Ronaldo, Shevchenko, Henry... który lepszy?

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
Awatar użytkownika
Martin Pellegrino
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 09 gru 2005, 20:20
Reputacja: 1
Lokalizacja: Literaki :P

Ronaldo, Shevchenko, Henry... który lepszy?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martin Pellegrino » 13 sie 2006, 10:07

Ostatnia burzliwa dyskusja na temat Ronaldo, który jest łączony z Milanem, tknęła mnie do założenia tego tematu. Nie przypominam sobie, aby taki temat już istniał więc jest szansa na dyskusję ;)

Moim zdaniem ostatni sezon, a w szczególności mundial nie był udany dla napastników. Oczywiście od tej reguły są wyjątki jak no Henry, który został królem strzelców Premiership z dorobkiem 27 goli. Nie od dziś wiadomo, że Francuz bardzo dobrze sobie radzi w klubie, a słabiej w reprezentacji. Natomiast przewaga jaką miał nad drugim van Nisterlooy'em jest dość spora bo Holender strzelił 7 bramek mniej od Henry'ego. Podobnie rzecz się miała w Hiszpani, gdzie Samuel Eto'o także zaaplikował 27 bramek. Tu przewaga nad drugim napastnikiem nie była tak duża jak w Anglii bo David Villa miał 25 bramek na koncie. We Włoszech niejako objawieniem okazał się Luca Toni, który strzelił 31 goli. I tu przewaga nad kolejnym zawodnikiem jest spora - 8 bramek mniej miał David Trezeguet.

Na pierwszy rzut oka wszystko jest OK. Napastnicy strzelali dużo bramek, ale nie wszyscy. I tak we Włoszech rozczarowaniem była postawa Adriano i Zlatana Ibrahimovic'a, którzy notabene w przyszłym sezonie zagrają w jednej drużynie. O ile 12 bramek Adriano w lidze można jeszcze uznać za "sukcesik" to 7 goli Szweda jest dorobkiem, którym nie warto się chwalić.

W Hiszpanii oglądamy zmierzch jednego z najskuteczniejszych napastników w Europie - Raula. Ostatnio trapiony kontuzjami już od dwóch sezonów nie może odnaleźć swojej strzeleckiej formy. Podobnie rzecz się ma z innymi napastnikami Realu. Bo o ile Ronaldo ma zapewne najlepsze lata kariery już dawno za sobą, to Cassano miał być nową gwiazdą Królewskich. Być może zostanie bo zespół z Santiago Bernabeu objął Fabio Capello, który jak nikt potrafi okiełznać kaprysy gwiazdora.

Po mundialu nasuwa mi się wniosek taki, że napastnikom będzie się coraz trudniej wybić. Reprezentacje, które osiągnęły sukces na mistrzostwach traciły bardzo mało bramek. Mistrzowie świata stracili dwie: samobójcza Zaccardo i z rzutu karnego Zidana. Francuzi (chyba) 3. Nacisk na obronę, a raczej na grę defensywnego pomocnika, który zaczyna przypominać libero z siatkówki. Nieczęsto włącza się w akcje ofensywne asekurując linię obrony zagęszczając tym samym zarówno środek pola jak i obronę. Taki styl spowoduje, że mali napastnicy jak Saviola, Tevez czy inni im podobni mimo swojego wyszkolenia technicznego mogą mieć problemy ze strzelaniem bramek.

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 13 sie 2006, 11:10

Martin Pellegrino widze ze pijesz do naszej rozmowy w newsie :roll:


Wszystko ładnie pięknie ale to wyglada jak porówanie lig [do tego zmierzałeś ?] i naprawde grzechem jest porównywac dwóch najlepszych napastników swiata [obecnie] z Ronaldo [obecnie] czy nawet Raulem [obecnie] -

Henry i Shevchneko to jedyny napastnicy wymienieni przez Ciebie który są w stanie samy wygrać mecz - dosłownie - (w dzisiejszych czasach) to nie są napastnicy a'la dostaw noge i uzelażnieni od podać kolegów z drugiej lini - akcje Henry'ego od lewej strony z dryblingiem do środka to poezja Premiership :!: Ile zaliczył asyst ? - ile razy strzelał z 30 metrów - wolne ? mowa :] - jak przy takim napastniku gra sie młodym Van Parsiemu i innym ?

