Liverpool (zbiorczy) - Strona 90

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 09 wrz 2006, 22:46

Ale Monia musisz przyznać, że wynik ewidentnie wskazuje na Everton. A tak w ogóle tylko w strzałach niecelnych i rzutach rożnych Liverpool był 'nieco' lepszy :P .

Ja właśnie się ciesze, że do tego lania doszło właśnie w derbach bo niektórzy kibice LFC ostatnimi czasy strasznie działali mi na nerwach i nie mogłem znieść ich pewności siebie i dumy :wink:

Awatar użytkownika
PiDi
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 309
Rejestracja: 05 paź 2005, 14:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: skądinąd

Post Wyświetl pojedynczy post autor: PiDi » 14 wrz 2006, 6:40

Ja znowu kombek po kłopotach z netem. Liverpool nie zaskoczył mnie meczem z PSV, zaskoczył mnie Rafa odważając się puścić taki skład, jaki puścił. 0:0? Wynik przeciętny, jeszcze jakby 2 lata temu na stadionie Philipsowskim ( :lol: ) padł remis 0:0 uznał bym to za spore osiągnięcie. Przy obecnym PSV podchodzę do tego inaczej, ale pod rzadnym pozorem nie uważam, że 0:0 jest fatalne, bo tak nie jest. To tyle z mej strony na tę chwilę.

Awatar użytkownika
PiDi
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 309
Rejestracja: 05 paź 2005, 14:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: skądinąd

Post Wyświetl pojedynczy post autor: PiDi » 17 wrz 2006, 11:03

Dziś najważniejszy mecz w sezonie, ten na Stamford Bridge, grany przeciwko Chelsea. W składzie naszych przeciwników napewno nie zagra Joe Cole, wraca za to Robben. U nas z wiadomych każdemu niekoniecznie wtajemniczonemu powodów nie zagra Riise. Do listy nieobecnych dorzucany jest również Kewell. Wszyscy (ja również) oczekują, iż zachwyt Beniteza parą napastników Kuyt- Bellamy nie był tylko na pokaz i taką też dwójkę zobaczymy w ataku Liverpoolu. Mówię najważniejszy mecz w sezonie- ale co za tym idzie teoretycznie najtrudniejszy, więc na zwycięstwo 997:0 nie liczę, ale bardzo cieszyłbym się z remisu, a szczególnie dumny byłbym ze zdobycia 3 punktów. Niech nikt nie łamie się poprzednim meczem w Premiership, to był wypadek przy pracy. Z PSV było już całkiem nieźle, więc liczmy na dopełnienie tendencji wzrostowej i bądźmy dziś, 17.09.06 o godz. 14:30 z Liverpoolem... You'll Never Walk Alone!

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 20 wrz 2006, 23:16

Dzisiaj odbył sie zaległy mecz Liverpoolu z Newcastle... The Reds naprawde dobrze zagrali, a szczegolnie ostatnio chwalony Dirk. Wreszcie sie wstrzelil i teraz moze mu pojsc naprawde z gorki, a ile moze nastrzelac to juz wlasnie zalezy od niego. Troche szkoda Croucha, bo to kolejny pokaz braku zdecydowania w swych decyzjach. Jak dla mnie był to najlepszy zawodnik do tej pory i gral dobrze, a tu nagle Rafa wymyslil sobie, ze bedzie grac Craigiem-Diriem i Peter poszedł w odstawke...
Jeszcze jedno, fenomenalna bramka Alonso. Duzy bład bramkarza, ale te ostatnio w meczach Liverpoolu czesto sie zdarzaja, jednak wielka zasługa Alonso, ze zauwazyl wyjscie Harpera i zdecydował sie strzelic 8) Newcastle takze bardzo dobrze zagrało, jednak im nadal brakuje pewnosci i rownowagi w formie...

Awatar użytkownika
PiDi
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 309
Rejestracja: 05 paź 2005, 14:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: skądinąd

Post Wyświetl pojedynczy post autor: PiDi » 21 wrz 2006, 8:22

No i nareszcie! Z Evertonem- bez bramki, z PSV- bez bramki, z Chelsea- bez bramki, a tu dwie i druga, która była naprawdę kozacka. Xabi już nie pierwszy raz potwierdził, że z dystansu ma kopa, co prawda to prawda- Harper nie zachował się conajmniej przyzwoicie, to on był współautorem bramki. Cieszy mnie dobra postawa Kuijta i ogólnie całego Liverpoolu, który nareszcie coś ugrywa, bo odzyskujemy nadzieje "na coś" w lidze. Ogólnie jeszcze jakiś bardzo "eksajted" nie jestem, ale się cieszę. Go, go The Reds! 8)

Awatar użytkownika
kapi88
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2005, 19:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kapi88 » 23 wrz 2006, 17:04

