Arsenal FC (zbiorczy) - Strona 199

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Nowym trenerem Arsenalu po Emerym powinien zostać...

Ljunberg
2
8%
Vieira
1
4%
Pochettino
2
8%
Allegri
4
17%
Marcelino
2
8%
Nuno Espírito Santo
0
Brak głosów
Ancelotti
0
Brak głosów
Arteta
10
42%
Benitez
3
13%
ktoś inny
0
Brak głosów
Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18640
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2449
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 28 paź 2006, 19:45

guru pisze:Co z tego ze prowadzil prowadzil przez wiekszosc spotkania, statystyka strzalow to bedzie jakies 30 do 2
No jasne, ale bramka jednak ze stałego fragmentu gry, czyli tak jakby (teoretycznie :lol: ) nie rozpykana została do końca obrona Evertonu, a to dziwne :roll: Wydaje mi się, że Arsenal prezentuje futbol, który byłby skuteczniejszy w La Liga aniżeli w Premiership, ale to subiektywna opinia :P
guru pisze:Everton nie gral dzisiaj otwartej pilki, zapewne spowodowane to bylo ich kontuzjami.
Myślę, że nie tylko tym. Everton prowadził będąc wyraźnie słabszy więc otwarta gra byłaby samobójstwem :roll: Starali się grać bardziej na utrzymanie wyniku aniżeli na stwarzanie zagrożenia pod bramką Arsenalu. Gdyby nie mieli tych kontuzji wielkiej różnicy by tu nie było i graliby podobnie :roll:

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 28 paź 2006, 19:55

RealFan pisze:No jasne, ale bramka jednak ze stałego fragmentu gry, czyli tak jakby (teoretycznie Laughing ) nie rozpykana została do końca obrona Evertonu, a to dziwne Rolling Eyes

Tego nie napisalem, calkiem co innego. Trzeba bylo wiecej cenych strzalow z dystansu a nie probowac ich rozklepac :roll: W obronie grala cala druzyna Evertony, wiec jak sam widzisz rozklepanie ich bylo niemozliwe.
RealFan pisze:Wydaje mi się, że Arsenal prezentuje futbol, który byłby skuteczniejszy w La Liga aniżeli w Premiership, ale to subiektywna opinia Razz
Przynajmniej lidera bysmy juz mieli :P

RealFan pisze:Myślę, że nie tylko tym. Everton prowadził będąc wyraźnie słabszy więc otwarta gra byłaby samobójstwem Rolling Eyes

No to chyba normalne zjawisko :?
RealFan pisze:arali się grać bardziej na utrzymanie wyniku aniżeli na stwarzanie zagrożenia pod bramką Arsenalu.

prawda...

RealFan pisze:Gdyby nie mieli tych kontuzji wielkiej różnicy by tu nie było i graliby podobnie Rolling Eyes

Czy ja wiem... Mecz by sie wtedy inaczej ulozyl :wink:

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18640
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2449
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 28 paź 2006, 20:06

Ile to ja już się nasłuchałem o strzałach z dystansu przy okazji gry naszej reprezentacji kiedy jej nie szło :lol: To jest jakaś metoda na zdobycie bramki, jednak większość drużyn stara się raczej uderzać z bliższej okolicy bramki. Przy gęstej defensywie to było jakieś wyjście, choć z drugiej strony zapewne niełatwo było znaleść odrobinę miejsca by ten strzał nie został zablokowany i dlatego może nie próbowali :roll: Tego jeszcze nie rozgryzłem bo to normalne zjawisko...w jednym meczu drużyna co chwila uderza z dystansu, a w innym nie czyni tego niemal w ogóle :roll: Da się jednak zauważyć, że jest to taktyka stosowana bardziej przez tych teoretycznie słabszych, którzy nie są w stanie w inny sposób zagrozić rywalowi. Arsenal miał sytuacje po akcjach kombinacyjnych więc nie próbował uderzeń z dystansu. Być może błąd, ale zawsze się jest mądrym po fakcie :P
guru pisze:Przynajmniej lidera bysmy juz mieli
Albo i nie :P
guru pisze:Czy ja wiem... Mecz by sie wtedy inaczej ulozyl
Założyłem, że początek byłby ten sam, czyli szybko bramka dla Evertonu. Ich taktyka w dalszej fazie meczu pewnie bardzo by się nie różniła od tej zastosowanej :wink:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 28 paź 2006, 21:58

