porażka jest spowodowana indywidualnym błędem Rafy, a także czerwoną kartką po której juz nie mogli tak zawzięcie atakowaćNiggaz pisze:Największe problemy widać w ofensywie. Słaba linia pomocy i niewiele do zaoferowania w ataku kiedy na boisku nie może znajdować się Borghetti
Z tym się nie mogę zgodzić!! Przegrał najważniejszy mecz w grupie!! Gdyby nie jego głupi błąd już na początku spotaknia Meksyk napewno nie przegrałby tego meczuNiggaz pisze:Wysoki poziom utrzymuje Marquez
Meksykanie zawsze tworzyli niesamowity kolektyw i nadal powinni to robić... To, że Rafa próbuje tam robić za gwiazdę to chyba tylko jego pomysł (napewno nie wymyślił tego La Volpe!!), bo w ten sposób psuje grę Azteków!! Z tak grającym Marquez'em Meksykanie mogą mieć problemy z Argentyną, ale wierzę, że były zawodnik Monaco wreszcie zmądrzeje i zacznie grać dla Meksyku nie dla siebie!Niggaz pisze:opieranie gry całego zespołu na jednym zawodniku, który na dodatek jest środkowym obrońcą to kiepski pomysł
PS Czy za pierwszą bramkę też należy obwinić Rafę!? Wg mnie tak!! Bo to on powinien pilnować, by żaden z Portugalczyków nie mógł wbiec przed pole karne i stamtąd oddać strzał w tak łatwy sposób...



