Grupa E 2006/07 (Champions League)

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Post autor: Janio » 16 wrz 2006, 11:40

RealFan pisze:Capello ma co robić, bo u niego tyły tak grać nie mogą
To jest chyba najbardziej warte podkreślenia - filozofia gry Capello zaszczepiana w Realu zakłada: "na zero z tyłu + uda się coś ustrzelić i 3 pkt. w kieszeni" - wskazuje na to gra dwójką DM-ów i przywiązywanie wagi do obsadzenia obrony odpowiednimi wg Fabio ludźmi. Tymczasem pułapką tego podejścia jest fakt, że jeśli jednak traci się gola (szczególnie z przeciwnikami z wyższej półki) potem bardzo ciężko jest Królewskim odrabiać straty, bo ani para Emerson - Diarra, ani skrzydła, ani Raul jako mediapunta nie gwarantują konstruowania akcji ofensywnych na wysokim poziomie.
RóżA pisze:Wydawać się mogło, że Real powoli zaczyna się 'odradzać', że w końcu złapali ten właściwy rytm gry
RóżA po czym mogło się tak wydawać? Po wygranej 4-1 z Levante, z którym Wisła powalczyłaby jak równy z równym, po bezbramkowym remisie u siebie z Villareal mającym po dwóch meczach jeden punkt na koncie czy po wypowiedziach zawodników Realu "śniących o La Cibeles"? :roll:

Wróć do „Puchary Europejskie”