Wracając do zakończonego przed momentem spotkania.
Francja. Zagrała poprawnie, słabiej niż w meczach z Brazylią i Hiszpanią ale lepiej niż w grupie. Jak wspomniałem wyglądało to jakby chcieli wygrać najmniejszym kosztem sił albo byli już zmęczeni turniejem. Mimo wszystko chyba do tego meczu podeszli bardziej na chłodno i spokojnie, bez tej wielkiej motywacji jaką było widać w meczu z Brazylijczykami. Gol z karnego, który był bezdyskusyjny. Zidane w przeciwieństwie do niektórych wielkich gwiazd( Sheva, Larsson, Gerrard, Lampard) wytrzymuje presję i strzela świetnie. Swoją drogą Ricardo chyba ma faktycznie jakiś dar bronienia jedenastek bo był o włos od wcyiągnięcia strzału Zizou. Zadziwiające wyczucie. Francuzi po raz kolejny dowiedli, że imponują świetną defensywą, którą przewyższaja jedynie Włosi ale nie z racji gry stoperów bo tu stawiam znak równości ale z racji gry bocznych obrońców. Co prawda i Abidal i Sagnol dobrze się podłączają ale w przypadku Grosso i Zambrotty wygląda to trochę lepiej.
Nie zgodzę się, że Ribery był bezproduktywny. Walczył i w swoim stylu napędzał akcje. Bezproduktywnym można określić Maloudę, który nie pokazał zupełnie nic. Nieco zawiódł także Makelele. ten mecz mu nie wyszedł. Henry chyba podobnie jak Ronaldinho nie doszedł do siebie po LM. Niby gra ale to nie ten Thierry. Zidane - kolejny dobry mecz, ale bez rewelacji. Ogólnie nikt z Francuzów nie błysnął w większym stopniu ale i tak to im będę kibicował w finale z racji ostatniego meczu w karierze Zidana
Portugalia zagrała podobnie jak we wcześniejszych meczach. Bez iskry. Co z tego, że próbowali odrobić stratę skoro nie mieli żadnego pomysłu na sforsowanie defensywy Francji. Wyróżniał się na pewno Ronaldo. W swoim stylu grał czasem zbyt egoistycznie ale to on napędzał Portugalię. Kompletnie zawiedli Deco, Pauleta i Costinha, a w szczególności ten pierwszy. W pewnym sensie na środku istniał tylko Maniche a to za mało na finał mistrzostw. Brakowało Portugalii takiego mózgu jakim wczoraj był Pirlo i dlatego grają tylko o 3 miejsce. Figo nie zagrał źle ale nie był w stanie pociągnąć drużyny i w efekcie nie zdobędzie już Mistrzostwa Świata ale nadal ma szansę na medal brązowy. Portugalia nigdy nie osiągnęła więcej więc to i tak byłby wielki sukces.
Sędzia nie zawiódł oczekiwań i dobrze prowadził mecz. Nie odgwizdał co prawda dwóch ewidentnych fauli na Riberym ale sędziował w porządku. Irytowało mnie tylko to, że nie dawał kartek Portugalczykom za wymuszanie karnych bo próby były ewidentne.
Tak więc wiemy już prawie wszystko, teraz wypada nam czekać jedynie na ostateczne rozwiązania. W finale chciałbym aby wygrała Francja ale to Włosi dotychczas zaprezentowali się lepiej i to oni w mojej opini są faworytami. Ale już taki a nie inny zestaw finałowy stanowi pewną niespodziankę więc zobaczymy. W meczu o 3 miejsce stawiam na Niemców, zrobia wszytsko by zdobyć choć brązowy medal i mają w sobie nieco więcej wigoru niż Portugalia.



