Powiem tak: nie wiem jak skończy się to spotkanie, ale nie wyobrażam sobie, żeby w dwumeczu Wisła mogła nie awansować z takim przeciwnikiem. Tyle się naczytałem jaką metamorfoze przebył Mattersburg, jak dobrze teraz grają, w jakim są gazie. A jeżeli teraz są w formię to aż strach zapytać jak wygladała ich gra gdy nie byli w formie
Wisła powinna zagrać drugą połowę tak jak początkowych 15 w pierwszej. 2 bramki i do domku. Przy tym 3-5-2 gospodarzy co chwilę powinna sunąć akcja którymś ze skrzydeł. Wisła ma szanse rostrzygnąć sprawę awansu już w tym spotkaniu.
pozdrawiam
ps.: mój idol znów mnie zaskoczył - bardzo liczyłem na grę Cantoro. W środku pomocy gra Penksa. Wygląda, że za tego trenera się nie doczekam szansy dla Argentyńczyka.
d



