MŚ 2006: 1/8 finału: ARGENTYNA - MEKSYK, 24.06.2006 r.

Awatar użytkownika
stan_mic
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 322
Rejestracja: 17 lip 2005, 20:03
Reputacja: 0

Post autor: stan_mic » 22 cze 2006, 1:54

Niggaz pisze:Największe problemy widać w ofensywie. Słaba linia pomocy i niewiele do zaoferowania w ataku kiedy na boisku nie może znajdować się Borghetti
Czy ja wiem... Oglądam mecze Meksyku ze szczególną uwagą i nie wiem, czy można pisać o Aztekach w ten sposób. Meksykanie mieli co prawda problemy tak z Iranem jak i Angolą, ale w meczu z arabami przełamali się i to w sposób dość spektakularny. Mecze takie jak ten z Angolą też się czasem zdarzają... A co do meczu z Portugalią to gdy już Meksykanie zaatakowali to potrafili naprawdę wiele zdziałać, a porażka jest spowodowana indywidualnym błędem Rafy, a także czerwoną kartką po której juz nie mogli tak zawzięcie atakować
Niggaz pisze:Wysoki poziom utrzymuje Marquez
Z tym się nie mogę zgodzić!! Przegrał najważniejszy mecz w grupie!! Gdyby nie jego głupi błąd już na początku spotaknia Meksyk napewno nie przegrałby tego meczu
Niggaz pisze:opieranie gry całego zespołu na jednym zawodniku, który na dodatek jest środkowym obrońcą to kiepski pomysł
Meksykanie zawsze tworzyli niesamowity kolektyw i nadal powinni to robić... To, że Rafa próbuje tam robić za gwiazdę to chyba tylko jego pomysł (napewno nie wymyślił tego La Volpe!!), bo w ten sposób psuje grę Azteków!! Z tak grającym Marquez'em Meksykanie mogą mieć problemy z Argentyną, ale wierzę, że były zawodnik Monaco wreszcie zmądrzeje i zacznie grać dla Meksyku nie dla siebie!

PS Czy za pierwszą bramkę też należy obwinić Rafę!? Wg mnie tak!! Bo to on powinien pilnować, by żaden z Portugalczyków nie mógł wbiec przed pole karne i stamtąd oddać strzał w tak łatwy sposób...

Wróć do „Piłka nożna na świecie”