Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 318

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
5
33%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
40%
Zatrudnienie Mourinho
2
13%
Awatar użytkownika
vakabayashi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1419
Rejestracja: 22 gru 2005, 14:09
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: vakabayashi » 30 paź 2006, 12:46

Smithu pisze:Niech idzie i nie wraca. Ja osobiscie mam go juz dosc. Czasem zdarzaja mu sie przeblyski ale teraz zdecydowanie wiecej pozytku jest z Ruuda.
Niestety w poście o Ronaldo było ironią 8) Powiem tak ucieszyłbym sie nad wyraz jakby w zimie znalezli sie klienci i na Ronadlo i na Beckhama :D

Zaza pisze:Ale ciekawe czy jego "branie" sie juz skończyło ? czy nadal jest w stanie być jak maskotka ? i skarbonka w jednym ?
cała liga MLS cały Katar pół Premiership plus Celtic klub z izraela i zaraz pewnie ktoś z włoch bo żona Becksa uwielbia mediolan. Nie branie Becksa sie nie skończyło jeśli chodzi o chętnych na jego kupno.

Myśle ze jakby odszedł do MLS to stałby sie najbogatszym sportowcem świata. A poza tym amerykanie też zaczeli by sie bardziej interesować soccerem :wink:

Smithu pisze:Cytat:
Jeśli ktoś miał wątpliwości 2 lata temu czy opłacało sie wydać 25 mln euro na Sergio Ramosa powinien zwrócić honor Perezowi. Ramos to nasz najlepszy zawodnik od początku sezonu


A ktos mial w ogole watpliwosci? Bo chyba tylko kibice Barcy i to polscy kibice

To było do takich jednych kibiców klubu z Katalonii którzy smiali sie z inwestycji w Sergio nie tyle tu na forum co na stronach Blaugrany.

Toudinho pisze: potrzeba kogoś za Cannavaro

Myśle ze Fabio, sie w dalszym ciągu przyzwyczaja do gry w La Liga, poza tym moze przemęczenie mundialem powoduje słabsza forme nie tylko Canny zresztą wystarszy popatrzyc na Zambrotte jak jemu cięzko sie teraz gra :shock:

Awatar użytkownika
Smithu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1309
Rejestracja: 05 lip 2005, 9:32
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Smithu » 30 paź 2006, 17:28

vakabayashi pisze: To było do takich jednych kibiców klubu z Katalonii którzy smiali sie z inwestycji w Sergio nie tyle tu na forum co na stronach Blaugrany.

No ja wiem, dlatego podkreslilem ze do polskich kibicow :D Bo tak nie widzialem by ktos mial watpliwosci co do tego transferu :D

fajny obrazek smithu. milo ze ktos propaguje grupe kibicow o nazistowskich pogladach

Malo wiesz, a jezeli widzisz powiazania to wiesz jeszcze mniej. Obrazek "Eternals" jest zwiazany tylko i wylacznie z tym forum.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18613
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2439
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 30 paź 2006, 17:39

Smithu pisze:Pilka moze sie zmieniac, ale filozofia druzyny ktoar istnieje od dziesiecioleci nie zmienia sie nigdy.
Z tą filozofią to żeś tak sprecyzował, że nic nie powiedziałeś. Z tego mogę wywnioskować "strzelić jedną bramkę więcej niż przeciwnik"...fajnie :P Tylko, że ja pisałem o wzroście wartości i znaczenia defensywy, bez której nie da się wygrywać. Przytoczyłeś zespół Realu sprzed kilku lat więc ja jako totalna czepialska menda wypomniałem, iż wcale niekoniecznie musiałaby teraz osiągać takie same sukcesy ze względu na przeciętną formację obronną, co zresztą krótko objaśniłem :roll: Rozmawiamy o piłce, nie o filozofii, a jeśli już o niej piszesz to mógłbyś przedstawić swoje poglądy :>

Asder
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 5
Rejestracja: 31 sie 2006, 20:30
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Asder » 30 paź 2006, 17:42

My tu "Gadu-Gadu", a Antonito szaleje :lol:

Cassano odsunięty od treningów

Według oficjalnego komunikatu klubu, który pojawił się dziś na oficjalnej stronie Realu, Generalna Dyrekcja Sportowa do spraw futbolu podjęła decyzję o tymczasowym odsunięciu Antonio Cassano od treningów z grupą. Powodem jest okazanie braku szacunku dla trenera, które miało miejsce 28 października, po ligowym spotkaniu z Nástic. Na piłkarza zostanie nałożona również odpowiednia kara finansowa.

