Liverpool (zbiorczy) - Strona 91

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
Awatar użytkownika
kapi88
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2005, 19:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kapi88 » 05 lis 2006, 20:48

Ehh nie było mnie dłuugo, a widze temat zakurzony jak nigdy :?
No to zaczne od osttaniego spotkania :) Liverpool pokonał u siebie beniaminka EPL Reading 2-0. Obie bramki strzelił Kuyt, w sumie w obu przypadkach dobijając piłke do pustej bramki. Liverpool przeważał cały mecz, można by uznać, że zła passa minęła... ale! To się okaże dopiero po arcyważnym meczu na Emirates z Arsenalem w najbliższą niedziele. LFC nie ma problemów w zwyciężaniu na Anfield, ale wyjazdy w tym sezonie są po prostu beznadziejne! Ten mecz pokaże jaka jest prawdziwa forma drużyny. Nie moge się doczekać :twisted:

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 05 lis 2006, 21:00

kapi88 pisze:Liverpool pokonał u siebie beniaminka EPL Reading 2-0. Obie bramki strzelił Kuyt, w sumie w obu przypadkach dobijając piłke do pustej bramki.

Jak to mowia, znalazl sie tam gdzie byc powinien :P Akcje byle bardzo skladne, Reading zostalo rozklepane na maxa 8)
kapi88 pisze:Liverpool przeważał cały mecz, można by uznać, że zła passa minęła... ale! To się okaże dopiero po arcyważnym meczu na Emirates z Arsenalem w najbliższą niedziele.

Obecnie to Liverpool sie wydaje byc w lepszej formie :roll: Wydaje mi sie, ze wygraliscie wszystkie z ostanich 3 spotkan a my 2 remisy i porazka :? Jednak w takich meczach nie licza sie poprzednie mecze. Pilkarze potrafia sie wystarczajaco dobrze zmobilizowac na taki mecz :wink:
kapi88 pisze:LFC nie ma problemów w zwyciężaniu na Anfield, ale wyjazdy w tym sezonie są po prostu beznadziejne!
Za to Arsenal na odwrot :lol: Na wyjazdach nam lepiej idzie niz u siebie :? Skoro LFC gra zle na wyjazdach a Arsenal u siebie to mecz moze sie okazac totalna klapa :P

Awatar użytkownika
kapi88
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2005, 19:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kapi88 » 05 lis 2006, 22:12

guru pisze:Wydaje mi sie, ze wygraliscie wszystkie z ostanich 3
4, ale dopiero drugie z rzędu w lidze po AV.
guru pisze:Obecnie to Liverpool sie wydaje byc w lepszej formie
Może i tak, ale mecze między takimi zespołami, podobnie jak derby rządzą się swoimi prawami i każdy wynik wchodzi w gre.

Do niedzieli cały tydzień, a zapomniałem jeszcze o meczu Carling Cup z Birminhgam. Nie obraziłbym się na wynik z zeszłego sezonu w ramach FA Cup :P

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 05 lis 2006, 23:25

guru pisze:Obecnie to Liverpool sie wydaje byc w lepszej formie Wydaje mi sie, ze wygraliscie wszystkie z ostanich 3 spotkan a my 2 remisy i porazka Jednak w takich meczach nie licza sie poprzednie mecze. Pilkarze potrafia sie wystarczajaco dobrze zmobilizowac na taki mecz
Przed meczem z MU sytuacja Arsenalu była podobna, wiec jeszcze bym nie wyrokował. Jednak z drugiej strony coraz lepiej gra Liverpool. wreszcie Gerrar gra na poziomie jki jest od niego wymagany i do tego cholernie mocny Kuyt, chyba najlepszy transfer Premiership... Arsenal w "dołeczku" jeszcze niedawno słaba strona była skutecznośc, teraz słabo wygladała cała gra.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 05 lis 2006, 23:28

kapi88 pisze:Do niedzieli cały tydzień, a zapomniałem jeszcze o meczu Carling Cup z Birminhgam. Nie obraziłbym się na wynik z zeszłego sezonu w ramach FA Cup Razz

Czyli znowu armata Riise :shock: Z checia bym obejzal ten mecz ze wzgledu na Bandtnera, ktory prawdopodobnie cos strzeli :lol:
kapi88 pisze: 4, ale dopiero drugie z rzędu w lidze po AV.
Wiem, ale napisalem, ze w trzech bo od tylu spotkan my gramy slabiej, dlatego porownalem trzy ostatnie spotkania obu druzyn :wink:

EDIT
Messi E2 Ronaldinho pisze:Przed meczem z MU sytuacja Arsenalu była podobna, wiec jeszcze bym nie wyrokował.

