Chcialem napisac ze w porownaniu z pierwszym sezonem to w drugim trup sciele sie gesto.Chcialem sie takze zwierzyc ze to pisanie po kazdym odcinku ze byl najlepszy troche mnie smieszy.
Na koniec chcialem dodac ze niektore akcje sa dosc infantylne.Rozumiem ze trzeba bohaterom przeszkadzac w jakis sposob zeby serial sie krecil ale bez przegiec.Dotychczas sadzilem ze w wiezieniu czesto lojalnosc jest rzecza priorytetowa szczegolnie w stosunku do wspolwieznia ktory pomaga ci z paki uciec.A tutaj latynos po 5 minutowej (nawet nie) gadce pani policjant notabene niczym z serialow brazylijskich o milosci leje na towarzyszy niedoli i jeszcze cala kase chce im zabrac.Tak przynajmniej wynika ze zwiastunu nastepnego odcinka.
To tylko przyklad z ostatniego odcinka ale bylo ich wiecej.
Tak wpadlem ponarzekac bo serial jest fajny chociaz do Beverly Hills 90210 to sie nie umywa ;]


