Grupa E 2006/07 (Champions League)

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post autor: Krzysztof Jarzyna » 14 wrz 2006, 1:14

Chcialoby sie sie wygrywac wszyskie mecze, ale sie nie da oczywiscie i na pewne sprawy trzeba popatrzec nieco chlodnym okiem. Wiec tak - na dzien dzisiejszy jestesmy jedynie dobra europejska druzyna. Z najlepszymi nie ma sie co za bardzo rownac, bo to jeszcze nie ten czas. Nie mowie tu oczywiscie, ze Lyon jest jakas potega, bo nie jest (mimo, ze to bardzo dobra druzyna), ale na dzien dzisiejszy maja jedna i to bardzo wielka przewage nad Realem - zgranie. W Madrycie jest pol druzyny nowe, wiec nie ma co oczekiwac, ze wyniki beda od razu.
Zeby nie bylo, ze tylko usprawiedliwiam - Real zagral slabo. W zasadzie podobnie jak z Levante, z tym ze przeciwnik zupelnie inny. Brakowalo dokladnosci, dokladnosci i jeszcze raz dokladnosci. O pomysle nie mowie, bo jezeli gra sie dwoma DMami o niewielkim pojeciu jezeli chodzi o ofensywe, a do tego nie ma sie typowego playmakera, to ciezko grac oszalamiajaca pilke. Do tego dochodzi Raul, w ktorego powrot do formy coraz bardziej watpie i Beckham o zwinnosci Agaty Wrobel. Sam Cassano za wiele nie zrobi, tym bardziej ze dzisiaj tez nie zablyszaczal. Przy takim ustawieniu gry defensywnej trzeba miec szybkie i przebojowe skrzydla, o czym przy wystawiniu tria Cassano-Raul-Becks trzeba zapomniec.
Obrona tez popelnia bledy. Najlepszy obronca MŚ zawalil pierwsza bramke, przy drugiej Carlos wylozyl sie jak na copacabanie... :roll: Oczywiscie pozytywem jest to, ze nie jezdzili juz tak z nami jak rok temu. Ale czy moglo byc gorzej? Watpie.
Nie jest dobrze. Pozostaje wierzyc w slowa Capello, ze potrzeba mu czasu, a Real zacznie grac. Oczywiscie trudno sie z nim nie zgodzic co do pierwszej czesci zdania, bo nie od razu Krakow zbudowano, a co do drugiej prozgnozy - pozostaje miec nadzieje. Niestety przez ostatnie lata da sie do tego przyzwyczaic. Nadzieja. Fajne slowo.

Hala Madrid!

Wróć do „Puchary Europejskie”