Mecz zaczyna sie o 21.00, sedzia jakis z Meksyku, niezbyt go pamietam, czyli chyba dobrze, nie wyroznia sie na boisku. W koncu glownymi aktorami maja byc pilkarze, i kibice of course
Wlosi dotychczas stracili jednego gola [i to samobojczego] i w tym widze najwieksza szanse dla Azzurrich
Po stronie Wloch jest takze historia bezposrednich spotkan
W historii pilkarskich mistrzostw świata reprezentacja Niemiec grała z Wlochami czterokrotnie i ani razu nie wygrala. W 1962 roku był remis (0:0), podobnie jak w 1978 roku (0:0). W polfinale w 1970 roku Wlosi pokonali po dogrywce Niemcy (reprezentacja RFN) 4:3. A w finale w Hiszpanii [1982 rok], zespol włoski zwyciezyl 3:1
Azzurri pewnie zagraja swoim ciekawym ustawieniem 4-3-1-2
Gianluigi Buffon - Gianluca Zambrotta, Marco Materazzi, Fabio Cannavaro, Fabio Grosso - Simone Perrotta, Andrea Pirlo, Gennaro Gattuso - Francesco Totti - Luca Toni, Alberto Gilardino
p.s. - mecz pewnie bede ogladal w jakiejs knajpie, albo na rynku pod parasolami piwnymi, dlatego szczegolowego opisu, i jakiejkolwiek polemiki z mojej strony raczej nie bedzie
FORZA ITALIA