mecz mnie zrozczarował, a dokładniej - wynik.
Wiedziałem, ze łatwo nie będzie, ale dla tych co nie widzieli meczu powiem tylko, ze po kilkunastu minutach posiadanie piłki wyglądało dokładne tak : 91% - 9% na korzyść Kanonierów :!:
w oddanych strzałach podobna róznica - w rzutach rożnych, tak samo, gigantyczna przewaga w tych elementach, ale wynik remisowy.
Everton strzelił gola po rzucie rożnym .. z akcji nie mieli chyba żadnej okazji w tym meczu.
Przy golu mógł się lepiej zachować Jens i Kolo.
Oddaliscy masę strzałów, niestty większość niecelnych, strzelali wszyscy, od Titiego po Hoyte'a [kolejny mecz i kolejna kontuzja :? :( :? ]

Mecz powinniśmy wygrać, ale z remisu trzeba sie cieszyć, bo jak widziałem Riley'a to aż mnie ściskało.
W 93 Gilberto kopnięty w ich polu karnym w głowę - mecz nieprzerwany ... w pierwszej połowie Neville zagrał w polu karnym reką - sedzia nie widział :? smutne to.
Ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, udało się wyrównać, gra była dośc ładna w naszym wykonaniu. Jeszcze Wenger musi ich nauczyć jak zdobywac gole, gdy nawet napastnicy w polu karnym bronią wyniku od 10 minuty do 94 :? Johnson chyba częsciej był we własnym polu karnym niż naszym.
Szkoda, tym bardziej, że Chelsea i ManU uciekli z punktami.
Ale zszokowani Nahorny z Twarowskim, gdy się okazało, ze Roo się przypomniał kibicom :P

Awatar użytkownika
Loczek
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1594
Rejestracja: 07 sty 2005, 8:53
Reputacja: 2
Lokalizacja: Na zsyłce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loczek » 29 paź 2006, 11:20

Wiedziałem, ze łatwo nie będzie, ale dla tych co nie widzieli meczu powiem tylko, ze po kilkunastu minutach posiadanie piłki wyglądało dokładne tak : 91% - 9% na korzyść Kanonierów Exclamation

Nie pierwszy, nie ostatni raz jest tak, a nie inaczej. To jest właśnie piękno futbolu. Dany zespół cały mecz dominuje, ale skutecznością nie błyszczy. Efekt ? Strata bramki i kompletu punktów. Już mówiłem, Arsenal jest jeszcze niepoukładany.
fieldy pisze:Everton strzelił gola po rzucie rożnym .. z akcji nie mieli chyba żadnej okazji w tym meczu.

I to jest troszkę przykre. I mnie by też bolało, gdyby chodziło o United. Cały mecz przeć do przodu niczym Krzysztof Kolumb na swej Santa Maria, a tu jedna fala i po statku.
W 93 Gilberto kopnięty w ich polu karnym w głowę - mecz nieprzerwany ... w pierwszej połowie Neville zagrał w polu karnym reką - sedzia nie widział Confused smutne to.
Dla mnie smutne, że taki sedzia wogóle ma prawo prowadzić spotkanie. To już chyba nie pierwszy raz, o ile mnie pamięć nie myli, kiedy Riley nie widzi wyraźnych fauli. Może czas na emeryturę?
fieldy pisze:Jeszcze Wenger musi ich nauczyć jak zdobywac gole
To jest właśnie dowód na to, że Wenger nie ułożył jeszcze zespołu pod swoją myśl taktyczną.
fieldy pisze:Ale zszokowani Nahorny z Twarowskim, gdy się okazało, ze Roo się przypomniał kibicom Razz
Oni są zawsze zszokowani. Nic nowego :wink:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 29 paź 2006, 11:26

Loczek pisze:Już mówiłem, Arsenal jest jeszcze niepoukładany
nie zgodzę się, Arsenal jest znakomicie poukładany. Niestety, gdy przeciwnik zdobywa gola i całą 11 broni się [a bronili się genialnie, z cercem etc. dali z siebie wszystko, to trzeba im oddać] naszym piłkarzom ciężko było strzelić gola z akcji.
A okazje były, strzały z dystansu, strzały z pola karnego - Titi kapitalnie uderzył głowką przy słupku, jednak Howard był na miejscu - w ogóle Tim był graczem meczu IMO. Wybronił wiele trudnych piłek.
gdyby nie on - Everton by przegrał.

