Siatkówka - Strona 57

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
Dratinho
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 455
Rejestracja: 20 sie 2006, 12:41
Reputacja: 0
Lokalizacja: Unia IPB Street

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dratinho » 31 paź 2006, 19:56

Pozwole sobie zauważyć, że dzisiaj rozpoczęły sie MŚ w siatkówce kobiet.
Polska jest w grypie A, w zmierzą sie z : Kostaryka, Tajwanem, Japonia, Kenia i Korea Płd.
W inauguracyjnym meczu, który dziś sie odbył Polska pokonała Kenie po średniej grze 3:1 (25:15, 25:17, 20:25, 25:20).
Miejmy nadzieje że Polki będa sie rozkręcać wraz z z następnymi spotakniami i powalczą o wysoką lokate. :)

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 01 lis 2006, 11:57

Było dramatycznie, było długo ale ostatecznie zwycięsko. Polki pokonały w swoim drugim spotkaniu Mistrzostw Świata Koree 3-2 ( 21:25, 25:23, 24:26, 25:23, 12:15 ). :spoko:

Nie ma co ukrywać, że mecz był do wygranie nawet w trzech setach, jednak w końcówkach drugiej i czwartej partii zabrakło troszkę zimnej krwi. Oczywiście wygranych się nie sądzi, ale można było skończyć ten mecz szybciej i odpocząć przed kolejnym starciem. Na wielkie wyróżnienie zasłużyła Ania Podolec, która wchodząc z ławki była najlepiej punktującą zawodniczką naszej ekipy. Bardzo dobrze funcjonował też blok naszego zespołu, co walnie przyczniło się do zwycięstwa.

Już w piątek czeka nasze Złotka spotkanie z Kostaryką i szczerze mówiąć inny wynik niż pewne 3-0 będzie można traktować jako małą niespodziankę 8)

Awatar użytkownika
Martinho
Internetowy napinacz
Posty: 4676
Rejestracja: 21 lut 2006, 9:16
Reputacja: 0
Kibicuję: cloner

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martinho » 01 lis 2006, 18:00

Martinho w najzajebistszym temacie na forum pisze:Ide na meczyk Polek, czuje dzisiaj sensacje w powietrzu
Hm...

Mysle ze po tej wygranej Polki maja juz raczej zapewniony awans do dalszej rundy ;) Z Kostaryka jak wspomnial duch99 bedzie raczej latwe zwyciestwo. Tajwan mam nadzieje ze wygranych ma juz dosyc na swoim koncie i troche sfolguje ;) Chociaz o ile dobrze pamietam (moge sie mylic) niedawno przegralismy z Tajwanem. Ale jesli wygralismy z Korea to z Tajwanem to 3:2 Zlotka powinny spokojnie wymeczyc :D Bardzo dobrze ze Japonki sa na koncu, byc moze zapewnia sobie awans wczesniej i zagraja o pietruche z Polkami i tutaj idzie rozpatrywac szanse Polek na wygrana ;)

Zwyciestwo z Korea okazalo sie tak wiec kluczowe dla naszych Polek, ktore sa w bardzo dobrej sytuacji ;) Mam nadzieje ze na tych MS zajma nasze piekne ( :? ) panie miejsce 3-6.

PS: Iza Belcik :love:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 04 lis 2006, 9:50

Dziś przyszła porażka, niejako na własne życzenie, bo mecz był do wygrania.
W pierwszych setach Polki dobrze zaczynały, ale później to co wyprawiała M. Zenik na przyjeciu - głowa boli.
Najprostszych piłek nie potrafiła przyjać, Polki przegrywały już 0:2, ale w 3 secie udało im się wejśc w swój rytm gry, zadziwiała zwłaszcza Anna Podolec [IMO nasza najlepsza zawodniczka] kapitalnie atakowała z kazdej pozycji, przypominają się czasy gdy Glinka na ME kończyła 90% ataków.

Polki wygrały tego seta i w 4 .... znów świetnie zaczeły, nawet już komentatorzy zaczeli mówić o tie - break'u. Jednak przy stanie 17-12 dla złotek, nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji :D przeciwniczki zdobyły 6 pkt z rzędu i wyszły na prowadzenie, w rezultacie wygrały mecz 3:1.
Pierwszy mecz przegrany, ale najbardziej mi się podbał dotychczas.
Wielka dawka dramaturgii, mecz był od wygrania, ale zabrakło koncentracji w końcówce.