Shevy ? już były piłkarz Milanu :? ale powiedz mi który teraz z wymienionych napastników [oprócz Henry'ego] jest w stanie uderzyć lewa noga tak jak prawa z 30 metrów ? [celnie] wolne ? ile asyst zalicza ? strzeły głową ? Który ma taki strzał w dystansu itd. W popszednim sezonie Sheva strzelił hmm 20 bramek ? [19 ?] w lidze - Gilardino 16 - ale ile z tych bramek Gilardino wypracował Sheva ? A ile strzelił Kaka' po właśnie zagraniach z Andriy'em?

Są napastnicy że sznutą który mają takiego nosa szybkośc sprawność itd że tez są zawsze gdzie trzeba. Patrz Eto'o Trezeguet, czy nawet Ruud. Ale od nich też Ronaldo odstaje bo w dzisiejszej piłka pressing i gra obrona od napastników do podstawa :!: :!: Chłopie Widzew gra lepiej niż Real pressinegiem [ :wink: ] - to jest już tak normalne jak to że wychodza 11 na 11 ... A wyobraź sobie Ronaldo w pressingu na całym boisku :lol:

Idzie młodoś i to pewne - wspomniani Zlatan czy Adriano to nie tym napastnia a'la dostaw noge - Ibra w pierwszym sezonie w Juve strzelił 16 bramek - najwiecej w całej karierze w jednym sezonie - jest młody ale jakże zabójczy Rooney który też nie jest snajperem a napastnikiem mającym coś wiecej - Torres czy Tevez to juz podstawa ale narazie tez nie strzelają po 20 - mi. dla tego ze też nie należą do snajperów z metra i piłkarzy że sznuta we krwi.

Jeśli chodzi o młodych snajperów czyli króla 5 metra to na pierwszy plan mimo wszystko wychodzi Gilardino który w 3 sezonach strzelił 62 bramki a ma 23 lata. Fred ma wszystko by byś tego typu graczem - podobnie np. młody coraz cześciej grający Gianpaolo Pazzini z Violi. I może by szukać nadal w Hiszpani Angli czy Niemieczech


Czas takich napastników jak Raul, Ronaldo czy nawet Pauleta odszedł tak jak czas miejsce w składzie mistrzów świata dla Vieriergo, Del Piero czy Inzgahiego... To normalne - młodzi nie dość że strzelają swoje o i walczą - bronią - ruszają się - wykonują zadanie taktyczne - ja nie twierdzeże Ci [nie wszyscy] w/w tego nie robią ale to już nie to.


Pozdrawiam :twisted:

Awatar użytkownika
Martin Pellegrino
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 09 gru 2005, 20:20
Reputacja: 1
Lokalizacja: Literaki :P

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martin Pellegrino » 13 sie 2006, 12:42

