Moim zdaniem w zespole Aztekow brakuje tego wodza i mowywatora jakim byl Blanco. Oczywsiscie nic nie umniejszam Marquezowi ale Blanco lepiej wywiazywalby sie ze swoich obowiazkow kapitanskich niz Rafa. A atak z Borgettim bylby bardzo grozny... No ale Meksyk ma tego Fonsece ktory ladnie zagral z Portugalia. Mam nadzieje ze z Argentyna Borgetti sie przebudzi i zacznie strzelac jak to mial za swoich dawnych czasow. To ze Argentyna rozgromila Serbow to nie znaczy ze od razu sa najwiekszymi faworytami tych mistrzostw... Przeciez meczyli sie z WKSem i Holandia... Argentyna jest na pewno w zasiegu Meksyku i oby ci drudzy zagrali w 1/4LAtifa_19 pisze:Może gdyby gra Meksyku porywała to
dlaczego nie ale Meksyk jest zdecydowanie gorszą drużyną niż Argentyna forma meksykanów też za wysoka nie jest głównie to Marqez ich ciągnie.