Ja nie wyrokuje.Tylko napisalem,ze LFC jest obecnie w lepszej formie, ale na takie mecze pilkarze sie odpowiednio mobilizuja :wink: West Ham dzisiaj to potwierdzil... :?

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 05 lis 2006, 23:39

guru pisze:West Ham dzisiaj to potwierdzil...
WHU w poniedziałek sie odblokował i dzisiejszy mecz był tego kolejnym dowodem. Miejsce zajmowane przez nich nie było proporcjonalne do potencjału jakim dysponuja.
Liverpool jest w tym samym miejscu co MU, moze nie w tabeli, ale przed meczem z Arsenalem maja świetną serie i tylko od ich mobilizacji teraz zalezy czy ten mecz wygraja. Jeszcze Rafa tylko niech wystawi najlepszy skład z mozliwych, bo po nim mozna sie wszystkiego spodziewac.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 05 lis 2006, 23:45

WHU w poniedziałek sie odblokował i dzisiejszy mecz był tego kolejnym dowodem. Miejsce zajmowane przez nich nie było proporcjonalne do potencjału jakim dysponuja.

Taa, wnioskujesz to tylko po wyniku bo Blackburn bylo lepsze. Oprocz strzelonych bramek to West Ham nic wiecej nie pokazal. Grali ten sam piach. Z Arsenalem to byla calkiem inna druzyna.
Messi E2 Ronaldinho pisze:Liverpool jest w tym samym miejscu co MU, moze nie w tabeli, ale przed meczem z Arsenalem maja świetną serie i tylko od ich mobilizacji teraz zalezy czy ten mecz wygraja.

Tak samo od ich mobilizacji zalezy tak jak i od naszej. Naszym atutem jest to, ze lFC gra na wyjezdzie.
Messi E2 Ronaldinho pisze:Jeszcze Rafa tylko niech wystawi najlepszy skład z mozliwych, bo po nim mozna sie wszystkiego spodziewac.
Kadra LFC wydaje sie byc dosc szeroka i Rafa stosuje rotacje. Jezeli chodzi o napastnikow to Crouch,Kuyt i Garcia sa w bardzo dobrej dyspozycji, jedynie Bellamy troche od nich z forma odstaje :?

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 06 lis 2006, 0:33

guru pisze:Taa, wnioskujesz to tylko po wyniku bo Blackburn bylo lepsze. Oprocz strzelonych bramek to West Ham nic wiecej nie pokazal. Grali ten sam piach. Z Arsenalem to byla calkiem inna druzyna.
Zadowolony z faktu, ze Arsenal grał dobrze w meczach z CSKA i Evertonem skoro wywalczyl tylko 2 punkty na 9 mozliwych... Niestety bardziej liczy sie liczba strzelonych bramek i zwyciestwa niz styl.

Awatar użytkownika
kapi88
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2005, 19:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kapi88 » 06 lis 2006, 15:30

Messi E2 Ronaldinho pisze:Jeszcze Rafa tylko niech wystawi najlepszy skład z mozliwych, bo po nim mozna sie wszystkiego spodziewac.
Dokładnie, Rafa zazwyczaj przy drużynach klasowych czyt. Chelsea, Arsenal, ManU stawia na system 4-5-1, co jest przeważnie przyczyną porażek :x Najlepiej było to widoczne w meczu z ManU, gdzie osamotniony Kuyt nie mógł nic zdziałać, w dodatku gdy partnerzy byli bez formy (głównie Steven). Podstawową receptą na sukces będzie gra 4-4-2. A co do ataku to wiem jedno: Kuyt musi grać :!: Partnerować mu powinien Bellamy o ile wyzdrowieje, bądź Piotrek.

Awatar użytkownika
kapi88
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2005, 19:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kapi88 » 09 lis 2006, 7:26

Liverpool zwyciężył wczoraj skromnie 1-0 Birmingham w ramach Carling Cup. Bramkę na wagę zwycięstwa strzelił Daniel Agger mocnym strzałem w okienko z około... 2 metrów :) Można to zwycięstwo uznać za pyrrusowe, bo Sissoko ma podejrzenie zwichnięcia barku, przez co na pewno nie zagra z Arsenalem i bardzo prawdopodobnie że w inncyh meczach także ;(
Wracaj do zdrowia Momo

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 09 lis 2006, 18:49

kapi88 pisze:Można to zwycięstwo uznać za pyrrusowe, bo Sissoko ma podejrzenie zwichnięcia barku, przez co na pewno nie zagra z Arsenalem i bardzo prawdopodobnie że w inncyh meczach także Crying
Wracaj do zdrowia Momo

