MŚ 2006: 1/2 - Niemcy : Włochy - 4 lipca - Dortmund

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18627
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2445
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Kluchman » 04 lip 2006, 12:36

Tak prawdę mówiąc to w tym meczu nie ma faworyta, co dodaje smaczku. Niby bukmacherzy stawiają na Nieców, ale to raczej tylko dlatego, że ci grają na własnym stadionie i na kogoś muszą postawić mniejsze stawki. Italia ma niewątpliwą przewagę jeśli chodzi o linię defensywną. O ile boczni obrońcy naszych sąsiadów grają nieźle, a nawet dobrze, o tyle dwie "wieże" na środku są sporym minusem. Argentyna grająca techniczną piłkę (oprócz meczu z Niemcami :lol: ) nie zdołała ich jednak sforsować. A może nie tyle samych tyłów co linii środkowej? I tu właśnie tkwi przewaga z kolei gospodarzy. To oni będą grać piłką i to oni będą się starali zaatakować, mimo że huralnej ultraofensywy spodziewać się nie należy. Przybysze z półwyspu mają odpowiednich ludzi ku temu, by stawić tam opór, ale pomimo tego będzie on polegał raczej na przeszkadzaniu w rozegraniu, odbiorze i szybkiej zabójczej kontrze. Wiadomo przecież, iż Scuadre Azzura cisnąć nie będzie. Nigdy tego nie robiła, to po co to zmieniać wbrew własnej naturze i logice? Ich siła ma się opierać i być w zasadzie zależna od dwójki napastników, prawdopodobnie Toniego i Gilardino. Szybcy gracze, którzy perfekcyjnie potrafią się ustawić w polu karnym i wykończyć akcję skutecznym uderzeniem. Skoro tak ma wyglądać gra Włoch to co powinni zrobić Niemcy? Muszą grać takjak dotychczas, czyli dużo ataków skrzydłami, bo środkiem mimo posiadania świetnych graczy przebić się będzie niezwykle ciężko. Boczni obrońcy, boczni obrońcy i jeszcze raz boczni obrońcy, wbrew pozorom to od nich może zależeć najwięcej. Wiadomo, że minąć takiego Zambrottę łatwo nie jest i dlatego na skrzydłach "potomkowie Hitlera" jakto ktoś określił muszą stworzyć przewagę 2:1. Ale na tym skończyć się nie może, bo to zbyt czytelne. Muszą być też prostopadłe piłki na napastników, nawet jeślimają być nieskuteczne, to mogą zająć stoperów i ci nieco mniej będą oblegać boki. Klose i Podolski świetnie grają głową i wychodża do podań. Ale najpierw trzeba im te okazje wypracować. Kto wygra? Trudno powiedzieć i tak naprawdę wszystko mi jedno. Mam tylko nadzieję, że nie będzie to mecz, gdzie powróci taktyka catenaccio, bo wówczas spotkanie stanie się nudne.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”