Mam nadzieje, że władze Legii postąpia podobnie i bedą zakazy. Chciałbym też, żeby przeprowadzono kontrole jak te zakazy sa egzekwowane.Dzięki zdjęciom opublikowanym na internetowej stronie Arki i pomocy kibiców namierzono bandytów, którzy rozrabiali na stadionie w Gdyni po meczu z Legią Warszawa. Jeden z nich dostał już dwuletni zakaz stadionowy.
Piłka nożna
Po opublikowaniu zdjęć na www.arka.gdynia.pl szefowie klubu poprosili, by prawdziwi kibice, którzy mogą zidentyfikować bandytów, przekazywali informacje e-mailem lub telefonicznie. Klub zapewnia anonimowość. - I namierzyliśmy już dziesięć osób. Teraz zrobimy wszystko, aby te osoby nie weszły na nasze mecze - cieszy się prezes Arki Jacek Milewski. Dodaje, że na najbliższym spotkaniu zdjęcia chuliganów wywiesi też na płotach wokół stadionu.
Dane zidentyfikowanych osób trafią na policję, która już podczas interwencji na stadionie zatrzymała dziesięciu bandytów, w tym pięciu nieletnich. - Jedna osoba została doprowadzona w trybie przyspieszonym do sądu grodzkiego, który ukarał ją 800 zł grzywny i dwuletnim zakazem stadionowym. W przypadku kolejnych chuliganów chcemy jak najszybciej skierować sprawę do prokuratury i sądu rodzinnego - mówi Danuta Wołk-Karaczewska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.
Klub z Gdyni ma też zdjęcia 13 kibiców Legii, którzy wbiegli na boisko. - Wysłaliśmy te zdjęcia szefom warszawskiego klubu z nadzieją, że im także uda się wyłapać chuliganów i zabronić im udziału w meczach Legii - podkreśla Milewski.
W czwartek Ekstraklasa SA zdecyduje, czy stadion w Gdyni zostanie zamknięty za awantury po spotkaniu z mistrzami Polski.
A zamykanie stadionu to chowanie głowy w piasek, pójście po najmniejszej linii oporu, stosowanie kar zbiorowych no i de facto przyznanie się do porażki i bezradnosci w walce z bandytami stadionowymi.