Zaza wiesz dobrze, że nie każdy napastnik napusje do każdej taktyki. Jeśli zespół gra tylko jednym napastnikiem to trudno aby był nim zawodnik pokroju Henry'ego czy Shevy. Wtedy tym jedym jedynym jest taki lis pola karnego jak np van Nisterlooy. Jeśli z kolei zespół gra dwójką w ataku to też trudno aby byli to kompletni napastnicy podający, strzelający i dryblujący (chociaż przy odrobinie pomysłowości trenera można takie coś ustawić). Z tego mojego rozumowania w drużynie jest potrzebny ktoś kto strzela, jak ty to określiłeś, na dostaw nogę. Henry i Sheva są ewenementem. Rzadko kiedy zawodnicy schodzący głębiej w pole karne i szukający gry, czy też asysty zostają królami strzelców. Chociaż Arsenal mimo tego, że Henry lubi sobie pochasać na lewym skrzydle też gra na niego. Nie jest to może typowy zawodnik na dostaw nogę, ale jeśli Fabregas ma okazję ndo strzelenia bramki, ale widzi, że Henry ma jeszcze lepszą to mu poda. W Arsenalu nikt nie strzela dużo bramek poza Francuzem. W Milanie Sheva w tym sezonie też nie miał imponującej liczby goli. Jak napisałeś 19... jest to dość sporo, ale młody Gila miał 16. Więc nie jest to taka wielka różnica. Wiem, że zarasz wyskoczysz z asystami, etc. Ale napastnika przede wszystkim rozlicza się z bramek, a nie ilości przechwytów, dokładnych podań, czy wręcz udanych parad na bramce. Ja wiem, że zacierają się różnice między zawodnikami grającymi na różnych pozycjach, ale rola typowego snajpera nigdy się nie zmieni, bo kto będzie strzelał bramki jak nie ten, który czeka od partnera na dokładne podanie, który potrafi się ustawić tak w pole karne, że piłka trafi mu na nos? Napatnik kompletny to nie napastnik, który ma dużo asyst, tylko dużo bramek. To na boisku może wyglądać ładnie, kiedy napastnik rozgrywa decydujące piłki, kiedy ambitnie gra w pomocy, ale to są wyjątki. Wspomniany przez Ciebie Rooney jest takim właśnie walczakiem, ale sorry, za dużo bramek to on nie nastrzelał. Odsunięty od składu Ruud miał ich wiele więcej.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 13 sie 2006, 12:50

Martin Pellegrino pisze:Zaza wiesz dobrze, że nie każdy napastnik napusje do każdej taktyki. Jeśli zespół gra tylko jednym napastnikiem to trudno aby był nim zawodnik pokroju Henry'ego czy Shevy.
ja tylko króciótko - oglądałes mecze Arsenalu w poprzedniej edycji LM ? myślę, ze tak - pamietasz jakim grali systemem ? pamiętasz kto był wysuniętym napastnikiem ?

W kadrze nie błyszczy tak, kiedy gra jako wysunięty napastnik - bo nie ma odpowiednich piłkarzy do pomocy :wink: Ribery na mundialu był nieskuteczny. I tez wolał sie pokazać uderzając niż podac do Henry'ego

Martin Pellegrino pisze:Arsenalu nikt nie strzela dużo bramek poza Francuzem. W Milanie Sheva w tym sezonie też nie miał imponującej liczby goli.
nie zawsze tak było - kiedy Pires miał swój najlepszy okre - to bywał wysoko w klasyfikacji strzelców. Nie tylko asystujących.

Awatar użytkownika
Martin Pellegrino
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 09 gru 2005, 20:20
Reputacja: 1
Lokalizacja: Literaki :P

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martin Pellegrino » 13 sie 2006, 12:56

fieldy pisze:nie zawsze tak było
Napewno. Kiedy Bergkamp miał swój lepszy okres to też strzelał dużo bramek. Ale ostatnie dwa sezony to typowa gra na Henry'ego.
fieldy pisze:oglądałes mecze Arsenalu w poprzedniej edycji LM ? myślę, ze tak - pamietasz jakim grali systemem ? pamiętasz kto był wysuniętym napastnikiem ?
Tak pamiętam ;) Ale wtedy Henry nie grał w swoim stylu. Mało grał w środku. Wystarczy przypomnieć sobie finał z Barceloną kiedy osamotniony zostawał na połowie przeciwnika i nie zabierał się za rozgrywanie tak jak zwykle. I wtedy przestwaiał się tak lekko na napastnika a'la dostaw nogę ;)[/i]