Według hiszpańskiego radia Cadena Cope, Włoch miał wypowiedzieć w stronę Capello następujące słowa: „Nie masz wstydu, oddałem w Romie za ciebie wszystko, a ty tak mi się odpłacasz". A wszystko to nastąpiło po całej drugiej połowie, podczas której Cassano rozgrzewał się przy bocznej linii, licząc na wejście na boisko. Podczas dzisiejszego treningu Antonio biegał na odosobnionym boisku, podczas gdy reszta drużyny przygotowywała się do meczu Ligi Mistrzów przeciw Steaule Bukareszt.

Dla Cassano nie jest to pierwszy wyskok tego typu. Podczas swojego ostatniego roku gry w Romie pokłócił się z własnymi kolegami z drużyny. Rozmawiał jedynie z Tottim, z którym później również miał problemy, przez co długi czas był odsunięty od gry – aż do momentu, kiedy w styczniu tego roku został nowym zawodnikiem Realu.

Premo
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 698
Rejestracja: 09 sty 2006, 21:55
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kłodzko

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Premo » 30 paź 2006, 18:15

Wiedziałem, że predzej przy pózniej będą z nim problemy. Wyszło na to, że było pozniej :P Niech Antek nie dziwi się dlaczego nie gra. Po kontuzji był zupełnie innym graczem niż zanim to nastąpiło. A teraz gdy wypowiedział te słowa będzie miał jeszcze gorzej. Wcale nie zdziwię się jeśli w styczniu odejdzie, chociaż za szybko by o tym mówić. Może nastąpi załagodzenie konfliktu, ale przy jego charakterze wątpię w to. Tak w ogóle to trochę się zawiodłem. Jak przybył Capello to myślałem, że odżyje na nowo i tak właściwie przez pewien okres czasu było, ale potem kontuzja i sprawy potoczyły się tak, że Złoty Chłopiec usiadł na ławę.

Awatar użytkownika
vakabayashi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1419
Rejestracja: 22 gru 2005, 14:09
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: vakabayashi » 30 paź 2006, 19:54

Szczerze to po jaka cholere Realowi był rok temu Cassano potrzebny :oops: Glupi wymysł Sacchiego plus Bronzetti nam wcisnął bubla :!:

Trzeba tez troche Antonio zrozumieć Capello kazał mu sie rozgrzewac caly czas w meczu z Tarragoną a potem go nie wpuścił na boisko.

Nie ma co sie martwić odejdzie w styczniu na pewno wiec nie bedzie problemu :wink: Kierunek Napoli :!:

fajny obrazek smithu. milo ze ktos propaguje grupe kibicow o nazistowskich pogladach

rkoeman jeśli sie nie myle to jesteś tą sama osobą która na blaugrana.pl wyszydza i wyśmiewa ironizuje i obraża kibiców Realu Madryt więc nie wiem jakim prawem oceniasz kibiców Realu pod kątem ich obrazków na tutejszym forum.

A nawet jeśli nie jestes tym rkoemanem to akurat nic niestosownego w obrazku Smithu nie widze. Bo nikt kibiców Barcelony (patrz: "Catalunia is not Spain") nie potępia za ich separatyzm.


PS. Beckham zapewnia ze pomimo ze ma 'trudności' w Realu to w styczniu nie odjedzie :!: :roll:

Awatar użytkownika
Toudinho
Hala Madrid
Posty: 2625
Rejestracja: 23 sie 2004, 20:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Darłowo/Słupsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Toudinho » 30 paź 2006, 20:54

No to Antek pokazł jaki naprawde jest, wybuchł jak Sycylijsk wulkan Etna :lol: :wink: Fabio nie daje sobie w kasze dmuchać i słusznie. To on bierze na siebie odpowiedzialnośc za wyniki, i to on decyduje kto, kiedy i ile spędza czasu na boisku. Gdyby Fantantonio choc troche przypominał gracza z okresu przygotowawczego z pewnością grałby...Coś mi tu pachnie transferami dwóch oburzonych gwiazdorów. Zarówno Beckhs jak i Antek obecnie nie maja realnych szans na gre i raczej się to nie zmien wiec ich kres powoli dobiega końca, za kase ktora za nich otrzymamy moze uda nam się kogoś wyrwać. O ile za Beckhsem bym nie płakał to Antka troche szkoda. Gośc jest w kwiecie wieku i naprawde potrafi grać w piłkę kopaną. No i stracilibyśmy klasowego rezerwowego.