Liverpool pokonał dzisiaj pewnie na Anfield Tottenham 3:0. Wszystkie bramki padły w drugiej połowie. Strzelcami bramek byli Gonzalez, Kuyt i Riise. Wszytskie z nich zasługują na uwage, w szczególności ostatnia. Było to bardzo cenne zwycięstwo Liverpoolu, który powoli odbija się od dna. Co prawda Tottenham był osłabiony brakiem Lennona i Berbatova, ale i tak nie zmienia to faktu, że jest to solidny przeciwnik.
Oceny za mecz wg SkySports:

Liverpool FC:
Pepe Reina 6
Steve Finnan 7
Daniel Agger 7
Sami Hyypia 7
John Arne Riise 8
Steven Gerrard 8
Momo Sissoko 7
Xabi Alonso 6
Mark Gonzalez 7
Dirk Kuyt 8
Craig Bellamy 6
Fabio Aurelio 6
Luis Garcia 7
Jamie Carrahger 6

Tottenham Hotspur:
Paul Robinson 6
Pascal Chimbonda 6
Michael Dawson 6
Ledley King 7
Benoit Assou-Ekotto 6
Jermaine Jena 6
Danny Murphy 6
Didier Zakora 8
TeemuTainio 6
Robbie Keane 6
Jermain Defoe 6
Edgar Davids 6
Hossam Mido 6

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 23 wrz 2006, 20:54

Nie spodziewalem sie takiego pewnego zwyciestwa "The Reds" :think:
Liverpool zagral naprawde dobre spotkanie i jesli beda regularni to bedzie ciekawie. Swietny Kuyt, Sissoko, Xabi Alonso.Dziwi mnie na razie postawa Bellamy'ego, ktory niczym szczegolnym sie nie wyroznia, a w dodatku nie trafia z metra na pusta bramke.

Tottenham slabiutki.Para napastnikow Keane-Defoe nie stworzyla zadnej groznej sytuacji. Tainio, bezbarwny a Jenas wrecz sie skompromitowal.Nie wiem tylko czemu gral ten caly Ekotto a nie Lee Young-Pio :roll: tej decyzji personalnej nie jestem w stanie zrozumiec.

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ebi » 23 wrz 2006, 21:54

Berik pisze:Nie spodziewalem sie takiego pewnego zwyciestwa "The Reds" :think:
Liverpool zagral naprawde dobre spotkanie i jesli beda regularni to bedzie ciekawie. Swietny Kuyt, Sissoko, Xabi Alonso.Dziwi mnie na razie postawa Bellamy'ego, ktory niczym szczegolnym sie nie wyroznia, a w dodatku nie trafia z metra na pusta bramke.

Tottenham slabiutki.Para napastnikow Keane-Defoe nie stworzyla zadnej groznej sytuacji. Tainio, bezbarwny a Jenas wrecz sie skompromitowal.Nie wiem tylko czemu gral ten caly Ekotto a nie Lee Young-Pio :roll: tej decyzji personalnej nie jestem w stanie zrozumiec.
Mnie Tottenham wybitnie rozczarowuje. Maja dobry skład, ekipę z zeszłego sezonu gdzie otarli się o LM, doszli jeszcze Zokora i Berbatov i co? W pierwszych pięciu meczach, cztery porażki (jak sie mylę to poprzwcie). Nie wiem w czym twki problem.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 23 wrz 2006, 22:43

Mnie Tottenham wybitnie rozczarowuje. Maja dobry skład, ekipę z zeszłego sezonu gdzie otarli się o LM, doszli jeszcze Zokora i Berbatov i co? W pierwszych pięciu meczach, cztery porażki (jak sie mylę to poprzwcie). Nie wiem w czym twki problem.
Doszedł Ekotto, Chimbonda i wlasnie Zokora i Berbatov. NAjgorsze jest to ze dwoch pierwszych gra w podstawowym skladzie i co najgorsze grja bardzo słabo. Do tego Jol kupowął Mido i Chimbonde pod koniec okienka nie wiedzac czemu i tak wszystko sie porąbało. Narazie gra raz Davidsem raz Jenasem ogolnie totalny chaos...

Co do samego meczy Liverpool powoli wchodzi na swietne trase i jesli tylko beda grac w takim stylu i odnosic zwyciestwa moga byc naprawde mocni. Mi zaimponowął Mark i troche niska dostał note od Sky. Oczywiscie znow błyszczał Kuyt, ale chyba najlepiej Benitez zrobił wprowadzajac Garcie, ktroy ozywił gre...

