Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 269

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
4
29%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
43%
Zatrudnienie Mourinho
2
14%
Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 27 sie 2006, 18:41

I jaki piękny skład przedstawiał. Z FM'a wzięty? :x

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 27 sie 2006, 21:01

Ale zenada po prostu.Real gral wielkie nic :!: Niezle kunktatorstwo. Wszyscy zagrali naprawde slabo, ale najbardziej bylo widac brak zawodnika w typie Zizou.NIkt nie nakrecal akcji.Wszystko wolno, statycznie i bez pomyslu.Kaszana po prostu.
Raul identyczny jak w ostatnich 2 sezonach. Beckham cos tam o dziwo biegal, byl w kazdym miejscu boiska tylko nic z tego nie wynikalo.Ruud taki otepialy, jakby nie wiedzial co robic. Emerson i Diarra tez bardzo slabo.
Bez rozgrywajacego ani rusz. Wszedl Guti, ale nic nie pokazal. Robinho dostal 15 minut i zdazyl sie skompromitowac podajac pare razy prosto do nogi graczy Villarealu.Naprawde Real zaczal zle.Wrecz bardzo zle. Spotkanie ogolem strasznie nudne. Villarealowi remis odpowiadal, Realowi chyba tez.
Bez rozgrywajacego nie dacie rady.Bez woli walki tez.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18568
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 27 sie 2006, 21:05

0:0 :roll: Meczu niestety nie miałem okazji oglądać, jednak coś niecoś wiem na temat gry Realu w tym spotkaniu.

Gra defensywna napewno solidna i główne zagrożenie ze strony Villareal to były strzały z dystansu. Casillas musiał kilkakrotnie interweniować, jednak jakiś super okazji w polu karnym goście nie mieli.

Postępowania ofensywne Królewskich tak różowo już nie wyglądały. Dość mało gry kombinacyjnej, czy też po prostu chociaż prób prostopadłych podań. W zasadzie sporo wrzutek w pole karne i na tym Real się opierał. Ruud jednak był kryty dość pieczołowicie i żadnej super piłki od Beckhama, czy też kogokolwiek innego nie dostał.

W sumie jestem lekko zawiedziony, bo pomimo czystego konta z tyłu nie udało się wygrać tego spotkania :roll:

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 27 sie 2006, 21:16

Ale sznuta :] 0:0 :twisted: Valencia wykrakałem 2;1 jutro bedzie 1;2 w Vigo - zainteresowani niech kukną w temat "kanały sportowe" :]

Co do meczu to siłowy Real kontra myślace Villareal :twisted: Początek meczu sprawił że Real mógł sie podobac szybko gra - na klepy - jednak z tych akcji jak w książki ale przez pierwsze 25 minut zrobili wiecej niz z pozostałych 65 :roll: Real wyszedł 4-2-3-1 na "NIE" [pozdro RealFan :wink:] Bardzo mądre słowa powiedział komentaor - trójka Raul Ruud Caasano ma atakować + Beckham "przywiązany" do prawej strony - bo lewa noga służy mu do jeździenie rowerem a prawa może krawaty wiązać - I tak jak mówił tak było. Ta akcje o której mowa z książki to własnie tylko trójka piłkarzy. Ruud Raul i Antek. W drugiej lini Diarra i Emerson tylko od odbioru. W sumie "Cygan" mógł nawet bramke strzelic ale po rożnym. Zdziwieło mnie to ze Real chce tak szybko grac - chaotycznie czesto nie dokładnie. Grali w 30 minucie jak by to była 91 :roll: Chamskie zachowanie Roberto Carlosa :? nawet na wyspach nie jeden sędzie by go wypierdzielił z boiska :roll: Roman to jeden z mistrzów prowadzenia piłki przy nodze a ten go wycia jak topole :P W sumie najlepszą okazje zmarnował Ruud ale nie naszła mu - Antek hasał ale tylko w pierwszych 45 minutach potem zgasł.