Awatar użytkownika
wianuch
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2354
Rejestracja: 10 lut 2006, 21:10
Reputacja: 38
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wianuch » 30 paź 2006, 21:30

Wkurza mnie, że tylko w Realu rezerwowi nie potrafią wysiedzieć spokojnie na dupie. W każdym innym klubie, nikt sie nie buntuje tak jak w Madrycie. :? Nawet Thuram, który często grzeje ławę na Camp Nou nie podskakuje. :evil:

Awatar użytkownika
Smithu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1309
Rejestracja: 05 lip 2005, 9:32
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Smithu » 30 paź 2006, 21:31

RealFan pisze:Tylko, że ja pisałem o wzroście wartości i znaczenia defensywy, bez której nie da się wygrywać. Przytoczyłeś zespół Realu sprzed kilku lat więc ja jako totalna czepialska menda wypomniałem, iż wcale niekoniecznie musiałaby teraz osiągać takie same sukcesy ze względu na przeciętną formację obronną, co zresztą krótko objaśniłem Rolling Eyes Rozmawiamy o piłce, nie o filozofii, a jeśli już o niej piszesz to mógłbyś przedstawić swoje poglądy

Hm, sam zaczales :D

Nie mialem na mysli zespolu Realu sprzed kilku lat, mialem bardziej na mysli to do jakiej gry pilkarzy Realu motywowali trenerzy w przekroju dziesiecioleci. Filozofia pilki wedlug Krolewskich jaka przytoczylem opiera sie na futbolu atrakcyjnym skierowanym dla kibica jednego szol. Fakt, faktem sukcesy mialy, maja i beda miec sens ale obok nich liczy sie poziom i piekno gry. Wierni kibice mimo uplywu lay pamietac beda wielkiego mecze a nie to ze Real zdobyl mistrzostwo. Powiem ci tak, jestem kibicem Widzewa i doswiadczylem wielu pieknych meczy ze swoja druzyna. A wiesz co pamietam najlepiej? Nie sukcesy, mistrzostwa polski i lige mistrzow. Tylko poszczegolne mecze, ktore tworza legende. Pojedynki z Legia, ŁKS-em, czy w lidze mistrzow Atletico i innymi "mocarzami". Teraz rozumiesz co mialem na mysli?

Czy to w czasach obecnych, Pereza czy ś.p. Santiago Real mialbyc druzyna grajaca futbol nastawiony na ofensywe, prezentujacy efektowny, jednoczesnie efektywny futbol. W takim Realu zakochalem sie ja i wielu kibicow Madritistow ktorych znam. Dla nich i dla mnie czasy gdy Capello wygrywal mistrzostwo nie byly niczym specjalnym, bo sukces musial byc, a nie przypieczetowal tego zaden wielki mecz, zadne wielkie widowsiko.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18613
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2439
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 30 paź 2006, 22:19

Smithu - Rozumiem Cię, w końcu sam zacząłem kibicować Realowi bodajrze w roku 1997 i główną rzeczą, która przyciągnęła moją uwagę była ofensywna i ładna gra, choć na dobrą sprawę dopiero zaczynałem się zagłębiać w tajniki piłki nożnej. Podobnie zresztą było całkiem niedawno kiedy nastała cała ta era "galacticos". Wówczas nawet trudno było sobie wyobrazić to co jest teraz. Od jakiegoś czasu jednak moje spojrzenie na futbol się zmieniło, staram się oglądać spotkania nie tylko pod kątem widowiska, ilości bramek, ale także gry obronnej, walki, pressingu i co najważniejsze przygotowania taktycznego :] Dlatego teraz sam widzisz, że sposób gry Realu jakoś strasznie mi nie przeszkadza. Lubię skrytykować za mało ofensywną grę (patrza mój post po meczu z Nastic) jednakże nie stanowi to dla mnie wielkiego problemu, jeśli to wszystko przynosi skutki w postaci zwycięstw. Z resztą powiedzieć, że Blancos grają piłkę sztywną byłoby bądź co bądź przesadą kiedy przypomnimy sobie nawet ostatnie mecze ze Streauą, Barceloną, Dynamem... Owszem to nie to samo co przed kilkoma laty, jednak teraz Real tak by nie grał nawet bardzo chcąc i usiłując :roll: Wystarczy porównać personalnie składy nawet w samej pomocy dzisiejszy:

