MŚ 2006: 1/8 finału: ARGENTYNA - MEKSYK, 24.06.2006 r.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 24 cze 2006, 23:47

Spotkanie bardzo dobre pod względem dramaturgii i emocji, ale Argentyna mnie osobiście zawiodła. Meksyk zagrał świetnie i z przebiegu gry bardziej zasłużył na zwycięstwo, ale to nie ma znaczenia tak na dobrą sprawę. Cieszy mnie doskonała postawa Marqueza. Szkoda, że już go więcej na tym Mundialu nie zobaczę. Ogólnie wspaniałe wrażenie pozostawiła po sobie cała obrona Meksyku. Salcido wymiatał aż miło. Reszta tak samo. Szkoda mi ich troszki, ale w sumie dobrze, że Messi i spółka grają dalej. Gola Rodriqueza - no comment :shock: Coś niebywałego. Ogólnie ten Mundial obfituje w piękne bramki. Ten strzał Maxiego chyba jeszcze lepszy niż Cole'a.

Tak na dobrą sprawę to mecz mógł się zakończyć wcześniej. Aimar nie był na spalonym przy bramce Messiego w 93 minucie, ale nic.

Dodam jeszcze tylko, że strasznie irytował mnie Pekerman nie przeprowadzając zmian kiedy Argentyńczycy kompletnie nic nie grali. Z Niemcami może nie mieć tyle szczęścia.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”