Leszek Orłowski mówi najlepszy na boisku po stronie Realu ... Raul Bravo :shock: i trudno się z tym nie zdzodzić. Bo tylko on i Cannavaro w 100% sie wywiązali z zadań [plus Irek] ale Canna nie miał tyle pracy co Bravo.


Vilareal - wszystko co miało groźnego to strzały z ok. 20 metrówe Senna razy dwa i było gorąco. Roman wolne o włos. Jednak co najważniejsze Villareal grał piłka na połowie Real jak by u siebie. Przeciesz duet Senna Roman wymienili w tym meczu wiecej podań niz kto kolwiek. To mądrość była kluczem to 1 pkt - bo on sobie grali od nogi do nogi. Nie musieli wygrac - Real czesto siłowo próbował odbierać piłke.Ale oni na to czekali.

Real zagrał jak by myślał że mecz trwa 12 dni i zawsze coś tam strzelą :roll: Minimalnie ryzyko po ich stronie. Emerson i Diarra nawet do kontr nie wychodzili. Tylko przy stałych fragementach. Nie miał kto pociągnąc gry - druga linia jak przywiazana - oprócz Cassano.


To początek sezonu nie nie stawiał bym świeczek przy Capello - za wcześniej tym bardzie że Real początek miał dobry - ale Capello chyba wyszedł z założenia jak sie nie da wygrać trzeba zremisować ...


Teraz żaluje że wczesniej nie zaczełem Lech Wisła oglądać :P Real powinień sie uczyć od naszych :]
Ostatnio zmieniony 27 sie 2006, 21:46 przez Zaza, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
(L)egionista
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 554
Rejestracja: 19 kwie 2006, 19:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)egionista » 27 sie 2006, 21:20

I wykrakałem mówiłem że będzie remis.Ale z tego się nie ciesze.Ważne były 3 punkty ale cóż nie było nam to dane.Miejmy nadzieje że Real popracuje nad atakiem bo defensywa jak czytam opinie wyglądała nie najgorzej.Ok w nastepnym meczu 3 punkty :P 8) I lider nasz aż do końca :P :lol: ...miejmy taka nadzieje :P

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18568
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 27 sie 2006, 21:37

Chociaż Zaza napisał coś więcej :wink: Na tego to zawsze można w tej dziedzinie liczyć :lol:

Miałem problemy z netem i nie obejrzałem meczu, a tu takie podsumowanie. Ciekawe czy na fioletowej stronce dadzą lepsze :lol:

O Raul'a Bravo byłem spokojny mając w pamięci to co pokazywał na stoperze w ostatnim Gran Derby :wink: Obawiałem się o atak, jednak oczekiwałem jakiejś bramki, a tu zonk :roll: Co to się stało...Real lepiej broni niż atakuje :shock: Ach ten Capello :lol:

Chyba jednak daje o sobie znać słabe zgranie :? Zobaczymy jak będzie w kolejnym meczu :roll:

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 27 sie 2006, 21:41

Mecz rzeczywiscie nie byl emocjonujacy. Jedyny postep w porownaniu z zeszlym sezonem, to lepsza gra Krolewskich w defensywie, Villarreal zagrazal bramce Casillasa praktycznie tylko strzalami zza pola karnego i przy stalych fragmentach gry. Szkoda, ze Real tez nic w ofensywie nie pokazal :roll: Brak Zidane'a w srodku byl niestety bardzo widoczny. Niezrozumiala byla tez dla mnie zmiana Cassano na Gutiego. Hiszpan nie wniosl do gry kompletnie nic, za to mial duzo strat i niecelnych podan. Villarreal postawil dzisiaj twarde warunki, widac bylo ze przyjechali na SB nie przegrac i to im sie udalo. Podsumowujac, ten mecz pokazal ze przed Realem jeszcze sporo pracy, Ci ktorzy spodziewali sie cudownej przemiany na pewno srogo sie zawiedli. To wszystko nie dziala jeszcze tak, jak powinno. Mimo wszystko nie bylo tak tragicznie i jestem optymista. Fabio ma u mnie duzy kredyt zaufania :D