Robinho---Emerson---Diarra---Guti

i ówczesne z Figo, Zidanem czy wcześniej z Seedorfem, Redondo i wieloma innymi także z lat wcześniejszych :roll:

O to mi z kolei chodzi. Real nie jest w stanie grać w ten sposób co kiedyś. Capello ustawił zespół w tak, jak może coś z nim osiągnąć bo inaczej próbując na siłę grać ultraofensywnie mógłby wyjść piach w wynikach :?

Nie wiem, jak chcesz kontynuować rozmowę to OK, jutro Ci odpiszę :wink:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 31 paź 2006, 18:28

rkoeman jeśli sie nie myle to jesteś tą sama osobą która na blaugrana.pl wyszydza i wyśmiewa ironizuje i obraża kibiców Realu Madryt więc nie wiem jakim prawem oceniasz kibiców Realu pod kątem ich obrazków na tutejszym forum.
A to trzeba mieć jakieś prawa nadane do oceniania treści zamieszczanych przez userów? Dobrze wiedzieć. Mam wobec tego jeszcze kilka pytań:
1) Czy ja mam nadane takie prawa?
2) Kto nadaje takie prawa?
3) Ile to kosztuje?
4) Co sie stao?
vakabayashi pisze:A nawet jeśli nie jestes tym rkoemanem to akurat nic niestosownego w obrazku Smithu nie widze. Bo nikt kibiców Barcelony (patrz: "Catalunia is not Spain") nie potępia za ich separatyzm.
Dostrzegasz różnicę między treściami nazistowskimi a separatystycznymi czy nie za bardzo?

Awatar użytkownika
Smithu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1309
Rejestracja: 05 lip 2005, 9:32
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Smithu » 31 paź 2006, 21:05

RealFan pisze:Nie wiem, jak chcesz kontynuować rozmowę to OK, jutro Ci odpiszę
Jedziemy z koksem :D

Widzisz u ciebie spojrzenie na pilke sie zmienilo i nie mowie ze u mnie tez. Ale w dalszym ciagu rzecza dla mnie podstawowa jest piekna gra. Nie wazne na jakim szczeblu i kto gra, wazne by bylo co ogladac. Bo popatrz, futbol w formie ciaglego biegania, gryzienia trawy i taktycznych szachow jest po prostu nudny. Spojrzmy na taka lige mistrzow, juz z rok czasu marudze na temat jej monotonnosci. Mimo ze czasem padnie jakis sensacyjny i zaskakujacy wynik to i tak jest nudno. Nie ma czegos takiego jak np w innym euro pucharze UEFA cup. Gre w pucharze pocieszenia wiele zespolow traktuja albo jako pelny luz albo mozliwosc pokazania sie w europie i to wychodzi znakomicie. Male klubiki, slabe (na oko) zespoly tworza widowiska nie do zapomnienia i to jest piekno ktorego ja mam ciagly niedosyt. Wracajac do Realu. Porownales linie pomocy obecna z dwoma poprzednimi. A myslac racjonalnie w czym ona odstepuje temu co bylo. Diarra to zawodnik o skali Seedorfa, Guti jak ma dzien gra jak Redondo a Robinho jak dostanie skrzydel gra na poziomie Zizou. Pomysl co bedzie na koniec sezonu gdy cala machina zatrybi. Wtedy powinni grac pieknie i skutecznie, a beda grali asekuracyjnie tak jak nakaze Don Fabio. I to mnie najbardziej boli, tak byc nie powinno, mimo ze beda strzelac bramki i ewentualnie zdobywac trofea to nie bede w stanie zadowolic mojego i nie tylko mojego apetytu :D
4) Co sie stao?

A no to, ze ja wrocilem a ty zamiast gadac na temat szukasz zaczepki :D

Pozdro :D

Awatar użytkownika
vakabayashi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1419
Rejestracja: 22 gru 2005, 14:09
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: vakabayashi » 31 paź 2006, 22:56

Niggaz pisze:Cytat:
rkoeman jeśli sie nie myle to jesteś tą sama osobą która na blaugrana.pl wyszydza i wyśmiewa ironizuje i obraża kibiców Realu Madryt więc nie wiem jakim prawem oceniasz kibiców Realu pod kątem ich obrazków na tutejszym forum.

