Ronaldo, Shevchenko, Henry... który lepszy?

Awatar użytkownika
Martin Pellegrino
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 09 gru 2005, 20:20
Reputacja: 1
Lokalizacja: Literaki :P

Ronaldo, Shevchenko, Henry... który lepszy?

Post autor: Martin Pellegrino » 13 sie 2006, 10:07

Ostatnia burzliwa dyskusja na temat Ronaldo, który jest łączony z Milanem, tknęła mnie do założenia tego tematu. Nie przypominam sobie, aby taki temat już istniał więc jest szansa na dyskusję ;)

Moim zdaniem ostatni sezon, a w szczególności mundial nie był udany dla napastników. Oczywiście od tej reguły są wyjątki jak no Henry, który został królem strzelców Premiership z dorobkiem 27 goli. Nie od dziś wiadomo, że Francuz bardzo dobrze sobie radzi w klubie, a słabiej w reprezentacji. Natomiast przewaga jaką miał nad drugim van Nisterlooy'em jest dość spora bo Holender strzelił 7 bramek mniej od Henry'ego. Podobnie rzecz się miała w Hiszpani, gdzie Samuel Eto'o także zaaplikował 27 bramek. Tu przewaga nad drugim napastnikiem nie była tak duża jak w Anglii bo David Villa miał 25 bramek na koncie. We Włoszech niejako objawieniem okazał się Luca Toni, który strzelił 31 goli. I tu przewaga nad kolejnym zawodnikiem jest spora - 8 bramek mniej miał David Trezeguet.

Na pierwszy rzut oka wszystko jest OK. Napastnicy strzelali dużo bramek, ale nie wszyscy. I tak we Włoszech rozczarowaniem była postawa Adriano i Zlatana Ibrahimovic'a, którzy notabene w przyszłym sezonie zagrają w jednej drużynie. O ile 12 bramek Adriano w lidze można jeszcze uznać za "sukcesik" to 7 goli Szweda jest dorobkiem, którym nie warto się chwalić.

W Hiszpanii oglądamy zmierzch jednego z najskuteczniejszych napastników w Europie - Raula. Ostatnio trapiony kontuzjami już od dwóch sezonów nie może odnaleźć swojej strzeleckiej formy. Podobnie rzecz się ma z innymi napastnikami Realu. Bo o ile Ronaldo ma zapewne najlepsze lata kariery już dawno za sobą, to Cassano miał być nową gwiazdą Królewskich. Być może zostanie bo zespół z Santiago Bernabeu objął Fabio Capello, który jak nikt potrafi okiełznać kaprysy gwiazdora.

Po mundialu nasuwa mi się wniosek taki, że napastnikom będzie się coraz trudniej wybić. Reprezentacje, które osiągnęły sukces na mistrzostwach traciły bardzo mało bramek. Mistrzowie świata stracili dwie: samobójcza Zaccardo i z rzutu karnego Zidana. Francuzi (chyba) 3. Nacisk na obronę, a raczej na grę defensywnego pomocnika, który zaczyna przypominać libero z siatkówki. Nieczęsto włącza się w akcje ofensywne asekurując linię obrony zagęszczając tym samym zarówno środek pola jak i obronę. Taki styl spowoduje, że mali napastnicy jak Saviola, Tevez czy inni im podobni mimo swojego wyszkolenia technicznego mogą mieć problemy ze strzelaniem bramek.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”