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 29 paź 2006, 12:04

duch99 pisze:Tak jak przed spotkaniem z Reading byłem spokojny o wynik, tak i tym razem nie ma najmniejszych wątpliwości kto zgarnie w sobotnie popołudnie trzy punkty.
No i jednak się pomyliłem, chociaż gdyby Arsenal był troszkę bardziej skuteczny to wygrałby ten mecz na absolutnym luzie. Bramka dla Evertonu ustawiła to spotkanie, bo atakować zespół który broni się praktycznie wszystkim siłami jest ciężko. Ostatecznie jedynie remis na własnym podwórku i stara kolejnych dwóch punktów do Manchesteru i Chelsea :roll: Po raz kolejny w naszym przypadku sprawdza się zdanie - lepsza, gra niż wynik.

Awatar użytkownika
Loczek
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1594
Rejestracja: 07 sty 2005, 8:53
Reputacja: 2
Lokalizacja: Na zsyłce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loczek » 29 paź 2006, 12:05

fieldy pisze:
Loczek pisze:Już mówiłem, Arsenal jest jeszcze niepoukładany
nie zgodzę się, Arsenal jest znakomicie poukładany. Niestety, gdy przeciwnik zdobywa gola i całą 11 broni się [a bronili się genialnie, z cercem etc. dali z siebie wszystko, to trzeba im oddać] naszym piłkarzom ciężko było strzelić gola z akcji.
A okazje były, strzały z dystansu, strzały z pola karnego - Titi kapitalnie uderzył głowką przy słupku, jednak Howard był na miejscu - w ogóle Tim był graczem meczu IMO. Wybronił wiele trudnych piłek.
gdyby nie on - Everton by przegrał.
Ja jednak podtrzymam moją opinię. Arsenal zawsze mi imponował przygotowaniem fizycznym i kondycyjnym. Nie raz czytałem o fantastycznych środkach, specifikach i megasuper diecie, jaką stosuje Wenger, żeby budować tężyznę fizyczną. Zawsze Francuz będzie dla mnie wzorem, jeśli chodzi o trenera operującego myślą taktyczną. Zawsze też będzie i jest trenerem, który najlepiej w świecie potrafi wyłaniać gwiazdy rodzimego pochodzenia. Ale w tym sezonie ( ubolewam nad tym, gdyż Arsenal jest moim ulubionym klubem zaraz za Manchesterem ) są poprostu n i e z g r a n i. Wybacz Fieldy, ale mecz z CSKa był wręcz fatalny. Owszem, wygraliście z Manchesterem. A Everton jest zawsze nieprzyjemnym rywalem i potrafi urwać punkty najlepszym. Ale mi chodzi o skuteczność. Naprawdę, w zeszłym sezonie zrobiliście w Europie kilka orgazmów. A teraz gracie przeciętnie. I mi chodzi o to, że klub z takim prestiżem ( ZaZa zaraz powie, że to żaden prestiż i że jesteście leszcze, bo w Europie dużo nie wywalczyliście ) powinien mieć skuteczność na najwyższym szczeblu. A tymczasem jest jak jest. I tak jak napisałeś - Wenger musi jeszcze nauczyć piłkarzy strzelać bramki. I naprawdę wierzę, że jak ich tego nauczy, to będziecie ... no zaraz za United :)

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 29 paź 2006, 12:12

Loczek pisze:są poprostu n i e z g r a n i.
Błądzisz.
Loczek pisze:Ale mi chodzi o skuteczność.
No, już lepiej :wink:

Myślę że nie chodzi tutaj o niezgranie, bo jeżeli oglądasz mecze Arsenalu to powinieneś wiedzieć, że są jedną z najlepiej zgranych drużyn w Premiership. Potrafimy grać bardzo szybką piłkę, z klepki, krótkimi podaniami na małej przestrzeni przez co nasi rywale często nie mają nic do powiedzenia. Już nie raz i nie dwa po meczach pojawiały się wypowiedzi różnych piłkarzy (zarówno tych lepszych jak i gorszych) że po prostu nie mogli nam odebrać piłki. Problem raczej tkwi w przygotowaniu naszych przeciwników do meczów z nimi. Zazwyczaj wygląda to następująco: zamurować się we własnym polu karnym i czekać na kontrę tudzież stały fragment gry, a gdy już wpadnie bramka to nie wychodzić poza połowę. A przez taki mur przebić się jest naprawdę ciężko.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 29 paź 2006, 12:15