A to trzeba mieć jakieś prawa nadane do oceniania treści zamieszczanych przez userów? Dobrze wiedzieć. Mam wobec tego jeszcze kilka pytań:
1) Czy ja mam nadane takie prawa?
2) Kto nadaje takie prawa?
3) Ile to kosztuje?
4) Co sie stao?
Chodziło mi o podwójną moralność kogoś kto opublikował ten post. Ok, wiem że tu to sie nie liczy

Niggaz pisze:vakabayashi napisał:
A nawet jeśli nie jestes tym rkoemanem to akurat nic niestosownego w obrazku Smithu nie widze. Bo nikt kibiców Barcelony (patrz: "Catalunia is not Spain") nie potępia za ich separatyzm.

Dostrzegasz różnicę między treściami nazistowskimi a separatystycznymi czy nie za bardzo?
Nie mart sie dostrzegam. Ale skłonny jestem przyjąć że tak samo separatyzm jak i faszyzm niosą ten sam łądunek negatywny. Zresztą separatyzm może rodzić faszyzm, jak i faszyzm może prowadzić do speratyzmu. To nie miescje na takie dyskusje

A teraz do tematu:

Jutro Real gra na SB ze Steauą chodzą słuchy ze Ronaldo zagra od początku. W pierwszej jedynastce możę zagrać też Reyes. Marca spekuluje że ze wzgłędu na kontuzje Emersona, Real zagra Gutim i Diarra w środku Reyesem i Robinho na skrzydłach a Raulem i Ronadlo z przodu.

Więc nad wyraz ofensywnie, czyżby Fabio chciał zeby kibice zobaczyli że jego styl gry ofensywnym też bywa :wink: :D

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18613
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2439
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 31 paź 2006, 23:34

Smithu - Trochę mi zajmie odpisanie na Twój post, ale chyba warto.

Teraz przytoczę taki dość głupi przykład z życia codziennego, jednak ma on pewne odzwierciedlenie w tym co chcę Ci przekazać :] Ja niejednokrotnie mam sytuację, kiedy oglądam mecze ze swoim ojcem, który bardzo lubi krytykować za brak czy też małą ilość goli :lol: Wówczas to powstają takie małe spory i co ciekawe zawsze wychodzi na moje bo on poprostu patrzy na wszystko zbyt powierzchownie, wyłącznie przez pryzmat bramek :roll:

Wiesz, ja jako niemalże pasjonat meczy na wszystko patrzę zupełnie inaczej i staram się dostrzec to, na co przeciętny kibic nie zwróci uwagi, czyli na taktykę, bez której to grać mogą sobie co najwyżej dzieci na podwórku :P To właśnie w tej teorii ustalanej poza boiskiem i jorygowanej w czasie meczu przez trenerów kryje się tajemnica sukcesu tych wielkich drużyn :] Ani Real, ani Barca, ani żaden inny klub nie osiągałby tego co osiąga bez pomocy tej kapki podpowiedzi, jak grać :P

Kontynuując poprzednią myśl powiem Ci tak. To nie napastnicy i ofensywni pomocnicy wygrywają mecze. Byliby oni niczym kiedy zabrakłoby tych rzeźników w formacjach obronnych. Znane przysłowie piłkarskie mówi, że drużynę buduje się od obrony i tym słowom nikt nie jest w stanie zaprzeczyć nawet jakby bardzo się starał. Propagowanie Joga Bonito jest moim zdaniem nienajlepsze, zwłaszcza dla tych młodych, którzy dopiero uczą się gry w piłkę. Już w tym wieku warto byłoby zaszczepić w młodych, że piłka nożna to nie dziesięciu napastników i ten, który gra najsłabiej czyli bramkarz, ale także inne niemniej ważne pozycje :]