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 13 sie 2006, 12:58

fieldy pisze:kiedy Pires miał swój najlepszy okre - to bywał wysoko w klasyfikacji strzelców.
Do niego chyba nalezy jeszcze rekord goli pomocnika w Premiership, no chyba, ze go Lamps wyprzedzil :think:
Martin Pellegrino pisze:Ale napastnika przede wszystkim rozlicza się z bramek, a nie ilości przechwytów, dokładnych podań,
Dzisiejsza pilka wymaga walki w obronie od kazdego. Przyklad Eto'o. Biega po calym boisku i odbiera pilki przed swoim polem karnym.Piszesz duzo wlasnie o typowych lisach pola karnego jak Inzaghi, czy Ruud...ale czy blyszczeli ostatnio(pominmy kontuzje)?tacy napastnicy odchodza powoli. Gilardino moze i strzelil 16 bramek, ale juz w takiej LM gdzie sie gra z najlepszymi zespolami nie strzelil nic. Teraz sie juz "stojacych" napastnikow nie produkuje. Zobacz o kogo byla najwieksza walka w okienku transferowym?Henry, Sheva, Eto'o, Zlatan, Adriano.Napastnik musi tez umiec podawac, zwlaszcza jak boczni obroncy odgrywaja coraz wieksza role i strzelaja duzo bramek.
Ostatnio zmieniony 13 sie 2006, 12:59 przez Berik, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 13 sie 2006, 12:59

Martin ale widzisz poruszyłeś ważny temat odnoscie systemu gry piszą że jesen klub gra z piłkarzami na spiczy który ma za zadanie tylko dostawić noge - inny gra dwójka w napadzie i wymaga się by jeden napastnik grał bardzie z linia pomocy. Jeszcze inny klub gra np. 4-3-3 środkowy napastnik pełni role czołgu [patrz Drogba Chelsea najlepszy przykłąd] sądzisz ze Didier nie stzrelał by wiecej bramek ? ale grając 4-3-3 on ma za zadanie zgrywac piłki do skrzydłowych grających w lini - wchodzacych na pełnym gazie - i to tezpokazuje ze przyszłowie Napastników rozlicza się z bramek" jest już troche zbedne - Trener Bobo Kaczmarem mówi Lepiej mądrze stać niż głupio biegać :P i to tez racja ale w przypadku napastników który sa uzależnieni od podać z drugiej lini.

Naprawde napisałes na początku najważniejsza rzecz że nie każdy napastnik pasuje do każdego systemu - ale zauważ że napastnicy który mają cos wiecej niż sznute pasuja do wiekszośc - nie muszą grać na szpicy i czekac na podanie sami moga wypracować akcje sobie czy koledze nawet z lini pomocy.

Dla tego tak wiele zależy od tego czy się gra np. 4-2-3-1 jak Barcelona i przede wszystkim za bramki odpowiada Eto'o [nie tylko ale mówimy o szpicy] I on jest w lini z obroną rywala.

Czy gra się jak Chelsea 4-3-3 - gdzie Drogba ma za zadanie zchodzić na górne piłki i zgrywać je w boczne sektory boiska na szybkie skrzydełka żądełka. Ale po zgraniu już jest w polu karnym...

Co innego system Milanu 4-3-1-2 - gdzie jeden napastnik gra w lini z obroną rywala [patrz Gila] a drugi ma za zadanie wspierać linie pomocy i być jak wolny "elektron" - rozgrywajacy czy grając w duecie z rozgrywajacym.

A jeszcze co innego 4-4-2 jak np. Kanonierzy gdzie Henry ma za zadanie odciągaś obrońców i grać piłki na nos - ale przy tym przeprowadzać samemu akcje jak ta z lewej strony do srodka i po długim co jest klasyką Premiership...


Widzisz zaczeliśmy debate od porónań napastników [czy lig bo już nie wiem] teraz zaszliśmy na jeszcze ważniejsze tematy niz Ronaldo :roll: czyli taktyka, schematy i ustawianie - chyba widzisz ze nie każdy system jest dla pewnych pikarzy ?


Grają 2 czy 3 z przodu w lini gra sie pressingiem od napastinków [ba teraz od każdego to się wymaga] No chyba mi nie powiesz że idzie do wykonać z każdym z przodu ?

