RóżA ten opis jest lepszy, chociaż zawiera kilka błędów rzeczowych
Filmweb.pl pisze:Pewne amerykańskie małżeństwo aby uczcić swoją dwudziestą piątą rocznicę ślubu wybiera się do słonecznej Kalifornii. Zabierają ze sobą syna, dwie córki, męża starszej z córek oraz jedyną wnuczkę. W pewnym momencie wycieczki głowa rodziny decyduje, że zamiast jechać autostradą pojadą przez pustynie aby podziwiać widoki. Jak się szybko okazuje był to fatalny wybór, ponieważ na środku pustyni ich auto łapie kapcia i to w dodatku nie przez przypadek. Ich prześladowcą jest rodzina mutantów, którzy swój obecny wygląd zawdzięczają przeprowadzanym na pustyni testom atomowym.
Z tą oklepaną tematyką się zgadzam, natomiast ja w nim nie odnalazłem żadnego uroku, z wyjątkiemRóżA pisze:Horror o nieco oklepanej już tematyce, ale śmiało można powiedzieć, że swój urok ma.
RóżA pisze:Emilie de Ravin
Nawet ci kanibale wiedzieli co dobre
Jej siostra zupełnie nie przypadła mi do gustu-wygląd bez rewelacji, aktorstwo mierne
Moja ocena: 3+/10
Teraz, żeby nabrać z powrotem nici sympatii do horrorów ściągam Wolf Creek - podobno rewelacja
RóżA jeśli lubisz horrory z ładnymi dziewczynami to polecam Ci "Drogę bez powrotu", aktorki są dużo ładniejsze niż we "Wzgórzach..." a cały film zawiera dużą dawkę humoru i jest bardziej efektowny


