Tour De France - Strona 10

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 09 lip 2006, 10:00

BartekTS pisze:Wie ktos moze który był Kascheckin? Wink
Jezeli sie nie myle to on nie jedzie :!: Gdyz jest zawodnikiem Astany - teamu w ktorym glowny prym wiedzie Winokurow a niestety kilku zgloszonych zawodnikow zostalo zawieszon6ych przez afere z Feuntesem :!: - nie mozna bylo wstawic rezerwowych - wiec z braku optymalnej liczby zawodnikow team nie mogl wystartowac :!:
Slyszalem ze Wino chce aby astana zostala Kazachstanskim teamem - szuka juz inwestorow w kazachstanie - w sumie juz kilku Kazachow tam jezdzi :!:

BartekTS pisze:No forma zawodników T-Mobile mnie poprostu powaliła na kolana... to jak mógł byc przygotowany Ullrich?
Nie ma sie czemu zbytnio dziwic :!: Oni zawsze radzili sobie dobrze z czasowkami, poza tym maja w skladzie kilku specjalistow od ITT -
Ullrich pewnie wygralby z wielka przewaga :!: 8) - dzisiaj "spiegel" oczernil Janka

Poza tym czasowka przebioegla po mojej mysli :P
Landis 2 pozycja, Moreau tez przyzwoicie :!:

BartekTS pisze:Dzis tak jak mozna sie spodziewac jakas ucieczka moze dojechac do mety Peleton bedzie chcial odpocząc w koncu juz za 3-4 dni wjazd w góry chwilka przerwy i znow Wielkie Wyżyny! Wink
Moze i tak, sprinterzy pewnie tez wyczerpani po wczorajszym, kilku harcownikow powinno wyskoczyc ale ja nie moge doczekac sie srody w sumie mimo kilku minutowych strat co poniektorych jeszcze wsyztsko otwarte

Awatar użytkownika
revan
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 163
Rejestracja: 22 mar 2005, 23:33
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: revan » 12 lip 2006, 21:05

Mayo ['] Kolejny raz po obiecującym Dauphine Libere na Tourze Iban zawodzi swoich sympatyków. Nie wiem co się z tym zawodnikiem dzieje. 3 lata temu w wyścigu dookoła Delfinatu napędził Armstrongowi strachu w górach i zapowiadało się na to, że może poważnie zagrozić Amerykaninowi także na trasie Wielkiej Pętli. Początek miał całkiem obiecujący, ale w końcówce zabrakło sił i ostatecznie skończyło się na 6 pozycji i przeszło 7 minutach straty. Rok później w Dauphine wręcz zdeklasował lidera ówczesnego US Postal w etapie jazdy indywidualnej na czas pod Mount Ventoux (Armstrong stracił do Baska 2 minuty). Potem na Tourze rozczarowanie. Na etapie do Plateau de Beille Iban przeżywał straszne katusze, stracił do najlepszych prawie pół godziny, a kilka dni później wycofał się z wyścigu. W tym roku Dauphine zapowiadało zwyżkującą formę u kolarza grupy Euskaltel, wygrał trudny odcinek do La Toussuire (16 etap tegorocznego Touru także kończy się w tym alpejskim kurorcie), więc przy dyskwalifikacji największych faworytów w osobach Ullricha i Basso ten błyskotliwy góral miał szansę na odegranie ważnej roli w 93 edycji LeGrand Boucle. Na dzisiejszym 10 etapie przy nienajmocniejszym tempie pod Col de Soudet Mayo wcześnie odpadł i na mecie do zwycięzcy Mercado stracił ponad 24 minuty. To oznacza, że Bask nie będzie się już liczył w klasyfikacji generalnej, co najwyżej może spróbować wygrać jeden z górskich etapów. Kariera niespełna 29-letniego kolarza pochodzącego z Igorre uległa znacznemu zahamowaniu i nie wiadomo czy jeszcze zobaczymy go w górach w takiej formie jak np. pod Alpe d'Huez w 2003.
Dzisiejszy etap standardowy jak na Tour - długa ucieczka, która albo dojdzie albo będzie finisz peletonu. Dziś udało się mocno rozczłonkowanej grupce, na której czele przyjechała dwójka Mercado Dessel. Dessel wywalczył żółtą koszulkę lidera, więc zwycięstwo (drugie w karierze w TdF) przypadło Hiszpanowi. Na trasie był jeden podjazd HC i jeden 1 kategorii, ale poza przypadkiem Mayo nie było żadnych niespodzianek. Zapewne kolarze czekają już na jutrzejszy etap na którym będzie 5 podjazdów, choć ten finałowy nie jest zbyt ciężki.
Wyniki dzisiejszego etapu:

1 Juan Miguel Mercado (ESP) Agritubel 04:49:10.000
2 Cyril Dessel (FRA) AG2R Prevoyance +00:00:00.00
3 Inigo Landaluze (ESP) Euskaltel +00:00:56.00
4 Christian Moreni (ITA) Cofidis +00:02:24.00
5 Christophe Rinero (FRA) Saunier Duval +00:02:25.00
6 Inaki Isasi (ESP) Euskaltel +00:05:03.00
7 Cedric Vasseur (FRA) Quick Step +00:05:35.00
8 Daniele Bennati (ITA) Lampre +00:07:23.00
9 Erik Zabel (GER) Milram +00:07:23.00
10 Stefano Garzelli (ITA) Liquigas-Bianchi +00:07:23.00
11 Carlos Da Cruz (FRA) Française des jeux +00:07:23.00
12 Thomas Voeckler (FRA)Bouygues +00:07:23.00
13 Riccardo Ricco (ITA) Saunier Duval +00:07:23.00
14 Mirko Celestino (ITA) Milram +00:07:23.00
15 Marzio Bruseghin (ITA) Lampre +00:07:23.00
16 Christophe Moreau (FRA) AG2R +00:07:23.00
17 Marcus Fothen (GER) Gerolsteiner +00:07:23.00
18 Nicolas Portal (FRA) Caisse d'Epargne +00:07:23.00
19 Oscar Pereiro (ESP) Caisse d'Epargne +00:07:23.00
20 Miguel Angel Martin Perdiguero(ESP)Phonak +00:07:23.00