Znowu jednak trochę zboczyłem z tematu. Wiesz, ten wątek jest zwyczjnie za szeroki aby tak poprosu sprecyzować swoje myśli w kilku zdaniach :P Zwróć uwagę, że to "gryzienie trawy" jest niczym innym, jak tym w czym upatrywano przyczyny niepowodzeń Realu w ostatnich latach. Często pojawiały się tytuły, że zabrakło nie polotu i finezji, ale właśnie walki, poświęcenia, oddania, serca :] To właśnie ta twarda i nieustępliwa gra na całym boisku prowadzi do zwycięstw, bo zespół może sobie grać efektownie z piłką w posiadaniu i zupełnie nieudolnie kiedy jej nie ma. Tu się zaczyna dyscyplina i rola trenera, który musi ożywić ducha walki. Real starał się w ostatnich sezonach grać swoje, lecz nie przynosiło to rezultatów więc zatrudniono Capello właśnie po to aby zmienił mentalność, zespołowość i nastawienie piłkarzy, a nie tak jak to niektórzy błędnie odbierają w celu "zabicia" piłki nożnej :roll: Fabio piłki nie zabił, on ją ożywił.

Coż, moje wywody stają się trochę "rozstrzelane" w przemyśleniach, ale i tak bywa. Teraz chcę napisać coś o tych jak to ująłeś "taktycznych szachach". Wiesz, bez tego jakoś futbol inaczej mi się odbiera. Pójdę sobie na taki mecz ligi regionalnej i widzę taką dość chaotyczną, nie poukładaną grę z masą bramek itd. W tym wszystkim jednak czegoś mi brakuje :roll: Właśnie tych "szachów", które nakazują pewne zachowania, ustawienia. Warto podczas oglądania meczu popatrzeć nie tylko na to jak rozgrywa piłkę drużyna atakująca, ale jak ustawia się obrona i jak współpracuje ona z drugą linią w celu obrony własnej bramki. Tu dopiero widać koncepcję, bo atak może być czasami przypadkowy bo kiedy wychodzimy do ofensywy nie wiemy jak dokładnie rozegramy futbolówkę, to zależy w znacznym stopniu od przeciwnika :wink: Element zaskoczenia jest jednak czymś jeszcze. Możemy cały czas atakować, a w wyniku jednego niedokładnego zagrania przegrać mecz i to jest piękne :] Tak, jak humanista powie, że piękna jest poezja czy jakiś tam utwór, tak ja powiem, iż piękna jest taktyka w piłce nożnej :P Możesz się nie zgadzać, mówić, że to psuje widowisko, a ja i tak pozostanę przy swoim, że to właśnie ona to widowisko tworzy :]

Na razie w tej kwestji nic więcej nie piszę, ewentualnie w następnych postach podczas rozmowy z Tobą.

Nie zgodzę się jednak w tym co przedstawiłeś w porównaniach linii pomocy. Dla mnie gramy dwójką takich nieco gorszych wersji Makelele i dwoma piłkarzami, którzy ewentualnie mogą coś stworzyć. Diarra w niczym nie przypomina mi Seedorfa, gdyż jest to typowy rzeźnik, a Seedorf to jednak gracz dużo bardziej ofensywny. Guti jak sam to określiłeś "jak ma dzień" może zagrać jak Redondo choć i z tym bym się kłucił. Argentyńczyk jednak znacznie różnił się od Hiszpana stylem gry i więcej wnosił w poczynania obronne :wink: Z Robinho i Zizou sprzeczać się nie będę bo Francuz przed odejście sam go niejako mianował na swojego następcę, a z autorytetemi się przeważnie nie sprzeczam :P Nie wiem jak będziemy grać pod koniec sezonu więc pozwól, że to właśnie w tamtym czasie to w jakiś sposób określę :]

Awatar użytkownika
Smithu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1309
Rejestracja: 05 lip 2005, 9:32
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Smithu » 01 lis 2006, 13:46

RealFan pisze:Teraz przytoczę taki dość głupi przykład z życia codziennego, jednak ma on pewne odzwierciedlenie w tym co chcę Ci przekazać Krzywy Ja niejednokrotnie mam sytuację, kiedy oglądam mecze ze swoim ojcem, który bardzo lubi krytykować za brak czy też małą ilość goli Laughing Wówczas to powstają takie małe spory i co ciekawe zawsze wychodzi na moje bo on poprostu patrzy na wszystko zbyt powierzchownie, wyłącznie przez pryzmat bramek Rolling Eyes