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 23 wrz 2006, 23:14

Podobal mi sie mecz w wykonaniu Kuyta... Szuka gry, nie stoi w miejscu i nie czeka na pilke. Bramka jak najbardziej sie mu dzisiaj nalezala. Gerrard- tego goscia to ja sie nie moge nachwalic. Jego slabe wystepy mozna policzyn na palcach jedenej reki, jak dla mnie to zaraz po Henrym ikona Premiership :wink: Bellamy zagral wedlug mnie slabo, troche mial pecha trafiajac w slupek ale na szczescie dla LFC Mark dobil i brama. Slabo jeszcze Alonso, po nim sie wiecej spodziewalem. Agger- ten gosciu robi na mnie wrazenie. Kto by pomyslal ze pilkaz kupiony zima, grajacy praktycznie caly czas w rezerwach nagle stanie sie ostoja defensywy LFC :shock: Nie pomyslal bym ze juz w tym sezonie rywalizacja w defensywie bedzie pomiedzy Hyypia a Carra. Agger byl szykowany na zastepce Hyypi, ktory niedlugo zakonczy chyba kariere a tu bum... Bardzo dobry transfer Rafy. Sissoko jak zwykle waleczny, on byl wszedzie. Ocena 7 wydaje sie byc smieszna, spokojnie 8 powinien dostac :? To kolejny swietny transfer Rafy.
Messi E2 Ronaldinho pisze:Oczywiscie znow błyszczał Kuyt, ale chyba najlepiej Benitez zrobił wprowadzajac Garcie, ktroy ozywił gre...
W sumie to nie wiem jakie powiazanie mial Kuyt z ta zmiana... Bellamy zagral przecietnie i Rafa wpuscil Luisa, ktory jak napisales wiele ozywienia wniosl do gry no i przedweszystkim swietna asysta...
:wink:

Awatar użytkownika
PiDi
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 309
Rejestracja: 05 paź 2005, 14:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: skądinąd

Post Wyświetl pojedynczy post autor: PiDi » 28 wrz 2006, 18:40

Liverpool ograł wczoraj Galatę 3:2 to dobry wynik, aczkolwiek po 3:0 nie odpuszcza się, jak zrobił to w wczorajszym meczu L'pool. No no no, ojojoj... Tak się nie robi. 2 bramki wbił Crouch, polecam drugą :lol: Ogólnie jestem zadowolony, bo nie jesteśmy już ostatni w tabeli, a to rażąco wyglądało :P

pawko5
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 1
Rejestracja: 06 cze 2006, 22:01
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: pawko5 » 30 wrz 2006, 19:42

Grają w kratke - dziś porażka z Boltonem , a po ostatniej zwyżce formy spodziewałem się , że LFC gładko ojedzie Kłusaków.

Awatar użytkownika
PiDi
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 309
Rejestracja: 05 paź 2005, 14:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: skądinąd

Post Wyświetl pojedynczy post autor: PiDi » 01 paź 2006, 6:36

Poprzednik pisze: Grają w kratke
...i tracą punkty które oddalają ich od czołówki tabeli znacznie :cry:
Poprzednik pisze: po ostatniej zwyżce formy spodziewałem się , że LFC gładko ojedzie Kłusaków.
Ja też i w tym tkwi problem, Liverpool po prostu nie umie grać na wyjazdach, a trzeba umieć, bo takich gier czeka jeszcze kilkanaście, a beznadziejna strata punktów jest zbędna.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 02 paź 2006, 0:13

Czy Reina popelnil blad przy wykopie pilki, po ktorej został podyktowany wolny(zmieniony na bramke) czy sedzia, bo francuscy komentatorzy cos tam mowili, ale zbytnio ich nie rozumiem... Dziwne to było, bo tak naprawde ogladałem kilka razy powtorke i nie wiem o co chodzilo :arrow: Reina wyrzucil pilke w polu karnym, a chyba został chodzilo o to, ze wyszedł z pilka za pole karne :?:
Druga bramka to kolejny blad środka obrony, ktory zawala juz ktoras z kolei bramke w tym seoznie...Carra :arrow: :pogrzeb:

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 02 paź 2006, 3:23

Czy Reina popelnil blad przy wykopie pilki, po ktorej został podyktowany wolny(zmieniony na bramke) czy sedzia, bo francuscy komentatorzy cos tam mowili, ale zbytnio ich nie rozumiem... Dziwne to było, bo tak naprawde ogladałem kilka razy powtorke i nie wiem o co chodzilo Arrow Reina wyrzucil pilke w polu karnym, a chyba został chodzilo o to, ze wyszedł z pilka za pole karne Question

W sumie Reina bledu nie popelnil, widzialem powtorki i nie wyszedl z pilka w rekach za pole karne, w momencie gdy ja rzucil ona dopierow wtedy przekroczyla linie,ale przeciez juz u niego w rekach nie byla :roll:
Messi E2 Ronaldinho pisze:Druga bramka to kolejny blad środka obrony, ktory zawala juz ktoras z kolei bramke w tym seoznie...Carra Arrow Funeral
Dlatego teraz Agger czesto gra na srodku obrony i wydaje sie byc najlepszym zawodnikiem LFC na tej pozycji :!:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”