Klasyfikacja generalna:

1 C. Dessel (FRA) A2R 43:07:05
2 J. Mercado (ESP) AGR + 00:02:34
3 S. Honchar (UKR) TMO + 00:03:45
4 C. Moreni (ITA) COF + 00:03:51
5 F. Landis (USA) PHO + 00:04:45
6 M. Rogers (AUS) TMO + 00:04:53
7 I. Landaluze (ESP0)EUS + 00:05:22
8 P. Sinkewitz (GER) TMO + 00:05:30
9 A. Klöden (GER) TMO + 00:05:35
10 V. Karpets (RUS) CEI + 00:05:37
11 C. Evans (AUS) DVL + 00:05:37
12 D. Zabriskie (USA) CSC + 00:05:38
13 M. Fothen (GER) GST + 00:05:48
14 C. Moreau (FRA) A2R + 00:05:52
15 P. Savoldelli (ITA)DSC + 00:05:55
16 D. Menchov (RUS) RAB + 00:05:58
17 M. Kessler (GER) TMO + 00:06:01
18 C. Sastre (ESP) CSC + 00:06:12
19 G. Hincapie (USA) DSC + 00:06:15
20 O. Pereiro (ESP) CEI + 00:06:42
24 Y. Popovych (UKR) DSC + 00:07:12
27 H. Zubeldia (ESP) EUS + 00:07:32
29 S. Chavanel (FRA) COF + 00:07:41
30 J. Azevedo (POR) DSC + 00:07:54
34 G. Totschnig (AUT) GST + 00:08:18
41 G. Simoni (ITA) SDV + 00:09:19

I jeszcze profil jutrzejszego etapu:

Obrazek

* Km 75 - Col du Tourmalet - 18.3 km climb to 7.7 % - H Category
* Km 105 - Col d'Aspin - 13.0 km climb to 5 % - 1 Category
* Km 136 - Col de Peyresourde - 9.7 km climb to 6.8 % - 1 Category
* Km 161 - Col du Portillon - 7.9 km climb to 7.9 % - 1 Category
* Km 204.5 - Puerto de Beret - 13.0 km climb to 5.5 % - 1 Category

Awatar użytkownika
revan
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 163
Rejestracja: 22 mar 2005, 23:33
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: revan » 13 lip 2006, 20:36

Tradycji stało się za dość i po pierwszym etapie kończącym się podjazdem liderem został Amerykanin. Naturalnie nie Armstrong a Landis - były pomocnik Lance'a jeszcze w USP. Zwyciężył jeżdżący w Rabobanku Rosjanin Denis Menchov - zwycięzca ubiegłorocznej Vuelta a Espana (po zdyskwalifkowaniu Herasa). Razem z tą dwójką na metę przyjechał jeszcze inny Amerykanin (także zaliczył epizod w grupie LA) Levi Leipheimer. Jak już wspomniałem żółtą koszulkę zdobył kolarz Phonaku, choć doprawdy niewiele zabrakło, aby dotychczasowy jej właściciel - Francuz Dessel ją utrzymał. Zabrakło mu zaledwie 8 sekund. Wielki zawód sprawiła grupa Discovery, która dzisiaj pojechała wręcz katastrofalnie. Wystarczy wspomnieć, że najlepszym jej kolarzem był Portugalczyk Jose Azevedo - 15 na mecie ze stratą ponad 4 minut. Hincapie, Popovich, Savoldelli pojechali jeszcze słabiej i praktycznie zamknęli sobie drogę do walki o czołowe pozycje. T - Mobile bardzo liczyło na Kloedena wykonując na jego rzecz ogromną pracę, ale Niemiec dzisiaj zawiódł i poniósł kolejne straty w generalce. Poza tym warto odnotować trzeci z rzędu Tour z którego wycofuje się Iban Mayo.
W klasyfikacji generalnej straty nie są duże i 3 tygodniu wszystko może się zdarzyć. A czekaja nas 3 bardzo trudne etapy w Alpach (w tym 2 kończące się podjazdem) i długa czasówka. Czekamy do wtorku (Alpe d'Huez :!: ).
Wyniki etapu:

1 Denis Menchov (RUS) Rabobank 06:06:25.000
2 Levi Leipheimer (USA) Gerolsteiner +00:00:00.00
3 Floyd Landis (USA) Phonak +00:00:00.00
4 Cadel Evans (AUS) Davitamon-Lotto +00:00:17.00
5 Carlos Sastre (ESP) CSC +00:00:17.00
6 Michael Boogerd (NED) Rabobank +00:01:04.00
7 Haimar Zubeldia (ESP) Euskaltel +00:01:31.00
8 Frank Schleck (LUX) CSC +00:01:31.00
9 Andreas Klöden (GER) T-Mobile +00:01:31.00
10 Christophe Moreau (FRA) AG2R Prevoyance +00:02:29.00
11 Georg Totschnig (AUT) Gerolsteiner +00:03:06.00
12 Michael Rogers (AUS) T-Mobile +00:03:06.00
13 Marcus Fothen (GER) Gerolsteiner +00:03:06.00
14 Ivan Parra (COL) Cofidis +00:03:06.00
15 Jose Azevedo (POR) Discovery Channel +00:04:10.00
16 Gilberto Simoni (ITA) Saunier Duval +00:04:10.00
17 David Arroyo (ESP) Caisse d'Epargne +00:04:10.00
18 Cyril Dessel (FRA) AG2R Prevoyance +00:04:45.00
19 Pietro Caucchioli (ITA) Credit Agricole +00:04:45.00
20 Tadej Valjavec (SLO) Lampre +00:04:45.00

Klasyfikacja generalna:

1 F. Landis (USA) PHO 49:18:07
2 C. Dessel (FRA) A2R + 00:00:08
3 D. Menchov (RUS) RAB + 00:01:01
4 C. Evans (AUS) DVL + 00:01:17
5 C. Sastre (ESP) CSC + 00:01:52
6 A. Klöden (GER) TMO + 00:02:29
7 M. Rogers (AUS) TMO + 00:03:22
8 J. Mercado (ESP) AGR + 00:03:33
9 C. Moreau (FRA) A2R + 00:03:44
10 M. Fothen (GER) GST + 00:04:17
11 H. Zubeldia (ESP) EUS + 00:04:26
12 P. Sinkewitz (GER) TMO + 00:05:38
13 L. Leipheimer (USA) GST + 00:05:39
14 M. Boogerd (NED) RAB + 00:05:54
15 I. Landaluze (ESP) EUS + 00:06:33
16 G. Totschnig (AUT) GST + 00:06:47
17 V. Karpets (RUS) CEI + 00:06:48
18 J. Azevedo (POR) DSC + 00:07:27
19 I. Parra (COL) COF + 00:08:11
20 F. Schleck (LUX) + 00:08:37

Pozdrawiam[/i]

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 15 lip 2006, 22:09

Dziś odbył się 13 etap TdF i przyniósł on nam dość niespodziewane rozstrzygnięcia. Otóż najdłuższy etap tegorocznego wyścigu dookoła Francji, z Beziers do Montelimar o długości 230 km przyniósł zmanę lidera. Żółtą koszulkę lidera będzie od dziś ubierał Hiszpan Oscar Pereiro z ekipy Caisse d'Epargne, którego na finiszu etapu wyprzedził Niemiec Jens Voigt z grupy Team CSC :D Były juz lider Floyd Landis (Phonak) przyjechał na metę wraz z bardzo wolno jadącym dziś peletonem ze stratą aż… 29’57! :shock: Przed dzisiejszym etapem Pereiro zajmował 46 miejsce tracąc 28’50 do lidera. Jednak mimo iż żółta koszulka lidera może działać bardzo motywująco, to nie wydaje się aby nowy lider był w stanie długo ją nosić i zagrażać 'faworytom' wyścigu na czele z drugim w klasyfikacji generalnej Landisem gdyż coraz większymi krokami zbliżają się Alpy. A dzisiejsza różnica między zwycięzcą a peletonem nie jest największa jaka miała miejsce w powojennej historii wyścigu. Rekordowy był etap do Pontarlier (też 15 lipca 2001 :!: ), gdzie zasadnicza grupa straciła do zwycięzcy 35 minut i 54 sekundy.

Czternastu kolarzy uciekało wtedy przez 217 km. Zwyciężył Holender Erik Dekker, zaś Australijczyk Stuart O'Grady zdobył koszulkę lidera, którą oddał dwa dni później w Alpach.
Największą przewagę po samotnej ucieczce zdobył Hiszpan Jose Luis Viejo w 1976 roku w Manosque, wyprzedzając następnych kolarzy o 22 minuty i 50 sekund.


Na dzisiejszym etapie na 21 km ucieczkę rozpoczęli: Voigt(CSC), Pereiro (Caisse d'Epargne), Francuz Sylvain Chavanel (Cofidis), Włoch Manuel Quinziato (Liquigas), Ukrainiec Andrij Griwko (Team Milram) oraz Coyot (Cofidis), który jednak po 5 km powrócił do peletonu. Na 25 km do mety także Griwko nie wytrzymywał tępa ucieczki (przez pierwszą godzinę średnia prędkość wynosiła 50.4 km/h!) i odstał od czołowych uciekinierów. Na ostatnich już kilometrach z ucieczki zaatakowali Pereiro z Voigt'em i to ten drugi kolarz skuteczniej finiszował na końcowych metrach odnosząc tym samym drugie etapowe zwycięstwo w karierze w TdF, poprzednie w 2001 roku.

Obrazek

Najszybciej z peletonu finiszował mocno niezadowolony z przebiegu dzisiejszego etapu Robbie McEwen (Davitamon-Lotto), który przy szczęśliwym zbiegu okoliczności mógł pokusic się nawet o wygranie tego etapu.

Oto co powiedział zwycięzca etapu:
Byliśmy spragnieni zwycięstwa, spragnieni dobrego rezultatu, powodu do świętowania po wszystkich nieszczęściach jakie nas w tym Tourze dotknęły. W obecnej chwili tylko dwóch kolarzy CSC nie było jeszcze uczestnikami jakiejś kraksy, więc musieliśmy zrobić coś by znów szczęście przeszło na naszą stronę.

W ostatniej fazie byłem bardzo zadowolony, że zostawiłem z tył Chavanela i Quinziato. Obydwoje byli bardzo mocni, szczególnie to było widać na początku ucieczki, to właśnie ich się najbardziej obawiałem. Taktycznie więc wszystko poszło jak chciałem. Obserwowali się nawzajem i w tym momencie wraz z Pereiro oderwaliśmy się. Jadąc w dwójkę byłem bardzo pewny, że mogę pokonać Oscara, gdyż pokazywał on już oznaki zmęczenia. Pomyślałem również, że pokonam go w sprincie ponieważ wydawał się on już zadowolony z jechania mi na kole i nadrabiania czasu nad Landisem.

Nie możecie sobie wyobrazić jak wspaniale się teraz czuję. Wogóle nie jestem zmęczony! Jestem tak szczęśliwy, że mógłbym wsiąść na rower i wrócić tą trasą w drugą stronę. Dzisiaj to była moja czwarta próba, żeby znaleść się w ucieczce, dotąd to się nie udawało... do dziś, gdy wszystko zaskoczyło perfekcyjnie.


Obrazek

...i nowy lider:
Jestem bardzo szczęśliwy ponieważ drużyna miała bardzo trudny początek Touru z powodu kraksy naszego lidera Valverde. Dedykuję tą koszulkę właśnie jemu. Myślę, że teraz wyścig będzie w mojej ekipie dużo lepiej postrzegany. Od dziś będę starał się utrzymać prowadzenie w klasyfikacji generalnej jak najdłużej, zobaczymy co wydarzy się w Alpach.