No widzisz, ja natomiast ze wzgledu na swoja ciekawosc rowniez patrze na mecz pod wzgledem taktycznym, pod wzgledem przygotowania motorycznego, fizycznego i taktycznego. Wiele aspektow tej strony pilki noznej nie jest mi obce, ale nie przywiazuje do tego az tak wielkiej wagi jak do atmosfery, charakteru, woli walki, serca do gry i po prostu joga bonito.
RealFan pisze:Wiesz, ja jako niemalże pasjonat meczy na wszystko patrzę zupełnie inaczej i staram się dostrzec to, na co przeciętny kibic nie zwróci uwagi, czyli na taktykę, bez której to grać mogą sobie co najwyżej dzieci na podwórku Razz To właśnie w tej teorii ustalanej poza boiskiem i jorygowanej w czasie meczu przez trenerów kryje się tajemnica sukcesu tych wielkich drużyn Krzywy Ani Real, ani Barca, ani żaden inny klub nie osiągałby tego co osiąga bez pomocy tej kapki podpowiedzi, jak grać Razz

Mnie natomiast taktyka czasem az przeszkadza, zachowawcza gra moze sie pojawic ok. Ale nie w momencie gdy naprzeciw siebie staja dwie jedenastki prezentujace najsilniejsze kluby w europie. To wydaje sie byc troche dziwne dzialanie. Spojrz chociazby na naszego Beenhakkera. W meczu z Portugalia wcale nie kladl wielkiego nacisku na taktyka, duzo wazniejsza bylo wsparcie i duch druzyny. Oczywiscie taktyka byla istotna, ale bez tego co wczesniej wymienilem nawet najlepsza taktyka moze splonac juz w szatni. Najwazniejszy jest klimat :D
RealFan pisze:Kontynuując poprzednią myśl powiem Ci tak. To nie napastnicy i ofensywni pomocnicy wygrywają mecze. Byliby oni niczym kiedy zabrakłoby tych rzeźników w formacjach obronnych. Znane przysłowie piłkarskie mówi, że drużynę buduje się od obrony i tym słowom nikt nie jest w stanie zaprzeczyć nawet jakby bardzo się starał. Propagowanie Joga Bonito jest moim zdaniem nienajlepsze, zwłaszcza dla tych młodych, którzy dopiero uczą się gry w piłkę. Już w tym wieku warto byłoby zaszczepić w młodych, że piłka nożna to nie dziesięciu napastników i ten, który gra najsłabiej czyli bramkarz, ale także inne niemniej ważne pozycje

Hehe, a moim zdaniem nie masz racji co do Joga Bonito. To wlasnie mlodym powinno sie to uswiadamiac, ze nie wazne na jakiej pozycji beda grac, moga grac tak by zachwycali wszystkich ktorych oczy sa na nich skierowane. U nas w kraju panuje taka moda wsrod trenerow mlodziezowych by juniorow zajechac, przygotowac motorycznie jakby mieli zaraz wyjsc i rozegrac final World Cup. A nie w tym rzecz. Mlody zawodnik powinien uczyc sie techniki, dryblingu, odwagi. Za mlodu powinien nabyc wlasny styl by go pozniej wraz z przygotowaniem fizycznym przeniesc na boisko. To tylko jeden z plusow Joga Bonito. Pamietasz jak na reklamowce z Cantona bramkarz podawal sobie pilke z obronca? Chcialbys cos takiego ogladac? Ja nie bardzo :>

Znowu jednak trochę zboczyłem z tematu. Wiesz, ten wątek jest zwyczjnie za szeroki aby tak poprosu sprecyzować swoje myśli w kilku zdaniach Razz Zwróć uwagę, że to "gryzienie trawy" jest niczym innym, jak tym w czym upatrywano przyczyny niepowodzeń Realu w ostatnich latach. Często pojawiały się tytuły, że zabrakło nie polotu i finezji, ale właśnie walki, poświęcenia, oddania, serca Krzywy To właśnie ta twarda i nieustępliwa gra na całym boisku prowadzi do zwycięstw, bo zespół może sobie grać efektownie z piłką w posiadaniu i zupełnie nieudolnie kiedy jej nie ma. Tu się zaczyna dyscyplina i rola trenera, który musi ożywić ducha walki. Real starał się w ostatnich sezonach grać swoje, lecz nie przynosiło to rezultatów więc zatrudniono Capello właśnie po to aby zmienił mentalność, zespołowość i nastawienie piłkarzy, a nie tak jak to niektórzy błędnie odbierają w celu "zabicia" piłki nożnej Rolling Eyes Fabio piłki nie zabił, on ją ożywił.