Z jednej strony sie ciesze, bo Momo to bardzo dobry pilkarz, przedewszystkim waleczny. Jest to oslabienie dla LFC :) Z drugiej strony to szkoda, ze przez kontujze. Na stronie lfc.pl czytalem, ze Momo przejdzie operacje barku i prawdopodobnie bedzie pauzowal przez trzy miechy :?
kapi88 pisze:amkę na wagę zwycięstwa strzelił Daniel Agger mocnym strzałem w okienko z około... 2 metrów Smile
typ jest przegiety. Fakt, ze bramka z 2 metrow tak jak napisales, ale to na jakim luzie wykonczyl akcje :rydzyk:

Awatar użytkownika
kapi88
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2005, 19:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kapi88 » 12 lis 2006, 18:57

Aaleee dostaliśmy łomot :cry: Kolejna porażka na wyjeździe, tym razem aż 3:0 :roll: Meczu nie oglądałem, więc za wiele sie nie mam co wypowiadać, choć nawet jakbym oglądał to bym nie miał na to ochoty. SŁyszałem/czytałem tylko, że Zenden jak zwykle gra dno, a Gerrardowi Benitez obciął jaja, bo sie nie stara i stracił na waleczności. Nie wiem jak było, ale w każdym razie mam nadzieje że gadanki Gerrarda czy Beniteza, o możliwości zdobycia mistrzostwa się w końcu zakończą, bo to już nawet śmieszne nie jest. Może będziemy w pierwszej 5-tce :roll:
[*]

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 12 lis 2006, 23:14

Prawda jest taka, ze Beniteza ratuje tylko zwyciestwo w LM. Ja tam bym go juz dawno zwolnil. Liverpool jest po prostu beznadziejny i takie sa fakty. Ciekawe kiedy oni ostatni raz wygrali w lidze z Chelsea, MU badz Arsenalem :roll:
na miejscu prezesa "The Reds" wyrzucilbym Rafe jak najszybciej.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 13 lis 2006, 0:16

Duza kasa wydawana i wielkie zapowiedzi Rafy, tylko w tym sezonei nie bedzie juz tak różowo. MU i Chelsea odskoczyli juz daleko. Arsenal powoli takze odskakuje. Portsmouth, Bolton, Aston Villa, Tottenham nie walcza o srodek tabeli, a o czołowke. Jesli maiłbym obstawiac to Liverpool nie wywalczy nawet 4 miejsca w lidze. Rafa poleci, bo LM tez im nie wróże. Fakt sciagnał swietnych pilkarzy, tylko po co :?: Bellamy ostatnio gra ogony, Aurelio spisuje sie słabo, podobnie Pennant. Paletta szans nie dostaje, czyli drogie transfery co nic nie daja. Ewenement tutaj to Kuyt...
Defensywa The Reds od poczatku sezonu spisuje sie tragicznie, srodek Carra oraz Hyypia sie przejadł, agger fakt miał przez pewien moment kontuzje, ale juz jej nie ma, a wczesniej sie świetnie spisywał. Reina takze nie jest tak pewny jak w zeszłym seoznie. Do tego Benitez stosuje dziwna rotacje i wydaje mi się, że nie dostosowuje predyspozycji zawodników do pozycji na boisku. Przynajmniej mi zawsze Zenden z czasów Barcelony i Chelsea z lewa flanka, a Rafa wystawia go na środku, z innej strony Marka w zeszłym seoznei czesciej widywałem w środku, ze juz nei wspomne o pozycjach Lusia Garcii, który gra gdzie popadnie. Do tego ostatnio chyba obok Dirka to własnie Katalonczyk był najlepszym zawodnikiem The Reds :wink:

Awatar użytkownika
John Travolta
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1169
Rejestracja: 18 lip 2005, 12:02
Reputacja: 5
Kibicuję: Manchester United

Post Wyświetl pojedynczy post autor: John Travolta » 13 lis 2006, 0:27

Od zawsze jak patrze na Liverpool to wydaje mi sie to banda porządnych ale nie rewelacyjnych grajków + Gerrard. Zawsze sie to kleiło ale teraz powiedzmy szczerze Gerrard gra na połowe tego do czego wszystkich przyzwyczaił i gra Liverpoolu idzie naprawde róznie, wszystko zalezy od tego czy ktos byłsnie i zagra swietnie, a to widac nie zdarza sie tak często. Rotacja tez sie poki co nie sprawdza(choc w tamtym sezonie Liverpool tez mial słaby początek a potem grał lepiej wiec moze to ma jakis sens...ale to nie byl az tak słaby początek...)
Wg mnie brakuje w Poolu kogos kto przy słabszej formie Gerrarda pociągnie gre, tam poprostu nie ma takiego zawodnika.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”