Obrazek

Wyniki 13. etapu
1 Jens Voigt (Ger) Team CSC 5.24.36 (42.513 km/h)
2 Oscar Pereiro (Spa) Caisse d'Epargne-Illes Balears
3 Sylvain Chavanel (Fra) Cofidis 0.40
4 Manuel Quinziato (Ita) Liquigas
5 Andriy Grivko (Ukr) Milram 6.24
6 Robbie McEwen (Aus) Davitamon-Lotto 29.57
7 Bernhard Eisel (Aut) Francaise Des Jeux
8 Tom Boonen (Bel) Quick-Step-Innergetic
9 Carlos Da Cruz (Fra) Francaise Des Jeux
10 Arnaud Coyot (Fra) Cofidis

Klasyfikacja generalna
1 Oscar Pereiro (Spa) Caisse d'Epargne-Illes Balears 59.50.34
2 Floyd Landis (USA) Phonak 1.29
3 Cyril Dessel (Fra) AG2R-Prevoyance 1.37
4 Denis Menchov (Rus) Rabobank 2.30
5 Cadel Evans (Aus) Davitamon-Lotto 2.46
6 Carlos Sastre (Spa) Team CSC 3.21
7 Andreas Klöden (Ger) T-Mobile 3.58
8 Michael Rogers (Aus) T-Mobile 4.51
9 Juan Miguel Mercado (Spa) Agritubel 5.02
10 Christophe Moreau (Fra) AG2R-Prevoyance 5.13



Discovery bez Savoldellego

Zwycięzca jednego z etapów sprzed roku, Paolo Savoldelli (Discovery Channel), po ciężkim dniu na 11 etapie, gdy stracił 23'4'', rozbił się po przejechaniu linii mety, wpadając na jednego z kibiców.

Włoch zjeżdżał w dół, do klubowego busa, gdy jeden z kibiców wybiegł na drogę, powodując upadek dwukrotnego zwycięzcy Giro d'Italia. Kolarzowi Discovery założono dziesięć szwów w okolicach brwi i chociaż stanął na starcie 12 etapu do Carcassone, to wycofał się po przejechaniu 43 kilometrów.



Oto lista 16 wycofanych zawodników:
Etap 2
161 DI LUCA Danilo (ITA) LIQUIGAS nie wystartował
Etap 3
91 VALVERDE Alejandro (ESP) CAISSE D’EPARGNE-ILLES BALEARS wycofał się
66 RODRIGUEZ Fred (USA) DAVITAMON - LOTTO wycofał się
54 DEKKER Erik (NED) RABOBANK wycofał się
Etap 6
187 SACCHI Fabio (ITA) TEAM MILRAM nie wystartował
Etap 7
11 JULICH Bobby (USA) TEAM CSC wycofał się
Etap 10
173 BROCHARD Laurent (FRA) BOUYGUES TELECOM nie wystartował
115 ENGOULVENT Jimmy (FRA) CREDIT AGRICOLE wycofał się
Etap 11
121 MAYO Iban (ESP) EUSKALTEL - EUSKADI wycofał się
102 CRETSKENS Wilfried (BEL) QUICK STEP - INNERGETIC wycofał się
12 LOMBARDI Giovanni (ITA) TEAM CSC wycofał się
Etap 12
198 PLOUHINEC Samuel (FRA) AGRITUBEL wycofał się
197 MARTINEZ José Alberto (ESP) AGRITUBEL wycofał się
94 GALVEZ Isaac (ESP) CAISSE D’EPARGNE-ILLES BALEARS wycofał się
9 SAVOLDELLI Paolo (ITA) DISCOVERY CHANNEL TEAM wycofał się
5 NOVAL GONZALEZ Benjamin (ESP) DISCOVERY CHANNEL TEAM wycofał się


Tak na dobrą sprawę wielkie góry jeszcze przed nami (Alpy) a tu tylu teoretycznie dobrych kolarzy już się wycofało bo nie wytrzymują trudów wyścigu lub o ich rezygnacji decydują pechowe przypadki :badziewie:

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 16 lip 2006, 18:11

Lukaz pisze:Jednak mimo iż żółta koszulka lidera może działać bardzo motywująco, to nie wydaje się aby nowy lider był w stanie długo ją nosić i zagrażać 'faworytom' wyścigu na czele z drugim w klasyfikacji generalnej Landisem gdyż coraz większymi krokami zbliżają się Alpy.
Mnie wlasnie bardzo zdziwila taktyka Phonaku :!: Osar Pereiro Sio to nie jakis tam leszcz, ktorego mozna latwo zgubic w gorach, jego glownym apektem przemawiajacym przeciwko jest to ze nie podczas dlugiego touru ma 1-2 dni "przestoju" ale jak wiemy mialo to juz miejsce na etapach w Pirenejach :!:
Gwarantuje ze Oscar w Alpach nie bedzie tym Oscarem z Pirenejow :!: napewno tanio skory nie sprzeda, poza tym w ubieglym roku byl w scislej czolowce :!: 4msc bodajze :!:

Nawiazujac jeszcze do taktyki Phonaku - to daje ona niejako 2 szanse tym ktorzy spieprzyli sprawe na ITT lub tez w Pirenejach :!: wczoraj do walki powrocil Pereiro, przedwczoraj dystans zmiejszyl Popovych zas na etapie pirenejskim Levi rowniez potwierdzil to, iz jeszcze nie powiedzial ostatniego slowa - fakt 7min to duzo ale widac ze doszedl do siebie po beznadziejnej jezdzie w ITT - teraz caly czas w czolowce

Wiec mysle ze Landisowi jak i calemu Phonakowi ta cala taktyka moze bokiem wyjsc


Lukaz pisze:A dzisiejsza różnica między zwycięzcą a peletonem nie jest największa jaka miała miejsce w powojennej historii wyścigu. Rekordowy był etap do Pontarlier (też 15 lipca 2001 Exclamation ), gdzie zasadnicza grupa straciła do zwycięzcy 35 minut i 54 sekundy.
Ale wtedy nie bylo tam jakiegos wybitnego gorala, ktory by awansowal do czolowki, nie pamiatm kto dokladnie wygral etap ale zolta koszulke po tym etapie zalozyl Staurt O'Grady - ogromna przewaga jednak w gorach systematycznie tracil tracil ....