Loczek pisze: Wybacz Fieldy
nie musze ci nic wybaczać, bo mnie niczym nie uraziłeś :D
nie zgadzam się z tym, że sa niezgrani - piłka wedruje jak po sznkurku od nogi do nogi. Posiadanie piłki tym najlepsiej świadczy, wiedza kto ma gdzie wyjsc na pozycje, rozumieją się znakimocie - tym razem powrócił koszmar skutecznosći, bo strzałów na bramkę było mnóstwo i to po pięknych akcjach z klepki, zabrakło skutecznosć, oraz trochę szczęscia.
Loczek pisze:A teraz gracie przeciętnie.
nic podobnego. W ostatnich mecach [oprócz meczu z CKSA] zagraliśmy swietna piłkę, Scheffield, Reading, WBA [ rezerwami :!: ] także z Wami zagraliśmy kawał dobrej piłki.
Jedynie skutecznosći czasami brakuje, ale też już jest wszystkio na dobrej drodze.
Loczek pisze: I tak jak napisałeś - Wenger musi jeszcze nauczyć piłkarzy strzelać bramki.

nauczyć strzelać bramki w sytuacji, gdy rywal siedzi całą drużyną w bramce - jak to wczoraj Nahorny powiedział - 3 wagony metra w bramce postawili :D czy jakoś tak :P

o ...
fieldy pisze:Jeszcze Wenger musi ich nauczyć jak zdobywac gole, gdy nawet napastnicy w polu karnym bronią wyniku od 10 minuty do 94 Johnson chyba częsciej był we własnym polu karnym niż naszym.

bo sami z siebie potrafią strzelać gole, o czym świadczy choćby dominacja Henry'ego w lidze od lat

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 29 paź 2006, 20:20

Loczek pisze:Ale w tym sezonie ( ubolewam nad tym, gdyż Arsenal jest moim ulubionym klubem zaraz za Manchesterem ) są poprostu n i e z g r a n i.

:zgon: kibic MU lubi Arsenal :shock: Arsenal jest niezgrany :?: :zgon: Tego to nam nie mozna zarzucic :?
fieldy pisze:tym razem powrócił koszmar skutecznosći, bo strzałów na bramkę było mnóstwo i to po pięknych akcjach z klepki, zabrakło skutecznosć, oraz trochę szczęscia.

Tego szczescia nam wczoraj zabraklo... Cala druzyna grala dobrze, do ostatniej minuty. Glowka Aliadiere(?) minela slupek o centymetry :shock: Jeszcze te interwencje Howarda :rydzyk:

Awatar użytkownika
Loczek
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1594
Rejestracja: 07 sty 2005, 8:53
Reputacja: 2
Lokalizacja: Na zsyłce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loczek » 29 paź 2006, 22:32

guru pisze:Zemdlał kibic MU lubi Arsenal Shocked Arsenal jest niezgrany Question Zemdlał Tego to nam nie mozna zarzucic Confused

A co to, czary ? Nie jestem jakimś popaprańcem, który poza czubkiem własnego nosa i ewentualnych kóz z niego wystających nie widzi nic. Jakoś nie widzę na dzisiejsze czasy wojny pomiędzy Arsenalem a Manu, raczej to Chelsea jest naszym wrogiem i to ich trzeba rozdeptać niczym śmierdzącego żuczka gnojodepka. A co ma do tego fakt, ze Arsenal jest lubiany przeze mnie ? Nie dziw się tak, bo Ci zmarszczki zostaną na twarzy i każdy się będzie pytał - skąd to ? a Ty powiesz - to Loczek. A ja winowajcą być nie będę.
RóżA pisze:Błądzisz.

A Ty rozumiem jesteś moja Beatrycze i weźmiesz mą dłoń w swoje palce wpleciesz i poprowadzisz po stadionach i powiesz - ten jest zły, a ten jest dobry ? Mam mapę, nie błądzę. Dzięki. Wolę dziewczyny .

RóżA pisze:przez co nasi rywale często nie mają nic do powiedzenia.

Dokładnie tak. Efektem jest to, że narazie skrobiecie nam najwyżej marchewki. A raczej natki z tych marchewek, po czubek zwany wędzidełkiem jest jeszcze za daleko.
RóżA pisze:Problem raczej tkwi w przygotowaniu naszych przeciwników do meczów z nimi.
Acha, rozumiem, że każdy zespół się muruje przed wami ? Każdy trener to taki murarz, co mu zaprawa wycieka na wasze spotkania, a la Bob Budowniczy ? Nie mój drogi, to Ty błądzisz. Macie syndrom zespołów, które umieją się bronić przed wami. W efekcie pula trzech punktów jest tak odległa jak odległa jest reforma pzpnu. I nic na to nie poradzisz, Fieldy też nie. Ale myśl sobie dalej, że jest cacy, a Heniek to strzelec wyborowy. Prawda jest taka, że jesteście cieniem klubu, który łechtał po pośladkach i policzkach każdego, kto włączył odbiornik telewizyjny w zeszłym sezonie. Ale być może to się zmieni. Ja w to wierzę. Wiara czyni cuda. mam nadzieję, ale to ona umiera ostatnia.

