Valencia CF (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Valencianista
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 210
Rejestracja: 01 lip 2006, 9:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stalowa wola

Post autor: Valencianista » 19 lis 2006, 11:14

No i polegliśmy wczoraj z Sevillą.Wina za ten wynik spada po trosze na wszystkich tj.trenera,piłkarzy i niestety rozjemcę tego meczu:Megię Davila.

Zaczynając od QQ:trudno odnieść wrażenie że dobrze dobrał wyjściową 11-stkę.O ile Cerra na lewej obronie był koniecznością (z powodu kontuzji) o tyle miast Pallardo można było postawić na Pipo.
Chimeryczna dyspozycja Santiago,wpuścił szmatę a zaraz po tym wyciągnął nierealną do obrony piłkę.Niestety nasz portero nie jest pewnym punktem.Miał jeszcze ze dwie dziwne interwencje.
Zachowanie Silvy to niestety szczyt głupoty.Dostał czerwień co oznacza,że zabraknie go w meczu z Realem za tydzień.
No i wreszcie sędzia,Megia Davila.Nie mam pretensji o kartkę dla Silvy bo była absolutniee zasłużona.Przyczepić mogę się do tego w jaki sposób kwalifikował grę faul w wykonaniu Sevilli.W drugiej minucie meczu z boiska wylecieć powinien Daniel Alves za brutalny faul na Silvie.Pomylił się również później i również na naszą niekorzyść :?
Sam mecz był pod dyktando gospodarzy choć nawet w dziesiątkę potrafiliśmy stworzyć sobie sytuacje (vide strzał Villi z początku drugiej połowy).Porażka niestety zasłużona.

Na koniec jeszcze pokłosie tego meczu.Ciężka kontuzja Edu :( która prawdopodobnie wykluczy go z rozgrywek do końca tego sezonu :angry:
Ilość kontuzji naprawdę rzuca na kolana.Z powodu urazu z boiska zejść musiał Villa.Dobrze,że choć Vicente i Baraja się wykurowali.
Ehh po prostu pech goni pech...
...Vamos! Vamos! Murcielagos...

Wróć do „Hiszpania”