Wszyscy mowili ze etapy "tranzytowe" (pomiedzy Pirenajami a Alpami) beda nudne jednak w rzeczywistosci bylo inaczej :!: najpierw heroiczna walka popovycha o zwyciestwo - atakowal 7razy, wczoraj Pereiro odrobil straty poniesione podczas zelgo dnia w gorach :!: a dzisiaj rowniez ucieczka i zwyciestwo Fedrigo

1 Pierrick Fedrigo (Fra) Bouygues Telecom 4.14.23 (42.573 km/h)
2 Salvatore Commesso (Ita) Lampre-Fondital
3 Christian Vandevelde (USA) Team CSC 0.03
4 Christophe Moreau (Fra) AG2R-Prevoyance 0.07
5 Georg Totschnig (Aut) Gerolsteiner
6 Stefano Garzelli (Ita) Liquigas
7 Cristian Moreni (Ita) Cofidis
8 George Hincapie (USA) Discovery Channel
9 Cadel Evans (Aus) Davitamon-Lotto
10 Alexandre Botcharov (Rus) Crédit Agricole


Klasyfikacja po 14 etapie:

1 Oscar Pereiro (Spa) Caisse d'Epargne-Illes Balears 64.05.04
2 Floyd Landis (USA) Phonak 1.29
3 Cyril Dessel (Fra) AG2R-Prevoyance 1.37
4 Denis Menchov (Rus) Rabobank 2.30
5 Cadel Evans (Aus) Davitamon-Lotto 2.46
6 Carlos Sastre (Spa) Team CSC 3.21
7 Andreas Klöden (Ger) T-Mobile 3.58
8 Michael Rogers (Aus) T-Mobile 4.51
9 Juan Miguel Mercado (Spa) Agritubel 5.02
10 Christophe Moreau (Fra) AG2R-Prevoyance 5.13
11 Yaroslav Popovych (Ukr) Discovery Channel 5.44
12 Marcus Fothen (Ger) Gerolsteiner 5.46
13 Haimar Zubeldia (Spa) Euskaltel-Euskadi 5.55
14 Patrik Sinkewitz (Ger) T-Mobile 7.07
15 Levi Leipheimer (USA) Gerolsteiner 7.08



Jutro dzien przerwy a potem juz gory :!: kiedy bedzie TTT :?:

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 16 lip 2006, 18:39

czeher pisze:Osar Pereiro Sio to nie jakis tam leszcz, ktorego mozna latwo zgubic w gorach, jego glownym apektem przemawiajacym przeciwko jest to ze nie podczas dlugiego touru ma 1-2 dni "przestoju" ale jak wiemy mialo to juz miejsce na etapach w Pirenejach Exclamation
W górach może go nie zgubic, ale została jeszcze jazda na czas w której to Landis powinien nadrobić sporo. Zdecydowanie większym zagrożeniem, dla Amerykanina jest Mienszow, który wygląda na mocnego w obu specjalnosciach kolarskiego rzemiosła. Myśle, że Landis czuje się po prostu mocno i nie przejmuje się tym co robia inni, tylko patrzy na siebie. Ot cała taktyka. Miał się od kogo uczyć.

Zresztą nie ma co teoretyzować. Alpy zweryfikuja wszystko.

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 16 lip 2006, 18:54

Babel pisze:Myśle, że Landis czuje się po prostu mocno i nie przejmuje się tym co robia inni, tylko patrzy na siebie.
Oczywiscie, czuje sie bardzo pewny siebie - prawie jak Lance, wkoncu kilka lat u jego boku zrobily swoje
Babel pisze:Zdecydowanie większym zagrożeniem, dla Amerykanina jest Mienszow, który wygląda na mocnego w obu specjalnosciach kolarskiego rzemiosła.
No niby tak, widac bylo w pirenejach ze jest bardzo mocny :!: a w dodatku bardzo dobrze wspiera go druzyna - prawie jak US Postal - to co zrobili podczas pirenejskiego etapu musi budzic respekt - Boogerd i Rassmusen - ale kolarska prawda jest taka: w gorach kazdy jedzie sam

Babel pisze:Alpy zweryfikuja wszystko.
Juz nie moge sie doczekac :lol:

Awatar użytkownika
revan
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 163
Rejestracja: 22 mar 2005, 23:33
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: revan » 18 lip 2006, 20:45

Luksemburczyk Frank Schleck z ekipy CSC zwycięzcą piętnastego etapu Tour de France z Gap do L'Alpe d'Huez. 26-letni kolarz z grupy Bjarne Riisa 2 kilometry przed metą oderwał się od współtowarzysza ucieczki - Damiano Cunego i samotnie minął metę pierwszego alpejskiego etapu tegorocznej Wielkiej Pętli. Koszulkę lidera odzyskał Amerykanin Floyd Landis (Phonak), który ukończył legendarną wspinaczkę na 4 miejscu, dotychczasowy przodownik generalki Oscar Pereiro stracił do niego ponad 3 minuty. Znowu fatalna postawa Discovery Channel. Kolarze amerykańskiej ekipy tracą kolejne minuty i w klasyfikacji generalnej zajmują odległe miejsca. Słabiej dzisiaj Menchov, Evans i Leipheimer, ale straty poniesione przez nich nie były zbyt dotkliwe i dwaj pierwsi mają jeszcze nawet szanse na żółtą koszulkę. 60 km przed metą z wyścigu wycofał się Tom Boonen.