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 13 sie 2006, 12:59

Martin Pellegrino pisze:Napewno. Kiedy Bergkamp miał swój lepszy okres to też strzelał dużo bramek. Ale ostatnie dwa sezony to typowa gra na Henry'ego.
Bo na kogo mieli grać ? Ade dopiero przyszedł, Pires grał coraz mniej, to samo, Dennnis, Freddie tez wolał rajd jakiś przeprowadizc i podać niż strzelac - bo Titi to zrobi lepiej :D
van Perise jak grał to strzelał sam oczywiscie, ale że rzadko grał ...
Martin Pellegrino pisze:Ale wtedy Henry nie grał w swoim stylu. Mało grał w środku. Wystarczy przypomnieć sobie finał z Barceloną
to wypadałoby tez przypomnieć półfinał z Villarreal i pierwszy mecz wygrany 1:0 po akcji Henry'ego i Hleba - Titi zszedł lewą stroną do pola karnego i pomiędzy dwójką obrońców oddał piłkę Hlebowi - tutaj grał w swoim stylu :wink:

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 13 sie 2006, 13:18

Widzę, że nawiązała się tu bardzo ciekawa dyskusja. Martin Pellegrino piszesz, że Arsenal gra głównie pod Henry'ego- mylisz się. To, że od pięciu sezonów (z przerywnikiem :wink: ) jest najlepszym strzelcem Premiership wcale nie świadczy o tym, że gdy np. Fabregas ma piłkę w polu karnym szuka Titiego na siłę. W Arsenalu każdy gra pod zespół, a nie pod siebie. Wiadomo, że gdy nie ma jak oddać strzału to wycofa, poda do lepiej ustawionego, a kto jak kto, ale Thierry potrafi ustawić się i znaleźć sobie pozycję wręcz doskonale. Kolejny stereotyp w postrzeganiu Francuza- gra pod siebie. Nie wiem ilu z Was ogląda regularnie mecze Kanonierów (pozdro fieldy :wink: ) ale jeśli oglądacie, to powinniście wiedzieć, że Henry asyst ma mnóstwo. W tym sezonie uplasował się co prawda ok. 7-8 miejsca (co i tak jest dobrym wyczynem), ale przez ostatnie dwa lata był co najmniej piąty. Poza tym warto spojrzeć w historię Jego kariery- przez klika (3?) sezony grywał głównie jako pomocnik- czy to skrzydłowy czy rozgrywający- a efekty tego teraz widać. Dużo widzi, potrafi dograć, przyjąć strzelić. O szybkości nie wspominając. Jest tylko jedno ale... gra głową. IMO jest to Jego jedyny słaby punkt, ale niestety na poprawę już chyba trochę za późno :? To by było tyle :P

Awatar użytkownika
Martin Pellegrino
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 09 gru 2005, 20:20
Reputacja: 1
Lokalizacja: Literaki :P

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martin Pellegrino » 13 sie 2006, 13:40

RóżA pisze:powinniście wiedzieć, że Henry asyst ma mnóstwo. W tym sezonie uplasował się co prawda ok. 7-8 miejsca (co i tak jest dobrym wyczynem), ale przez ostatnie dwa lata był co najmniej piąty.
Dlatego pisałem, że
Martin Pellegrino pisze:Henry i Sheva są ewenementem. Rzadko kiedy zawodnicy schodzący głębiej w pole karne i szukający gry, czy też asysty zostają królami strzelców.
Zaza pisze:hyba widzisz ze nie każdy system jest dla pewnych pikarzy ?
O to właśnie mi chodzi. Ronaldo jest przez wielu skreślony, ale jako egzekutor wciąż jest świetny. Wszystko zależy od ustawienia i taktyki.
Zaza pisze:Widzisz zaczeliśmy debate od porónań napastników [czy lig bo już nie wiem]
Ligi tak jakoś dziwnie wyszło... nie miało to tak wyglądać... poprostu chciałem pokazać, że różni napastnicy mogą być najlepszymi strzelcami lig. I tak w Anglii Henry - podaje, strzela, drybluje; w Hiszpanii - Eto'o Drybluje i strzela; we Włoszech Toni - głównie strzela.
Moim zdaniem nie można dyskwalifikować napastników stojących i czekających na podanie. I nie można ich porównywać z tymi szukającymi gry. To prawie jakbyś porównywał środkowego obrońcę z bocznym.

