Gdyby przed mistrzostwami wiedział, że odbędzie się taki mecz, to powiedziałbym, że to wielki hit. Od dłuższego czasu stawiałem Meksyk w gronie faworytów do zwycięstwa w MŚ. Jednak muszę przyznać, że mnie niemiło zaskoczyli, bo spodziewałem się dużo więcej. Spodziewałem się tego, co prezentowali na Pucharze Konfederacji. Jednak niektórzy kluczowi Meksykanie nie trafili z formą.
Wydaje się, że zwycięzca jest już znany. Argentyna jest jak na razie pod każdym względem lepsza. Nie wiem co może sprawić, aby Meksyk przeszedł. Chyba tylko ich gra na 150%, bo raczej Argentyna nie zagra słabiej niż wcześniej. Remis z Holendrami ostudził trochę zapały kibiców, piłkarzy i Maradony, co na pewno się przyda.