Tak sobie myślę, że skoro i tak awans jest pewny, to poniekąd dobrze się stało, że nasze siatkarki przegrały - zawsze to jakiś kubeł zimnej wody, przed wazniejszymi meczami. Na pewno im ta porażka nie zaszkodzi - wiedziały, że moża było wygrać i liczę, że wyciągną wnioski z tej porażki.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 04 lis 2006, 10:12

fieldy pisze:Tak sobie myślę, że skoro i tak awans jest pewny, to poniekąd dobrze się stało, że nasze siatkarki przegrały - zawsze to jakiś kubeł zimnej wody, przed wazniejszymi meczami.
Tylko drabinka turniejowa ułożona jest tak, że ten mecz moze odbić się czkawką w dalszej rundzie. Opisywałem to strone wczesniej, na przykładzie panów.

Ogladałem tylko 4 seta, bo zdecydowanie za wcześnie jak na mnie. Na MŚ mężczyzn trzeba bedzie się jednak zmobilizować. I tylko na podstawie czwartego seta wnioskuje, że z takim rozegraniem może byc trudno wywalczyć coś więcej niż minimum przyzwoitości. Bełcik nie realizowła żadnej taktyki rozegrania(cały czas zaznaczam że oglądałem tylko ostatniego seta). Piłki chodziły w kolejności lewe skrzydło, środek, Podolec plus olbrzymia liczba niedokładności, niezrozumiałe kombinacje i odrzucania koleżanek od siatki. Kłos chyba musi po każdym błedzie udzielać szybkiej reprymendy, może wtedy coś sie poprawi. No coż, ale chyba nie ma lepszej.

Generalnie widać progres w grze od kwalifikacji do GP, ale realnie porównujac siłe naszego ataku do innych zespołów które widziałem w tych MŚ to na medal bym nie liczył. Z samych błedów przeciwniczek 25 punktów nie zdobędziemy.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 07 lis 2006, 17:13

Jako jawny kibic siatkowki w wykonaniu męskim nie mogłem wam tego podarować. W związku z tym że 17 listopada ruszaja MŚ mężczyzn, a niektórzy chcieli by jeszcze zgłebić swoja siatkarska wiedze, gorąco zachęcam do przczytania tej internetowej lektury.
http://www.mssiatkarzy.wp.pl/index.html

Na prawde kawał dobrej siatkarskiej publicystyki z bardzo duza liczba najswieższch informacji.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 07 lis 2006, 19:23

Dawno tutaj nie pisalem, a przecież było o czym. Pozdrawienia dla Babela i reszty miłośników siatkówki.

Zaczynają się MS - niedługo, nie ma co pisać o faworytach bo to malo ciekawy temat. Ja chciałbym się skupić na tzw czarnych koniach. Najpewniej każdy polak chce wierzyć w to, że to my okażamy się czarnym koniem i wygramy... Oby, ale nasz sąsiad z zamiedzy, konkretnie Czesi też pewnie tak myślą. Oglądał ktoś z was może turniej towarzyski we Francji, ten transmitowany na eurosporcie? Tam grały 4 reprezentacje: Czechy, Francja, Niemcy, Serbia. Wygrali Serbowie, ale Czesi pokazali bardzo dużo. Jak dla mnie jest to zespół, który może bardzo dużo. Ich gra opiera się glównie na sile. Rozegranie to głównie szybkie piłki na skrzydła. Piekielnie dobrze serwują.
Bardzo bym nie chciał trafić ich w jakiekolwiek fazie turnieju.

Awatar użytkownika
Lisek
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5237
Rejestracja: 12 maja 2006, 18:18
Reputacja: 6
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lisek » 07 lis 2006, 20:00