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 13 sie 2006, 13:48

Dyskwalifikować nie można, ale można o nich powiedzieć, że nie uciągną gry reszty zespołu Spójrzmy chociażby na Ruuda- gdyby nie podania od pomocników tudzież obrońców co by zrobił? Opalał się? Henry, czy Shevczenko, potrafią niekiedy wygrać mecz w pojedynkę, bądź po pięknym rajdzie, idealnie wymierzonym strzale czy nawet błyskotliwym podaniem. Tego niestety nie potrafi Van Nisterlooy, Ronaldo czy nawet Crespo :wink:

Awatar użytkownika
Martin Pellegrino
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 09 gru 2005, 20:20
Reputacja: 1
Lokalizacja: Literaki :P

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martin Pellegrino » 13 sie 2006, 14:58

RóżA pisze:Henry, czy Shevczenko, potrafią niekiedy wygrać mecz w pojedynkę, bądź po pięknym rajdzie, idealnie wymierzonym strzale czy nawet błyskotliwym podaniem. Tego niestety nie potrafi Van Nisterlooy, Ronaldo czy nawet Crespo
Dlatego też mówię, że są oni ewenementem bo np taki Miccoli, który też lubi grać cofniętego napastnika, wchodzi ze środka, podaje, drybluje, ale tylu bramek nie strzela. Tutaj nasuwa mi się porównanie Romario i Bebeto z Mistrzostw Świata w USA. Bebeto biegał po skrzydłach, na środku, podawał, był aktywny, ale to Romario strzelił więcej bramek. W tym momencie na świecie nie widzę tak skutecznych napastników jak Sheva czy Henry, którzy lubią grać lekko z tyłu. Nawet Tevez, który bryluje w Brazylii na mundialu nie pokazał niczego. Moim zdaniem mamy zły punkt odniesienia do porównywania napastników "statycznych" do tych "biegających". Jak powiedziałem: Sheva i Henry są ewenementem. Nie ma takich drugich i takich piłkarzy się z natury nie sprzedaje. Bardzo blisko do nich jest Torresowi, ale Dzieciak jeszcze jest młody i ma sporo czasu aby pokazać światu swoje umiejętności.

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 13 sie 2006, 15:07

El Nino... wiesz, dla mnie to jemu jeszcze dużo brakuje do Henry'ego. Osobiście Torres swoją mentalnością bardziej przypomina mi Raula niż Titiego. Dużo biega, strzela (a przynajmniej próbuje :P) ale niestety bardzo rzadko widzimy go w roli rozgrywającego, gdy to on rozrzuca piłki, gdy się po nią cofa. Nie można mu odmówić talentu, ale nie wydaje mi się, aby kiedykolwiek osiągnął tak wysoki poziom. Może można by było się o tym przekonać, gdyby przeszedł do jakiegoś większego klubu (Milan :roll: ), bo w Atletico na pewno nie może pokazać maximum swoich umiejętności. Niby na Mundialu grał obok najlepszych, ale to zdecydowanie za krótki czas, aby go oceniać pod pryzmatem najlepszego :wink:

TS borys IFC
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1259
Rejestracja: 10 lut 2006, 19:37
Reputacja: 80

Post Wyświetl pojedynczy post autor: TS borys IFC » 13 sie 2006, 16:34

RóżA pisze: Henry, czy Shevczenko, potrafią niekiedy wygrać mecz w pojedynkę, bądź po pięknym rajdzie, idealnie wymierzonym strzale czy nawet błyskotliwym podaniem. Tego niestety nie potrafi Van Nisterlooy, Ronaldo czy nawet Crespo :wink:
jesli ronaldo nie potrafi po indywidualnej akcji strzelic bramki albo dobrze podac do kolegi z druzyny to aj sie chyba nie interesuje pilka nozna

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 13 sie 2006, 17:03

TS borys IFC pisze:jesli ronaldo nie potrafi po indywidualnej akcji strzelic bramki albo dobrze podac do kolegi z druzyny to aj sie chyba nie interesuje pilka nozna

Nie nie - jak coś to wtedy Fabien Barthez jest najlepszym bramkarze świata :] Tak ? pamiętami jak łysy bronił ? :]

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłka nożna na świecie”