Albicelestes niby dobrze znali Meksyk, ale i tym razem, mimo iż prawie wszystko przemawiało za nimi, też nie potrafili ich pokonać w regulaminowym czasie gry. zdaje mi się, że trochę ich zdziwiło to co działo się na boisku- nawet Maradona miał jak go pokazywali minę jak zbity pies
ogólnie, oprócz Rodrigueza i przede wszystkim jego gola, Argentyna mnie dziś zawiodła... a Meksyk pozytywnie zaskoczył.