Tak, rzeczywiście oglądałem mecz na Eurosporcie Francja - Czechy, Francja - Niemcy i finał Francja - Serbia. Tak, zgodze się z tobą, że czesi w ostatnich latach zrobili taki postęp jak my w 20 lat. Nie śmiem mówić, że aktualnie grają tak jak my, ale na pewno nie dużo im do nas brakuje. Może nie mają wiele znanych naziwsk (oprócz kilku), ale grają bardzo szybką siatkówkę. No i rzecz jasna ten serwis, który sprawił Francuzom duże problemy. Francja grała dużo poniżej oczekiwań, ale wiadomo że forma ma przyjść dopiero na MŚ. Teraz widać było, brak świerzości i zgrania, które tak potrzebne jest w meczach o najwyższą stawkę. Co do gry Serbii, to do formy powraca Geric, który fantastycznie serwował w finale. Głównie dzięki niemu Serbia odniosła niespodziewanie łatwe zwycięstwo. Bardzo pobobała mi się też gra Vujevica, który jes chyba nieśmirtelny. Do złudzenia przypomina mi on Świderskiego. Nie wielki z postury, z potężnym wyskokiem. Średnio grał Milijkovic, który prawie cały czas obijał blok, a nie atakował w pole. W drużynie niemieckiej, nieźle prezentował się znany z występów w Polskiej Lidze, Marck Siebeck, ale niestety ten wchodził tylko na zagrywke, gdzie zresztą bardzo dobrze sobie radził. A wracająć jeszce do reprezentacji Francji, to zawiódł mnie Antiga, który grął po prostu słabo. Granvorka, jak zawsze potężnie serwował, Pujol idealnie wystawiał, a jednak Francuzi u siebie przegrali w finale. Jednak trener Trójkolorowych, bardzo eksperymentował. Na przykłąd w meczu z Niemcami grała jedna szóstka, a w finale z Serbią już inna. Pomieszana bardzo. Trochę podstawowa, trochę nie. Wszystko to jednak tylko przedsmak MŚ, już się nie mogę doczekać szczerze powiedziawszy, szkoda tylko że są w japonii i trzeba będzie wcześnie wstawać. No ale czego się nie robi dla tej dyscyplini prawda?;)

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 07 lis 2006, 20:19

Czesi. Zespoł dziwny, ale to bardzo dziwny. Maja bardzo solidny, wyrównany skład, a środek bloku i atakujacego z najwyższej półki. Ich reprezentanci stanowia trzon drużyn w najsilniejszych ligach Europy, mimo to nie potrafia osiagnac nic wielkiego. Wydaje mi się, że przyczyn tej sytuacji jest kilka. Słyszałem, że tamtejsze gwiazdy niezbyt poważnie traktuja kadre narodowa, a w związku panuje tzw. kolesiostwo, sport ten u naszych południowych sąsiadów nie wzbudza prawie żadnego zainteresowania kibiców. Ja dołożyłbym jeszcze przeciętnych rozgrywających(do tego wróce w dalszej czesci postu), mentalnośc i słabych szkoleniowców. Co ciekawe selekcjonerem Czechów był kiedyś sam Julio Velasco lecz o ile pamiętam zbyt szybko z niego zrezygnowano. IMO dobrze dla nas, bo pewnie przybył by nam kolejny konkurent w Europie. A propo trenerów wróce do ubiegłorocznych ME gdzie przed ta impreza w towarzyskich w meczach w Spale Czesi zlali nas dwa razy dośc swobodnie. Po czym na imprezie głównej zajeli ostatnie miejsce w swojej grupie. Jeszcze niedawno trenerem pepików był Igor Prielozny i nie potrafił wprowadzic ich nawet do ME. Własnie z powodu siatkarskiej czeskiej myśli szkoleniowej nie obawiam się Czechów, a sama drabinka skonstruowana jest tak, że możemy się spotkac z nimi w spotkaniach 1-4, 5-8. W tej pierwszej fazie bym sobie ich wrecz wymarzył.

Jeszcze troche o zawodnikach. Środkowi Martin Lebl i Michal Rak to najwyższa klasa światowa. Nie umniejszajac nic naszym środkowym (zreszta bardzo dobrym), z takim środkiem jakim dysponują Czesi juz od kilku lat bylibysmy suwerenami w Europie. Nie żartuje. Aby jeszcze dogłębniej zobrazowac siłe środka bloku Czechów można dodać, że srodkowy Sisleya Treviso Jiri Kral w ogole nie dostał się do 18 na japoński mundial. A jeżeli siatkarski Bóg istnieje to Czesi nigdy nic nie wygraja, bo nie będzie mogl patrzać jak ich wystawiacz marnuje potencjał jaki posiadaja na siatce. Nie ma zmiłuj. Już nawet nie chodzi o to, że pomijanie środkowych to straszne uproszczenie gry, ktore pozwala blokowi rywali bardzo łatwo czytać ich akcje. Atakujacy Jan Stokr to lider zespołu jeśli chodzi o skrzydła, u niego warto zwrócic uwage na zagrywke bo potafi seryjnie punktowac. Przyjmujący Petr Platenik i leworęczny Ondrej Hudecek tez nie osłabiaja siły drużyny, a w odwodzie pozostaje jeszcze Marek Novotny czy znany z polskich parkietów Jiri Popelka. Jedynie rozgrywający troche odstaja od pozimu i jak napisałem wyżej nie potafia wykorzystać potencjału kolegów. Pierwszym powinien zostac Lukas Tichacek i jestem nawet skłonny powiedzieć, że jezeli bedzie realizował konsekwentnie dobra taktyke to nawet Czesi moga sporo namieszać.

