Hoho, u mnie - na całe szczęście - wszystkie szkody ponieśli barmani, DJ'e i w ogóle wszyscy ci ludzie z obsługi. W końcu to oni się najbardziej narąbali na tej imprezie. Ale cieszyło mnie to, bo postawili parę flaszekAnika pisze:Za kazdy nawet maly kieliszek potluczony musialam placic,
Na przyszłość jednak odradzam wynajmowanie jednego z największych klubów w mieście. Zwłaszcza, gdy znajduje się on w jakiejś starej budowli, gdzie ogrzewanie jest tak tragiczne, że uznać można, iż go nie ma