Klasyfikacja dzisiejszego etapu:

1 Frank Schleck (LUX) CSC 04:52:22.000
2 Damiano Cunego (ITA) Lampre +00:00:11.00
3 Stefano Garzelli (ITA) Liquigas-Bianchi +00:01:10.00
4 Floyd Landis (USA) Phonak +00:01:10.00
5 Andreas Klöden (GER) T-Mobile +00:01:10.00
6 Ruben Lobato (ESP) Saunier Duval +00:01:14.00
7 Sylvain Chavanel (FRA) Cofidis +00:01:18.00
8 Eddy Mazzoleni (ITA) T-Mobile +00:01:28.00
9 Carlos Sastre (ESP) CSC +00:01:35.00
10 Levi Leipheimer (USA) Gerolsteiner +00:01:49.00
11 Denis Menchov (RUS) Rabobank +00:02:21.00
12 Michael Rasmussen (DEN) Rabobank +00:02:21.00
13 Pietro Caucchioli (ITA) Credit Agricole +00:02:21.00
14 Oscar Pereiro (ESP) Caisse d'Epargne +00:02:49.00
15 Michael Rogers (AUS) T-Mobile +00:02:49.00
16 Cadel Evans (AUS) Davitamon-Lotto +00:02:49.00
17 Ivan Parra (COL) Cofidis +00:02:49.00
18 Axel Merckx (BEL) Phonak +00:02:56.00
19 Cyril Dessel (FRA) AG2R Prevoyance +00:03:04.00
20 Haimar Zubeldia (ESP) Euskaltel +00:03:04.00

Klasyfikacja generalna:

1 F. Landis (USA) PHO 69:00:05
2 O. Pereiro (ESP)CEI + 00:00:10
3 C. Dessel (FRA) A2R + 00:02:02
4 D. Menchov (RUS)RAB + 00:02:12
5 C. Sastre (ESP) CSC + 00:02:17
6 A. Klöden (GER) TMO + 00:02:29
7 C. Evans (AUS) DVL + 00:02:56
8 M. Rogers (AUS) TMO + 00:05:01
9 L. Leipheimer (USA) GST + 00:06:18
10 H. Zubeldia (ESP) EUS + 00:06:20
11 C. Moreau (FRA) A2R + 00:06:22
12 F. Schleck (LUX) CSC + 00:07:07
13 Y. Popovych (UKR) DSC + 00:07:36
14 J. Mercado (ESP) AGR + 00:07:39
15 M. Fothen (GER) GST + 00:08:23
16 M. Boogerd (NED) RAB + 00:09:15
17 S. Chavanel (FRA) COF + 00:09:56
18 A. Merckx (BEL) PHO + 00:10:25
19 I. Parra (COL) COF + 00:10:43
20 G. Totschnig (AUT) GST + 00:10:53

Jutro etap chyba nawet cięższy niż dzisiejszy. Dwa podjazdy najwyższej kategorii i finałowa wspinaczka do La Toussuire (tutaj kończył się jeden z etapów tegorocznego Dauphine Libere - wygrał Iban Mayo przed Alejandro Valverde, ale niestety obaj nie jadą już w Wielkiej Pętli). Pozdrawiam

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 18 lip 2006, 22:35

Etap pierwsza klasa - w końcu to był podjazd na legandarne L'Alpe d'Huez, więc nie ma się co dziwić. Jak zaczynali decydującą wspinaczkę to byłem przekonany, że peleton (a właściwe grupka górali) doścignie ucieczkę, a tu niespodzianka.

Schleck wygrał jak najbardziej zasłużenie, choć w sumie nie wiedziałem, że taki z niego góral :) Jedno jednak co mnie strasznie denerwuje to jazda Landisa, który wozi się za innym i nie próbuje żadnych ucieczek. Byłbym rozczarowany, gdyby to on wygrał Tour, ale jak narazie wszystko na to wskazuje.

Awatar użytkownika
revan
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 163
Rejestracja: 22 mar 2005, 23:33
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: revan » 18 lip 2006, 23:16

duch99 pisze: Jedno jednak co mnie strasznie denerwuje to jazda Landisa, który wozi się za innym i nie próbuje żadnych ucieczek. Byłbym rozczarowany, gdyby to on wygrał Tour, ale jak narazie wszystko na to wskazuje.
Może Ci się to podobać bądź nie, ale każdy kolarz będący na miejscu Landisa zachowałby się podobnie, no chyba, że czułby się bardzo mocno, a tak w przypadku Amerykanina najwyraźniej nie było. Facet ma nad swoimi najgroźniejszymi rywalami czasową przewagę - nie jest ona ani duża ani mała, ale z takim handicapem może spokojnie kontrolować poczynania swoich oponentów i na czasówce dopełnić formalności. Z pewnością taka będzie taktyka Amerykanina, bo z przebiegu dotychczasowego Touru nie widzę kolarza zdolnego strącić Landisa z piedestału. Poza tym musisz pamiętać, że taka szarża kosztuje bardzo dużo sił, które będą potrzebne na kolejnych 2 alpejskich etapach, a te są bardzo trudne. Kryzys może przyjść w najmniej spodziewanym momencie i rozsądne gospodarowanie siłami jest wręcz niezbędne. To tacy kolarze jak Kloeden, Menchov, Sastre czy Evans muszą atakować, zadaniem amerykańskiego kolarza jest utrzymać ich koło, bo te 2 i więcej minuty przewagi jaką nad nimi posiada całkowicie go urządzają.