Nasi sąsiedzi jak najbardziej zasługuja na miano "czarnego konia", ale nie sądze by ktokolwiek ich lekceważył. Osobiscie nie widze ich się w stefie medalowej, gdyz sa w tej trudniejszej częsci drabinki. Według mnie czarnym koniem turnieju bedzie kto inny. Możecie się domyślać :). Zgadliście? Dodam, że przy wyborze druzyny, która "namiesza" kierowałem się tylko tym co mi podpowiada rozum.

Równiez pozdrawiam i mysle, że z kazdym dniem do mistrzostw powinno być coraz ciekawiej.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 10 lis 2006, 14:51

Babel pisze:Według mnie czarnym koniem turnieju bedzie kto inny. Możecie się domyślać Smile. Zgadliście? Dodam, że przy wyborze druzyny, która "namiesza" kierowałem się tylko tym co mi podpowiada rozum.
Jeśli by przyjąć, że czarnym koniem nie może być nikt z uczestników finału LŚ a więc Serbia, Francja, Włochy, Rosja, Brazylia, Bułgaria to z silnych drużyn zostają jeszcze: Kuba, Polska. W dalszej kolejności wymienić trzeba przedstawicieli siłowej siatkówki: Czechów, USA oraz azjatów Chińczyków i Japończyków. Pomijam Argentyne i Venezuele bo przyznam się bardzo dawno nie widziałem ich jak grali.

Z tego grona wiadomo najsilniejsze są dwa pierwsze zespoły. Jednak biorąc pod uwagę ostatnie dwa zwycięstwa nad Kubą, bardziej urozmaiconą gre podopiecznych Lozano to nasi mogą być czarnym koniem.

Jednak jak jak zauważyłeś Babel - Czesi to możę być czarny koń, ale ich nikt nie lekceważy. Podobnie jest z nami, nie mówie już o Kubie.

Prawidziwym czarnym koniem to by mogli się okazać Chińczycy, Venezuelczycy, Argentyńczycy, Kanadyjczycy (jadą na MŚ?). Jednak szczerze wątpie w sukcesy tych drużyn. Mimo, że w statystykach LŚ Chińczycy całkiem całkiem się prezentowali, a zdobyli gigantyczne doświadczenie - jak już odpaść w grupie to przynajmniej z najlepszymi.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 10 lis 2006, 19:03

bellus pisze:Jednak jak jak zauważyłeś Babel - Czesi to możę być czarny koń, ale ich nikt nie lekceważy. Podobnie jest z nami, nie mówie już o Kubie.
Tak, ale śmiem watpić by np. Rosjanie traktowali nas poważnie w walce o medale. Przecież do tej pory w duzych imprezach zawsze z nimi przegrywliśmy. To lezy gdzieś u nich świadomości. Czas to zmienić, ba jestem przekonany, że to zmienimy. W kadrze Rosjan nie ma Baranowa więc Gacek może spać spokojne. Dlatego mimo wszystko uważam nasza reprezentacja jako "Czarnego konia". Także ze wzgledów psychologicznych lepiej nie należec do faworytów.

Kuby nie brał bym pod uwage w kategoriach medalowych, może jakas sensacja w pojedynczym meczu. Pokazali, że są druzyną o tyle niebezpieczna, co niedoświadczona i niezorganizowana. A ich obecnie największa gwiazda Poey chyba na MŚ nie zagra. Ponoć z jakich tajemniczych względów. Juantorena sam nie udzwignie ataku.
bellus pisze:prawidziwym czarnym koniem to by mogli się okazać Chińczycy, Venezuelczycy, Argentyńczycy, Kanadyjczycy
Poza Argentyna i Wenezuela brakuje im ogrania z najlepszymi, a siła ich ataku jest mniejsza od czołówki światowej. Wg mnie trójke medalowa utworzona zostanie z tych drużyn: Serbia, Rosja, Brazylia, Włochy, Polska i na upartego Francja (bo osłabieni są znacznie), może USA (jak Stanley się obudzi). Choc Polaków traktuje raczej jako czarnego konia.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 10 lis 2006, 23:59