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 29 paź 2006, 22:53

Loczek pisze:A Ty rozumiem jesteś moja Beatrycze i weźmiesz mą dłoń w swoje palce wpleciesz i poprowadzisz po stadionach i powiesz - ten jest zły, a ten jest dobry ? Mam mapę, nie błądzę. Dzięki. Wolę dziewczyny .

Przepraszam, to miało być śmieszne? Tak się zastanawiam co mam zrobić w tym momencie, nie chcę sprawić Ci przykrości.

Loczek pisze:Acha, rozumiem, że każdy zespół się muruje przed wami ?

Nie, nie każdy. Najlepszym przykładem tego jest Manchester, który podszedł do meczy z nami bardzo ofensywnie odsłaniając tym samym tyły. Efekt był wiadomy. Od początku sezony punkty tracimy nie z europejskimi potentatami a właśnie z angielskimi średniakami, którzy się murują we własnym polu karnym.

Loczek pisze:Ale myśl sobie dalej, że jest cacy, a Heniek to strzelec wyborowy.

Cacy do końca nie jest, bo nie wygrywamy, ale nasz styl gry w pełni mnie zadowala. A co do tego że Thierry jest strzelcem wyborowym nie masz chyba żadnych wątpliwości :>

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 29 paź 2006, 22:57

Loczek pisze:Efektem jest to, że narazie skrobiecie nam najwyżej marchewki. A raczej natki z tych marchewek, po czubek zwany wędzidełkiem jest jeszcze za daleko.
prawie dobre :D prawie ..
Loczek pisze: Prawda jest taka, że jesteście cieniem klubu, który łechtał po pośladkach i policzkach każdego, kto włączył odbiornik telewizyjny w zeszłym sezonie.
Ja narzekać nie mogę, pokonaliśmy ManU na ich stadionie, zresztą po bardzo dobrym meczu, odnieśliśmy 5 zwycięstw z rzędu w samej tylko lidze, jedynie skuteczności czasami brakuje, jestem zadowolony.
Jeśli chodzi o ścisłość to gramy o wiele lepszą piłkę niż przed rokiem o tej porze. Jak to bedzie później ? się zobaczy !

Awatar użytkownika
Loczek
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1594
Rejestracja: 07 sty 2005, 8:53
Reputacja: 2
Lokalizacja: Na zsyłce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loczek » 29 paź 2006, 23:05

RóżA pisze:Przepraszam, to miało być śmieszne? Tak się zastanawiam co mam zrobić w tym momencie, nie chcę sprawić Ci przykrości.

Zależy jak na to spojżeć. Dla mnie śmieszne nie jest. Nie lubię poprostu, jak mi ktoś mówi, że błądzę. Sam wiem to najlepiej.
RóżA pisze:Od początku sezony punkty tracimy nie z europejskimi potentatami a właśnie z angielskimi średniakami, którzy się murują we własnym polu karnym.

Dlatego nazwałem to zboczenie " syndromem " .
prawie dobre Very Happy prawie ..

:lol:
fieldy pisze:a narzekać nie mogę, pokonaliśmy ManU na ich stadionie

tak Fieldy, ja wiem, że za każdym razem, kiedy widzisz mój awatar z Fuckiem, kiedy widzisz czarne litery spowijające to forum, kiedy wiesz, że napisał kibic Manchesteru, włączają się te Begerowskie Kurwiki w twych oczach i przed nimi ukazuje się ten wynik - Arsenal wygrał, Manchester poległ. Ale nie o to mi chodzi.
fieldy pisze:jedynie skuteczności czasami brakuje,
I po raz kolejny nawiązuję do Twojej wypowiedzi, tam, na górze. Wenger musi ich nauczyć strzelać gole.
RóżA pisze:nie chcę sprawić Ci przykrości.
Mi przykrości nie sprawisz. Nie masz powodów. Jestem pokojowo nastawiony. Ja tylko pana z Milanu nie znoszę. Dalej nie skomentuję, sam wiesz o kogo chodzi. Bo mnie Maestro zdemoluje :wink:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”