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 19 lip 2006, 17:49

:shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:

Nie no ten wyscig jest w tym roku nieprzewidywalny :!: Oscar, ktory jeszcze kilka etapow temu mial ponad 28minut straty drugi raz zalozy zolta koszulke lidera :lol: Landis ktory do dzisiaj wydawal sie "podrobka Lance" stracil 10min a wydawalo sie ze jedzie po swoje i jest pewny siebie - lecz natury sie nie oszuka - pekl

Reasumujac mozna stwierdzic, iz nie ma w tegorocznym wyscigo kolarza, ktory jechalby rowno, nie odstajac na zadnym etapie do czego przyzwyczail nasz Lance badz tez Basso na tegorocznym Giro
Jestem w szoku po tym dzisiejszym etapie :!: WIelki respect dla Dessela - zmotywowala go bardzo koszulka lidera, ktora posiadal przez krotka chwile

Az boje sie pomyslec co jutro bedzie sie dzialo :!: wsyztsko zmienia sie jak w kalejdoskopie albo jak niektorzy na forum uwzaja o 360 stopni :lol:


Obrazek


I dzisiejsze wyniki - wygral Rassmusen, ktory niejako przypieczetowal zwyciestwo w klasyfikacji gorskiej - chyba nikt mu juz tego nie odbierze :!: Dokonal on nielada wyczynu gdyz uciekal juz z grupka kolarzy, ktorzy wykruszali sie z biegiem czasu od 6km

Kod: Zaznacz cały

1 Michael Rasmussen (Den) Rabobank                       5.36.04
2 Carlos Sastre (Spa) Team CSC                              1.41
3 Oscar Pereiro (Spa) Caisse d'Epargne-Illes Balears        1.54
4 Cadel Evans (Aus) Davitamon-Lotto                         1.56
5 Andreas Klöden (Ger) T-Mobile                                 
6 Christophe Moreau (Fra) AG2R-Prevoyance                   2.37
7 Pietro Caucchioli (Ita) Crédit Agricole                       
8 Cyril Dessel (Fra) AG2R-Prevoyance                           
9 Levi Leipheimer (USA) Gerolsteiner                        3.24
10 Haimar Zubeldia (Spa) Euskaltel-Euskadi                  3.42
11 Denis Menchov (Rus) Rabobank                                 
12 Michael Rogers (Aus) T-Mobile                               
13 Eddy Mazzoleni (Ita) T-Mobile                               
14 Damiano Cunego (Ita) Lampre-Fondital                     4.21
 
Klasyfikacja po 16 etapie:
 
1 Oscar Pereiro (Spa) Caisse d'Epargne-Illes Balears    74.38.05
2 Carlos Sastre (Spa) Team CSC                              1.50
3 Andreas Klöden (Ger) T-Mobile                             2.29
4 Cyril Dessel (Fra) AG2R-Prevoyance                        2.43
5 Cadel Evans (Aus) Davitamon-Lotto                         2.56
6 Denis Menchov (Rus) Rabobank                              3.58
7 Michael Rogers (Aus) T-Mobile                             6.47
8 Christophe Moreau (Fra) AG2R-Prevoyance                   7.03
9 Levi Leipheimer (USA) Gerolsteiner                        7.46
10 Haimar Zubeldia (Spa) Euskaltel-Euskadi                  8.06
11 Floyd Landis (USA) Phonak                                8.08

Awatar użytkownika
revan
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 163
Rejestracja: 22 mar 2005, 23:33
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: revan » 19 lip 2006, 19:31

Piękny etap. Bez wątpienia jest to najciekawszy Tour od wieeeelu lat. Fantastyczna jazda Rasmussena - wygrać etap na którym do pokonania jest 80 km podjazdu (i to w dodatku uciekał od samego początku) to niesamowita sprawa. Klęska Landisa, który musiał sobie radzić z oponentami praktycznie w pojedynkę, bo pożytku z jego drużyny nie ma żadnego. Na pewno ciężko się jedzie ze świadomością, że wokół nie ma żadnego pomocnika, a wokół wszyscy tylko czekają na jakąś oznakę słabości. Amerykanin zapłacił dzisiaj wysoką cenę za swoją niedyspozycję i praktycznie stracił szansę na zwycięstwo w generalce. Zaskoczyła mnie dzisiaj postawa Pereiro i Dessela. Widać perspektywa zwycięstwa niesamowice ich zmotywowała.
Ciekaw jestem kto odpowiada za taktykę w ekipie T - Mobile, bo po wyczynach kolarzy niemieckiej drużyny na Tourze jestem skłonny odpowiedzieć, że to jakiś idiota. Takiego chaosu to ja już dawno nie widziałem - oni praktycznie sami kasują swoje akcje. Gdyby w T - Mobile ktoś miał głowę na karku to Kloeden pewnie miałby już żółtą koszulkę. O wyczynach Disco Boyów szkoda w ogóle pisać.
A jutro ostatni akord "alpejskiej trylogii" :lol: Zwracam uwagę na ostatni podjazd przed metą (Armstrong przeżywał tak kryzys przed 6 laty - stracił do Ullricha prawie 1,5 minuty) - nie jest może bardzo długi, ale bardzo sztywny. Ze szczytu przełęczy do mety jest niewiele ponad 10 km, więc na pewno będzie się działo. Ostatni raz w Morzine peleton TdF był w 2003 roku, a etap wygrał Richard Virenque. W 2000 roku etap był bardzo podobny do jutrzejszego a wygrał go... Richard Virenque. Zobaczymy kto wygra jutro.

Obrazek
Pozdrawiam

zygy
Skład B
Skład B
Posty: 148
Rejestracja: 17 lip 2006, 14:25
Reputacja: 0
Lokalizacja: Warszawa/Bolzano
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: zygy » 19 lip 2006, 20:24

No i mamy zamiast superciekawego pojedynku Basso z Ullrichem totalną klapę i prawdopodobne zwycięstwo ucieczkowiczowi Perreiro, który gdyby nie skok kilka etapów wcześniej nie miałby na nie szans.
Kolejny "bohater" hiszpan Sastre z CSC-wicelider Touru to niekotoinny jak "wierny giermek i adiutant" Ivana Basso w tegorocznym Giro d'Italia.