Babel pisze:Dlatego mimo wszystko uważam nasza reprezentacja jako "Czarnego konia". Także ze wzgledów psychologicznych lepiej nie należec do faworytów.
Napewno lepiej nie być faworytem to fakt. Co do Rosjan to, żeby oni sobie nie wykreowali innego zawodnika, który nas uszkodzi zagrywką: taki Poltavsky...
Jednak idea słuszna, Rosjanie mogą nas zlekceważyć.
Co do Brazylijczyków to wątpie by tak się stalo. Jedna rzecz to powtarzane przez ich trenera, żenie lubi grać z Polską (inna sprawa, że żadko gra). Druga to to, że zagramy z nimi sparing. Więc raczej się przekonają, że z nami nie ma spacerków.

Babel pisze:Serbia, Rosja, Brazylia, Włochy, Polska i na upartego Francja (bo osłabieni są znacznie), może USA (jak Stanley się obudzi).
Już prędzej widze Bułgarów niż Amerykanów.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 11 lis 2006, 10:07

bellus pisze:Już prędzej widze Bułgarów niż Amerykanów.
Bułgarów oczywiście też doceniam, ale uważam znów da o sobie znac ich charakter. Nawet Konstantinow nigdy nie krył tego, ze nie lubi się z drugim liderem ekipy Nikolowem. 11 meczy to zbyt długo, aby nie doszło do konfliktów. Amerykanie w tej materii bija Bułgarów zdecydowanie. Mentalnie, wolicjonalnie to chyba poza Brazylia i Serbia najlepsza ekipa.
bellus pisze:Jedna rzecz to powtarzane przez ich trenera, żenie lubi grać z Polską
Myśle, że własnie to zadecydowło o sparingu. Ale korzyści są obustronne. Bo jakim cudem po meczu z Brazylia(daj Boże wyrównanym) mamy obawiac się Chin, Portotyko czy Japonii?

Złotka znów klęska. A od wczoraj można obserowac zjawisko "polskiego piekiełka". Niektórzy to maja tupet, bo sami nic nie osiągneli a jeszcze krytykuja. Nawet Lozano się dostało od Skorka. Chłop chyba nie mógł wytrzymać, albo wie, że po MŚ nie będzie miał okazji. Jedynie nadworny krytyk Jerzy M. zamilkł, ale w jego przypadku wydaje się normalne. Lepiej żeby ktos, kogo złapali na "podwójnym" gazie nic nie mówił. Polska myśl szkoleniowa ma się całkiem dobrze :D.
Co do powołania nowego trenera to mam nadzieje, że PZPS zachowa się profesjonalnie i rozpisze konkurs, tak jak działo się z męska reprezentacją. Jak dla mnie trener musi byc z zagranicy. W Polsce autorytety się wyczerpały.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 11 lis 2006, 23:15

Babel pisze:Bo jakim cudem po meczu z Brazylia(daj Boże wyrównanym) mamy obawiac się Chin
Zagumny będzie się obawiał... Już nie będzie się z nimi rzucał do obrony.

Babel pisze:Co do powołania nowego trenera to mam nadzieje, że PZPS zachowa się profesjonalnie i rozpisze konkurs, tak jak działo się z męska reprezentacją. Jak dla mnie trener musi byc z zagranicy. W Polsce autorytety się wyczerpały.
Przedpełski mówił, że raczej trener krajowy. W telewizji jako potencjalnego następce Niemczyka - Kłosa, wskazywali Świderka... Więc trzeba uważać, bo jeszcze się okaże, że facetów też dosięgnie piekło...

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 12 lis 2006, 9:35

bellus pisze:wskazywali Świderka
Faktycznie Świderek pewnie dałby rade, ale po co zmieniac coś w sztabie szkoleniowym mężczyzn skoro przynosi to pozytywne efekty. Kto został by asystentem Lozano? Stelmach senior to jedyna poważna kandydatura, która zna włoski. Chyba, że Lozano w planach PZPS juz nie figuruje Jednak póki co nie ma podstaw do zwalniania Argentyczyka.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”