Awatar użytkownika
SiKor
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 591
Rejestracja: 24 sie 2005, 10:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: ||Jelenia Góra||

Post Wyświetl pojedynczy post autor: SiKor » 27 sie 2006, 21:44

Real grał bez polotu, bez pomysłu, bez efektowności i zremisował zasłużenie...
Co tu dużo mówić, żaden z nowych nabytków się nie sprawdził. Diarra i Emerson Makelele mogą tylko buty ponosić, Cannavaro przeciętny występ a w samej końcówce mało nie "puścił" Javi Venta.
RvN niby lepiej niż na MŚ, ale ciągle słabo. Tak naprawdę Villareal od początku wyszedł z myślą o remisie na Santiago i cel ten osiągneli.
Real też miał sporo szczęścia, że Carlos nie wyleciał z boiska za brutalny faul ok 20-30 min.
Podsumowując słaaaaaaaaaaby mecz obydwu drużyn i żałuje, że nie oglądałem Lech-Wisła od pierwszej minuty.
zobaczymy jak Barca jutro :twisted:
teraz 2 tyg przerwy i po tym okresie będzie można ocenić prace Capello, ale jak dla mnie po tym meczu nie wróże Real'owi zwojowania PD.

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 27 sie 2006, 21:54

SiKor pisze:Diarra i Emerson Makelele mogą tylko buty ponosić
Mowisz jak komentujacy mecz "Barcelonista" Orlowski :roll: Diarra akurat w odbiorze gral bardzo dobrze, gorzej w ofensywie, ale po tym pilkarzu akurat niczego wielkiego w ataku spodziewac sie nie mozna.
SiKor pisze: jak dla mnie po tym meczu nie wróże Real'owi zwojowania PD.
Po jednym meczu trudno wrozyc cokolwiek, wiec wstrzymalbym sie z osadami.
Ostatnio zmieniony 27 sie 2006, 21:56 przez Makis, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 27 sie 2006, 21:55

A co jeszcze mnie zaskoczyło to brak pressingu ze strony Real - bo jak napisałe wczesniej duet Senna - Roman grali piłka na połowie Real a tylko "Cygan" i Momo byli na doskok, a reszta ?. To był jeden z większych braków Real w tym meczu. Bo gdy odebrali by szybko piłke - łatwiej było by grać nawet z kontry. A tak nie miał kto pociągną tego. Nikt z pomocy nie dawał piłek na wolne pole. Raul i Cassano zagrali dobre mecz -szukaki się - Ruud walczył - czesto zastawiał tyłem do bramki. Beckham nic nie pokazał oprócz szukanie fauli na prawą noge :P. Ten mecz by inaczej wyglądał jak by Real strzelił bramke ale to normalne - ciekawi mnie co by było jak by ZLP strzeliła :roll: Bo nawet zmiany Capello pokazał zero ryzywka. Mógł wycować Diarra i wpuscić Gutiego i płynnie przejśce na 4-2-3-1 na "TAK". Może powiedziec że Fabio nie zaryzykował w debiucie ani troche. Fani gwizdali :roll: a to chyba cos mówi. Nie wiem gdzie Orłowski zobaczył ten transparent ale widać że nadal mają prezydentowi zazłe - "Gdzie Cesc Kaka i Robben" :wink: Po stronie Villareal na duży plus duet Senna - Roman - mowa :]

Jak by pkt. przyznawali za remis ze wskazaniem Real ma pkt :wink: Ale to tylko wskazanie za okacje bo za gre należał by sie Villareal. Szczególnie agresywnoście i gre piłka na połowie Realu.

Pozdro !

