Grupa E 2006/07 (Champions League)

Awatar użytkownika
j1mmy
30+
30+
Posty: 5756
Rejestracja: 29 paź 2005, 16:54
Reputacja: 781

Post autor: j1mmy » 14 wrz 2006, 13:30

Postaram się co do paru rzeczy ustosunkować:

Krzysztof Jarzyna pisze:Wiec tak - na dzien dzisiejszy jestesmy jedynie dobra europejska druzyna

Jak na mnie całkiem przecietną ale to już wyjasni Steaua, bo z taka gra to lepiej w Uefa pograć
Krzysztof Jarzyna pisze:ale na dzien dzisiejszy maja jedna i to bardzo wielka przewage nad Realem - zgranie

Conajmniej jeszcze jedną , całą lewą pomoc i prawgo obrońcę, rozgrywaajcego no i pomysł na budowe zespołu , więcej wymieniac mi się nie chce :)


Może napisze parę rzeczy , które w grze Lyonu mi się nie podobały

1.Z Stiełałą na stojąco nie wygramy , to nie Real(ja nie napinam , ten wcozrajszy mecz to chyba jeden z gorszych w tym sezonie :P i to nie dlatego że przeciwnik na nie za dużo pozwalał)
2.Fred powinien ustrzelić hat tricka
3.Malouda,Juninho i reveliere też mogli by dołożyc po jednej :]
3. Chyba mimo wszystko złe zmiany, myslałem że Benzzeme Houlier wpuści
4. to tempo panowie szybciej sszybciej :]


Teraz jeszcze parę sprostowań:
Generalnie Lyon rozgrywa piłkę bardziej lewą stroną niż środkiem od dobrego sezonu, własciwie rozgrywają ją i tak i tak, prawą stroną nie bo Govou miał ostatni sezon taki nazwijmy to mocno średni :D, więc to co mówili panowie na Tvnie to lekka bzdura, ze grają lewą stroną bo tam Cichinio stoi :P

Teraz , pare pozytywów:

Toulalan całkiem zgrabnie zagrał i jakoś nie wydaję mi się żże za Diarrą w Lyonie nie będą długo tęsknić
Najlepszy mecz Govou od chyba tego przegranego z Lille w styczniu :P dobrze , ze wreszcie wraca do formy
fred zagrał cud miód i orzeszki , bo był wszędzie :)



Ogólnie trochę załuję , że mecz oglądałem bo był jakiś taki mało ciekawy :P

Wróć do „Puchary Europejskie”