Ronaldo, Shevchenko, Henry... który lepszy?

Awatar użytkownika
Martin Pellegrino
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 09 gru 2005, 20:20
Reputacja: 1
Lokalizacja: Literaki :P

Post autor: Martin Pellegrino » 13 sie 2006, 12:42

Zaza wiesz dobrze, że nie każdy napastnik napusje do każdej taktyki. Jeśli zespół gra tylko jednym napastnikiem to trudno aby był nim zawodnik pokroju Henry'ego czy Shevy. Wtedy tym jedym jedynym jest taki lis pola karnego jak np van Nisterlooy. Jeśli z kolei zespół gra dwójką w ataku to też trudno aby byli to kompletni napastnicy podający, strzelający i dryblujący (chociaż przy odrobinie pomysłowości trenera można takie coś ustawić). Z tego mojego rozumowania w drużynie jest potrzebny ktoś kto strzela, jak ty to określiłeś, na dostaw nogę. Henry i Sheva są ewenementem. Rzadko kiedy zawodnicy schodzący głębiej w pole karne i szukający gry, czy też asysty zostają królami strzelców. Chociaż Arsenal mimo tego, że Henry lubi sobie pochasać na lewym skrzydle też gra na niego. Nie jest to może typowy zawodnik na dostaw nogę, ale jeśli Fabregas ma okazję ndo strzelenia bramki, ale widzi, że Henry ma jeszcze lepszą to mu poda. W Arsenalu nikt nie strzela dużo bramek poza Francuzem. W Milanie Sheva w tym sezonie też nie miał imponującej liczby goli. Jak napisałeś 19... jest to dość sporo, ale młody Gila miał 16. Więc nie jest to taka wielka różnica. Wiem, że zarasz wyskoczysz z asystami, etc. Ale napastnika przede wszystkim rozlicza się z bramek, a nie ilości przechwytów, dokładnych podań, czy wręcz udanych parad na bramce. Ja wiem, że zacierają się różnice między zawodnikami grającymi na różnych pozycjach, ale rola typowego snajpera nigdy się nie zmieni, bo kto będzie strzelał bramki jak nie ten, który czeka od partnera na dokładne podanie, który potrafi się ustawić tak w pole karne, że piłka trafi mu na nos? Napatnik kompletny to nie napastnik, który ma dużo asyst, tylko dużo bramek. To na boisku może wyglądać ładnie, kiedy napastnik rozgrywa decydujące piłki, kiedy ambitnie gra w pomocy, ale to są wyjątki. Wspomniany przez Ciebie Rooney jest takim właśnie walczakiem, ale sorry, za dużo bramek to on nie nastrzelał. Odsunięty od składu Ruud miał ich wiele więcej.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”