Awatar użytkownika
SiKor
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 591
Rejestracja: 24 sie 2005, 10:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: ||Jelenia Góra||

Post Wyświetl pojedynczy post autor: SiKor » 27 sie 2006, 21:59

makis pisze:
SiKor pisze:Diarra i Emerson Makelele mogą tylko buty ponosić
Mowisz jak komentujacy mecz "Barcelonista" Orlowski :roll: Diarra akurat w odbiorze gral bardzo dobrze, gorzej w ofensywie, ale po tym pilkarzu akurat niczego wielkiego w ataku spodziewac sie nie mozna.
SiKor pisze: jak dla mnie po tym meczu nie wróże Real'owi zwojowania PD.
Po jednym meczu trudno wrozyc cokolwiek, wiec wstrzymalbym sie z osadami.
Taka prawda Diarra może i w odbiorze coś grał, ale zauważ, że Villareal w ofensywie nie forsował tempa...
Jak na razie nie pokazał tego, że jest wart 26mln euro i tyle
A opinie co do Realu wyraziłem po tym meczu, bo jak na razie po 60mln zakupów (a może jeszcze więcej dojdzie...) niezauważyłem postępu w grze Realu, ba w ostatnim meczu sezonu (z Villareal - 3:3), grali lepiej niż dziś....

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 27 sie 2006, 22:04

Zaza pisze:zmiany Capello pokazał zero ryzywka.
No niestety. Zabraklo wycofania jednego dm'a i zastapienia go kims bardziej ofensywnym, a az sie o to prosilo. Jak pisalem wczesniej, dziwie sie ze zmienil Toniego, bo byl to akurat jeden z nielicznych pilkarzy, ktorzy sie wyrozniali. Troche rozgrywac probowal Raul, ale widac bylo ze nie do konca rozumie sie jeszcze z Ruudem. Coz, zobaczymy jak to bedzie wygladalo w nastepnym meczu. Proponuje uzbroic sie w cierpliwosc i nie oczekiwac cudow od razu :wink:

Premo
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 698
Rejestracja: 09 sty 2006, 21:55
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kłodzko

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Premo » 27 sie 2006, 22:05

Uff 2 tygodnie mnie nie było i chyba za wiele się nie działo. Przyszedł w końcu Diarra, nikt właściwie nie odszedł... ostatnie doniesienia prasy trochę mnie zmartwiły szczególnie te o Cicinho, dzisiaj Brazylijczyk nie zagrał

Dzisiaj remis, meczu nie oglądałem, po komentarzach widzę, że Real grał słabo. Będę musiał zobaczyć powtórkę. :twisted:

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 27 sie 2006, 22:26

SiKor pisze:zauważ, że Villareal w ofensywie nie forsował tempa...
Dokladnie, ciezko wiec bylo sie wykazac Malijczykowi, nie sadzisz :?: To co mial odebrac, w wiekszosci odebral, nie powiedzialbym wiec, ze moglby "ponosic buty" Makelele. A to, czy jest wart tych 26 baniek mozna bedzie ocenic po sezonie.
P.S. Gdybym ja, tak jak Ty, wydawal opinie po jednym meczu, po piatkowym finale w Monako, powiedzialbym, ze Barca jest beznadziejna i nie ma szans na jakiekolwiek trofeum w tym sezonie. Chyba przyznasz mi racje, ze to troche niepowazne. Zgadzam sie, ze Real dzisiaj nie zachwycil, ale pamietaj ze to dopiero poczatek sezonu i ze ta druzyna dopiero sie zgrywa. To nie jest Barca, ktora gra ze soba juz 2 lata. Potrzeba troche czasu.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18568
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 27 sie 2006, 22:37

Nie można zaraz mówić, że Diarra nie jest wart tych 26 mln. To gruba przesada. To co miał pokazać w obronie to pokazał, a w ataku być może jeszcze pokaże, w końcu w Madrycie przebywa dopiero kilka dni :P Z resztą on nie przyszedł pełnić roli rozgrywającego, tylko przeszkadzającego.

Mediapunty z prawdziwego zdarzenie na razie nie ma i w tym mercato nie należy już go oczekiwać. Zobaczymy, może zimą. Gra się tym co się ma i na tyle, na ile jest się w stanie. Teraz będzie trochę dłuższa przerwa przed kolejnym spotkaniem i wówczas gra powinna już wyglądać lepiej, w końcu zawodnicy poznają się z każdym treningiem. Jest czterech nowych i muszą się oni wkomponować do ekipy :wink:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”