Widze ze duchem walki dochodzimy chociaz do konsensusu (czy jak to sie tam pisze :D)
RealFan pisze:Wiesz, bez tego jakoś futbol inaczej mi się odbiera. Pójdę sobie na taki mecz ligi regionalnej i widzę taką dość chaotyczną, nie poukładaną grę z masą bramek itd. W tym wszystkim jednak czegoś mi brakuje Rolling Eyes Właśnie tych "szachów", które nakazują pewne zachowania, ustawienia. Warto podczas oglądania meczu popatrzeć nie tylko na to jak rozgrywa piłkę drużyna atakująca, ale jak ustawia się obrona i jak współpracuje ona z drugą linią w celu obrony własnej bramki. Tu dopiero widać koncepcję, bo atak może być czasami przypadkowy bo kiedy wychodzimy do ofensywy nie wiemy jak dokładnie rozegramy futbolówkę, to zależy w znacznym stopniu od przeciwnika Wink Element zaskoczenia jest jednak czymś jeszcze. Możemy cały czas atakować, a w wyniku jednego niedokładnego zagrania przegrać mecz i to jest piękne Krzywy Tak, jak humanista powie, że piękna jest poezja czy jakiś tam utwór, tak ja powiem, iż piękna jest taktyka w piłce nożnej Razz Możesz się nie zgadzać, mówić, że to psuje widowisko, a ja i tak pozostanę przy swoim, że to właśnie ona to widowisko tworzy Krzywy

Tylko, ze trzeba rozroznic ustawienia taktyczne, taktyczne wyszkolenie od taktycznych szachow. To pierwsze charakteryzuja sie dyscyplina na boisku, w drugim oprocz dyscypliny dochodzi strach przed otwarciem na wymiane ciosow, bojazliwosc przed strata i strzeleniem bramki i gra o wynik, o brak strat niz zyskiwanie ich z dobrej gry. Ktos w koncu zdobywanie bramek w tej grze wymyslij. Ta gra polega na tym by bramki zdobywac a nie przestac je tracic :D
RealFan pisze:Nie zgodzę się jednak w tym co przedstawiłeś w porównaniach linii pomocy. Dla mnie gramy dwójką takich nieco gorszych wersji Makelele i dwoma piłkarzami, którzy ewentualnie mogą coś stworzyć. Diarra w niczym nie przypomina mi Seedorfa, gdyż jest to typowy rzeźnik, a Seedorf to jednak gracz dużo bardziej ofensywny. Guti jak sam to określiłeś "jak ma dzień" może zagrać jak Redondo choć i z tym bym się kłucił. Argentyńczyk jednak znacznie różnił się od Hiszpana stylem gry i więcej wnosił w poczynania obronne Wink Z Robinho i Zizou sprzeczać się nie będę bo Francuz przed odejście sam go niejako mianował na swojego następcę, a z autorytetemi się przeważnie nie sprzeczam Razz Nie wiem jak będziemy grać pod koniec sezonu więc pozwól, że to właśnie w tamtym czasie to w jakiś sposób określę

Porownanie bylo powierzchowne, ale moim zdaniem linie pomocy wiele od siebie nie odstepuja. Kazda ma swoje plusy i minusy.

Figo - Zidane - Makelele - Flavio - W tej linii pomocy byla duza kreatywnosc dzieki dwom wirtuozom, ale nie obylo sie bez minusow, czesto zaniedbywali oni swoje obowiazki obronne przez co Real wiele tracil. Makelele byl w stanie wiele naprawic, czasem pomogl Flavio, ale ten drugi byl tak naprawde najslabszym ogniwem w tamtej druzynie.

Redondo - Seedorf - Helquera - Raul (czy tez ktos kto gral za niego :D)
Tutaj wyrozniali sie tylko dwaj panowie. Ivan sie dopiero uczyl, Raul nie byl w stanie pokazac pelni mozliwosci na flance. Dlatego cala odpowiedzialnosc spoczywala na 2 pozostalych.

A dzis:
Robinho - Guti - Diarra - Reyes - Emerson Jeden rzeznik, ospaly defensywny ale skuteczny pomocnik, kreatywny skrzydlowy, nastepca Pele :D oraz srebrne dziecko Madrytu. Tutaj rowniez sa slabe strony, ale nie widze ich na tyle by ta pomoc na nizszej polce niz poprzednie.

Pozdro

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”