W tej chwili mamy "Tour de fart" no ale czego można się spodziewać jak z zeszłorocznej "czołowej szóstki" brak jest 5zawodników.
Organizatorzy wyścigu mają za swoje wymuszając na grupach wykluczenie m.in Ulricha i Basso mimo braku jakichkolwiek poważnych dowodów a jedynie sugerując się spekulacjom prasy hiszpańskiej.
Denerwowała mnie już wczesniejsza nagonka na Armstronga i jego "rzekomym dopingu" no ale teraz to już lekka przesada aby wykluczać bezpodstawnie głównych faworytów wyścigu nie mając na nich żadnych dowodów.
Mi najwięcej szkoda jest Ivana Basso, który w tak fantastycznym stylu wygrał tegoroczne Giro i był na jak najlepszej drodze do powtórzenia wyczynu Marco Pantaniego i ustrzelenia dubletu(Giro i Tour w jednym roku).Mam nadzieje że Ivan wróci jeszcze mocniejszy za rok i wygra w końcu ten wyścig oraz że udowodni organizatorom touru swoją wyższość nad nimi.
Tegorocznemu wyścigowi zaś pokazuje czerwoną kartke i nie mam zamiaru oglądać tej "parodii" i tracić na to czasu.
Swoją drogą jeśli Pereiro lub Sastre wygra ten wyścig to będzie totalna kompromitacja i hańba.

Awatar użytkownika
revan
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 163
Rejestracja: 22 mar 2005, 23:33
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: revan » 19 lip 2006, 21:20

Nie przesadzaj. Z pewnością wykluczenie z wyścigu Ullricha i Basso było totalną głupotą i do dzisiaj nie potrafię zrozumieć jak do tego doszło. Organizatorzy TdF w swojej krucjacie przeciw koksiarzom doszli już do etapu kiedy byle wzmianka w gazecie przekreśla kolarza jako sportowca. WIdać Prudhomme i spółka chcą być pedantycznie czyści. Jeśli chodzi o aspekt sportowy to IMO taki obrót sprawy wyszedł Tourowi na dobre. Gdyby Włoch i Niemiec startowali to byłbym skłonny postawić wszystkie pieniądze na zwycięstwo któregoś z nich (raczej na Basso). Sytuacja, która w tej chwili wytworzyła się w wyścigu jest niezmiernie ciekawa i nie wiadomo jak to wszystko się potoczy. Gdyby rzeczona dwójka startowała to pewnie rywalizacja byłaby ich wewnętrzną sprawą, bo pozostali kolarze najzwyczajniej w świecie ustępują im umiejętnościami. Myślę, że podobnie myśli większość kibiców kolarstwa. Pozdrawiam

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 20 lip 2006, 17:36

zygy pisze:Tegorocznemu wyścigowi zaś pokazuje czerwoną kartke i nie mam zamiaru oglądać tej "parodii" i tracić na to czasu.
oj a ja powiem ze "bluznisz" - dawno nie bylo tak dramatycznego, emocjonujacego TdF - no ale kazdy ma swoja opinie
-----------------------------------------------------------------------------------------

Co do wykluczen, poczatkowo byla to zupelna bzdura ale z biegiem czasu uwazam, ze staje sie to coraz bardzije uzasadnione wzgledem niekotrych kolarzy - np. do Jana :P - pelno spekulacji i nowych faktow przemawiajacyj ze robil "interesy" z Fuentesem - jednak zobaczymy czy zostanie to w pelni udowodnione
Zas patrzac na osobe Basso, wydaje sie to zupelnym nieporozumieniem - bo w przypadku, gdyby mial cos na sumieniu raczej nie zgodzilby sie na testy DNA - ale trzeba poczekac
Tak czy owak, tiwerdze ze dobrze sie stalo dla widowiska - znowu liczylibysmy ile minut przewagi nad pozostalymi ma Basso :P

-----------------------------------------------------------------------------------------

:shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:
Landis reaktywacja !!!

Ten TdF dlugo zapadnie w pamieci :!: pomyslec, ze "umierajacy" wczoraj Landis pokusi sie dzisiaj na "szalona" ucieczke, ktorej efektem jest powort do gry - nie ma co oszukiwac znowu jest glownym kandydatem do zwyciestwa :!: czyzby hegemonia amerykanska :!: :lol:
takiej dramaturgii i nieoczekiwych zmian sytuacji dawno juz nie bylo :!: istny kalejdospok :D
Juz nie moge sie doczekac sobotniej czasowki, tam bedzie przez 50km istnma walka na noze
No to moj faworyt powinien wygrac :D

Kod: Zaznacz cały

1 Floyd Landis (USA) Phonak                                            5.23.36
2 Carlos Sastre (Spa) Team CSC                                            5.40
3 Christophe Moreau (Fra) AG2R-Prevoyance                                 5.57
4 Damiano Cunego (Ita) Lampre-Fondital                                    6.40
5 Michael Boogerd (Ned) Rabobank                                          7.08
6 Frank Schleck (Lux) Team CSC
7 Oscar Pereiro (Spa) Caisse d'Epargne-Illes Balears               
8 Andreas Klöden (Ger) T-Mobile       
9 Haimar Zubeldia (Spa) Euskaltel-Euskadi                             
10 Cadel Evans (Aus) Davitamon-Lotto                                      7.20

Klasyfikacja po 17 etapie:

1 Oscar Pereiro (Spa) Caisse d'Epargne-Illes Balears                  80.08.49
2 Carlos Sastre (Spa) Team CSC                                            0.11
3 Floyd Landis (USA) Phonak                                               0.31
4 Andreas Klöden (Ger) T-Mobile                                           2.29
5 Cadel Evans (Aus) Davitamon-Lotto                                       3.08
6 Denis Menchov (Rus) Rabobank                                            4.14
7 Cyril Dessel (Fra) AG2R-Prevoyance                                      4.24
8 Christophe Moreau (Fra) AG2R-Prevoyance                                 5.45
9 Haimar Zubeldia (Spa) Euskaltel-Euskadi                                 8.16
jutrzejszy etap Morzine - Mâcon, 197 km, bedzie typowym etapem dla harcownikow, ktorzy maja juz ogromne straty w generalce :!:

Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”