Inter Mediolan (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4098
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 4
Lokalizacja: P-wy

Post autor: Sero » 27 sie 2006, 8:58

Cris7 pisze:Chyba jedynie Cambiasso...Innego gracza Interu bym nie widział...

[*]


Dobra teraz na spokojnie ocenie mecz.

Charakter - mało, która drużyna przy wyniku 3-0 wierzyłaby jeszcze w zwycięstwo z Romą. A jednak Inter pokazał ogromną wolę walki. Kluczowa moim zdaniem była pierwsza bramka Vieiry do szatni. Wtedy widać, że Figo i spółka uwierzyli, że mogą jeszcze namieszać :] 2-3, 3-3, 4-3 = GRAZIE CHŁOPAKI :!: :D

Zmiany - Mancini dokonał bardzo trafnych zmian, wprowadzając Maicona za ospałego Grosso i Crespo za słabego Adriano. Efekt ? pierwszy biegał, odbierał, dośrodkowywał po prostu robił wszystko aby drużyna mogła odrobić straty. Do tego w swoim debiucie dał się poznać jako piłkarz wiary, który potrzebował dopingu kibiców co pokazywał i dostawał za to wielkie brawa :D niedługo to będzie nasz pupilek :] No i Crespo. Bramka w jego stylu, a do tego siał zagrożenie pod bramką Romy w przeciwieństwie do Brazylijczyka. Mógł nawet zaliczyć asystę, ale Zlatanowi tego dnia brakowało tylko skuteczności.

Spalletti 2 połowa - przy wyniku 3-1 Spall tak cofnął zespół, że zostawił dla Interu praktycznie całe boisko do rozgrywania. Roma ustawiona na 30-35 metrze, ograniczona była tylko do wybijania piłki, bo na palcach jednej dłoni można policzyć ile w tej drugiej połowie wyszli z piłką poza własną połowę.

Figo - bez wątpienia gracz meczu. Jeszcze w słabej pierwszej połowie Interu, Luis coś próbował rwać. Zaliczył asyste przy trafieniu Vieiry. Jednak ewidentnie Interowi brakowało rozgrywającego, więc być może dlatego Mancini dokonał takiej zmiany :
-------------------------------------Zanetti
Stankovic - Vieira - Cambiasso \
-----------------------Figo----------\/
----------Crespo-Zlatan------------
Czyli Figo przeszedł bardziej do środka przy czym wspomagał Capitano na skrzydle. Po prostu wziął na siebie odpowiedzialność rozgrywania i wyszło mu to kapitalnie. W dogrywce wolny na wage zwycięstwa.

Vieira-Zlatan - obaj byli piłkarze Juve zagrali dobrze. W drugiej połowie Pat starał się wspomagać Figo w rozgrywaniu i szło mu to bardzo dobrze, do tego 2 gole. Zlatan z kolei popisał się kilkoma świetnymi sztuczkami, wprawiając tym samym kibiców w stan zabawy :] Przy trafieniu Vieiry na 3-3 zaliczył asyste, ale każdy wie, że to był strzał :P no właśnie jedyne czego mu zabrakło to gol.


FORZA INTER

Wróć do „Włochy”